Wojskowy- Lądek Zdrój
: 10 mar 2017 21:22
Jestem po turnusie w Lądku Zdroju , w ośrodku WSZUR 23 Oddział I no i mam lekki problem jak go opisać .
Ale raz kozie śmierć - spróbuję , chcę jednak podkreślić, że to jest moje zdanie i moje spostrzeżenia .
Przyjazd:
Praktycznie na każdy autobus, który przyjeżdża do Lądka czekają taksówki także kuracjusze, którzy przyjeżdżają mają zapewniony przejazd do swojego ośrodka (oczywiście za odpłatnością 5-7 -10 zł).
Biuro Obsługi Kuracjusza znajduje się w Budynku I zwanym Lotnikiem , w dniu rozpoczęcia turnusu Panie rozpoczynają pracę o 7:30.
Jeśli ktoś przyjedzie bardzo wcześnie może być tak , że budynek jest zamknięty, wówczas należy zadzwonić , dyżurna pielęgniarka otworzy i udzieli pierwszych informacji.
W holu jest 5 kanap i kilka krzeseł na cierpliwe czekanie, ok. 6 Panie z kuchni poczęstują herbatą , kawą i czekamy..... , od 7 zaczyna się ruch , część kuracjuszy kończących turnus zwozi bagaże , idzie na ostatnie zabiegi , palacze udają się do palarni, ci co wcześniej wyjeżdżają idą na śniadanie.
Jest 7:30, Biuro Obsługi Kuracjusza zaczyna pracę, proszeni jesteśmy kolejno do pokoju, obsługują 3 osoby, trzeba przygotować : skierowanie, dowód, następuje przydzielenie- wybór pokoju . Na I oddziale są kuracjusze z NFZ- tu i tzw komercyjni.
Pokoje: najwięcej jest wieloosobowych : studia 1+1, 1+2, 2+2, 2+3, 2-ki, 3-ki, jest kilka jedynek , szczerze to nie wiem jak wyglądał rozdział tych pokoi.
Pytanie : czy chcemy TV, czajnik - oczywiście wszystko odpłatnie. Następnie idziemy do Budynku nr 2 , tam płacimy za zdobycze cywilizacji plus należne dopłaty do pokoju . Ci , którzy wykupili TV otrzymują kartę z instrukcją jak uruchomić odbiornik, zmotoryzowani , którzy będą korzystali z parkingów wokół budynku otrzymają tzw przydział miejsca (odpłatnie).
Powrót do budynku z kwitem KP i skierowaniem (na nim jest wpisany numer pokoju), wówczas idziemy do dyżurki pielęgniarek - wywiad, mierzenie ciśnienia, wypełniamy kilka kwitów, dostajemy kwestionariusz do uzupełnienia i zdania w późniejszym terminie, przydzielony zostaje mam lekarz oraz informacja kiedy i o której mamy się stawić na badania, otrzymujemy również kwit do stołówki z określeniem diet.
Proszę Państwa czekamy na klucze, czekamy i czekamy trzeba liczyć się , że upragnione klucze otrzymamy około godziny 14 (zdarzało się , że nawet o godzinie 16 pokój był gotowy).
Wiele osób wcześniej odbyło wizytę lekarską niż dostało się do pokoju.
O godzinie 12:30 był obiad , należało zgłosić ewentualną dietę , następował przydział stolika (5-cio osobowe) .
Przez cały dzień trwał proces przyjmowania, ludzie lekko zniecierpliwieni.
Na Oddziale I przyjmowało 5 lekarzy, znaczna część kuracjuszy była przyjęta w pierwszym dniu, było też troszkę osób, którzy mieli 1 wizytę na następny dzień.
Wieczorem ok 19-21 były do odbioru karty zabiegowe.
Baza zabiegowa:
Szpital Wojskowy ma bardzo dobrą bazę zabiegową , od prądów, po zabiegi tzw mokre : perełki, hydromasaże,solanka, borowina , masaż klasyczny, limfatyczny, basen duży, mały, kriokomorę, gimnastyki , kapsuły , kąpiele rodankowo-siarczkowe, borowina (okłady).
Mankamentem jest porozrzucana baza , w okresie letnim nie stanowi to problemu , jednak w okresie jesienno- zimowym jest to duża niedogodność (sama na sobie to odczułam). Ale jak tu nie mieć basenu, czy wspomnianych kąpieli w wodzie źródlanej, kriokomora również jest poza budynkiem.
Obsługa- personel:
Biuro obsługi kuracjusza - służbowo uprzejmi , (osobiście nie miałam powodów do narzekań)
Pielęgniarki - dla mnie ok,
Lekarze - nie słyszałam aby ktoś specjalnie narzekał ,mój lekarz prowadzący bardzo ok , miałam jednak taki jeden incydent medyczny z dyżurnym lekarzem , nigdy mnie nikt nie pytał co mi dolega w obecności postronnych osób, no cóż nowy to zwyczaj ....
Rehabilitanci - oooo, to już nie jest tak różowo, część dobrze przygotowanych do pracy, ale część arogancka, niesympatyczna, zdarzały się przypadki pozostawienia kuracjuszy przypiętych do urządzeń (różnych) , niestety bardziej przylgnęła opinia negatywna - tak nie powinno być. Myślę, że brak jest nadzoru nad rehabilitantami , odpowiednie szkolenia z dobrego wychowania, empatii, pracy z trudnym pacjentem .
Ja miałam jeden przykry incydent, myślę że potrafiłam z niego wyjść "zwycięsko", poza tym nie doświadczyłam niczego negatywnego, ale oczy i uszy miałam zdrowe ....
servis porządkowy - wiele do życzenia,
Konserwatorzy - uprzejmi,
Kuchnia- w moim zasięgu nikt nie narzekał
Obiekt:
Budynek 4 piętrowy , topografia dość prosta , nie można się zgubić. Są gotowi przyjąć ok 200 kuracjuszy, o pokojach napisałam wyżej,
parter : stołówka, dyżurka pielęgniarek, BOK, kilka gabinetów (prądy, magnetronik), pokój planowania, kilka pokoi mieszkalnych, wyjście na taras dla palaczy,
piętro: pokoje mieszkalne, gabinety lekarzy, planowanie, przejście do bazy zabiegowej (3 poziomy gabinetów zabiegowych),
2 piętro: pokoje mieszkalne,
3 piętro : pokoje mieszkalne,
4 piętro : pokoje mieszkalne + pomieszczenia służbowe
Oczywiście w budynku znajduje się winda, która niestety czasami się psuje - kto ma problemy z poruszaniem niech weźmie to pod uwagę .
Wyposażenie pokoi :
Pokoje ogólnie nie są zbyt duże (chociaż przestrzenne też się zdarzają), łóżka z nowymi materacami, stolik kawiarniany, szafka nocna, lampka, górne oświetlenie, szafa, krzesło, fotelik, szklanka z łyżeczką , tv , w niektórych pokojach radio,
w łazienkach prysznice, półka na kosmetyki (nie wszędzie), 2 ręczniki , miska do prania, 4 rolki papieru/osobę
,lustro,
Brak jest talerzyków, sztućców, ręcznika czy jakiegoś chodniczka pod prysznic
Podłoga wyłożona jest płytkami, wykładziną pcv, parkietem (bardzo zniszczonym)- w zależności od pokoju.
Posiłki :
posiłki wydawane są w 2 turach , 1: 8;00- śniadanie, 12;30- obiad, 17;00 - kolacja,
Jak tu określić : jest "normalne" jedzenie, dieta lekkostrawna i dieta lekkostrawna z dodatkiem dla cukrzyków
, i poza tym nic ,
posiłki przygotowywane są w kuchni II oddziału i przywożone .
Na jedzenie bardzo narzekano, przychylam się do opinii, że brak jest dobrego dietetyka i dobrej szefowej kuchni, pozytywne jest , że do obiadu było dużo surówek, podawano jabłka, ciasto, rogaliki, bułeczki. Co drugi dzień zupa mleczna, kawa mleczna i herbata, a w niedzielę kakao.
Mnie brakowało ciemnego pieczywa, a do śniadania i kolacji warzyw, natomiast ilościowo - mnie wystarczało.
Nie wolno wynosić żadnych talerzyków ani sztućców do pokoju.
Wycieczki oraz inne atrakcje:
Jak w każdym sanatorium oferta bogata, wybierać i przebierać .
Istotna informacja , nie wydawany jest tzw. suchy prowiant, , na wycieczki do Pragi i do Wiednia należy mieć zgodę lekarza.
Na pobliską granicę jest bliziutko , od 14 godziny jeżdżą tam busy - koszt 5 zł(w obie strony), można wybrać się tam pieszo .
Jest dużo szlaków na górki, ścieżki spacerowe, w okresie letnim kiedy jest dłużej widno grzechem byłoby nie popatrzeć na cudowne widoki.
W pierwszych dniach organizowany jest spacer po części uzdrowiskowej i mieszkalnej Lądka Zdroju z przewodnikiem.
W pobliżu są sklepy można zaopatrzyć się w niezbędne brakujące nam produkty.
Tańce: Pod Wąsem, Piekiełko, Kaprys, Sielanka - tam toczy się nocne życie towarzyskie , do wybory .
Można skorzystać z basenu z wodami termalnymi (Ośrodek Wojciech), kąpiele w Jerzym.
Biblioteka w Ośrodku Stanisław (chyba), oraz w części miejskiej , tam również można skorzystać z komputera.
Kościół w części uzdrowiskowej, a w jego pobliżu świetna kawiarnia z rewelacyjnymi ciachami.
Są trzy duże sklepy Dino i Biedronka oraz Rossmann.
Luźne spostrzeżenia:
Jeśli chodzi o obiekt WSZUR 23- wokół budynku jest bałagan, wczesna wiosna odsłoniła cały wstyd.
Budynek , a właściwie korytarze brudne nie doczyszczona terakota, lepiące się poręcze, w pokojach ściany brudne i "gołe", sprzęt w bazie zabiegowej nie doczyszczony głównie chodzi o wanny.
Na temat Lądka nie będę się wypowiadać , w części Uzdrowiska został opisany.
Nie podaję tutaj cen, myślę, że jeśli ktoś jest zainteresowany to poczyta sobie informacje na stronie internetowej lub zadzwoni.
Na 3 piętrze jest lodówka dla kuracjuszy, na każdym piętrze jest suszarka na pranie i deska do prasowania, po żelazko trzeba zejść do dyżurki Pielęgniarek.
Można zapłacić kartą za pobyt, opłata klimatyczna nie jest pobierana.
Myślę, że gdyby trochę popracować nad tym Ośrodkiem miałby szanse na bardzo wysokie notowania, raz jeszcze podkreślę baza zabiegowa jest bardzo dobra .
Ale się napisałam
Pozdrawiam
Basia
Ale raz kozie śmierć - spróbuję , chcę jednak podkreślić, że to jest moje zdanie i moje spostrzeżenia .
Przyjazd:
Praktycznie na każdy autobus, który przyjeżdża do Lądka czekają taksówki także kuracjusze, którzy przyjeżdżają mają zapewniony przejazd do swojego ośrodka (oczywiście za odpłatnością 5-7 -10 zł).
Biuro Obsługi Kuracjusza znajduje się w Budynku I zwanym Lotnikiem , w dniu rozpoczęcia turnusu Panie rozpoczynają pracę o 7:30.
Jeśli ktoś przyjedzie bardzo wcześnie może być tak , że budynek jest zamknięty, wówczas należy zadzwonić , dyżurna pielęgniarka otworzy i udzieli pierwszych informacji.
W holu jest 5 kanap i kilka krzeseł na cierpliwe czekanie, ok. 6 Panie z kuchni poczęstują herbatą , kawą i czekamy..... , od 7 zaczyna się ruch , część kuracjuszy kończących turnus zwozi bagaże , idzie na ostatnie zabiegi , palacze udają się do palarni, ci co wcześniej wyjeżdżają idą na śniadanie.
Jest 7:30, Biuro Obsługi Kuracjusza zaczyna pracę, proszeni jesteśmy kolejno do pokoju, obsługują 3 osoby, trzeba przygotować : skierowanie, dowód, następuje przydzielenie- wybór pokoju . Na I oddziale są kuracjusze z NFZ- tu i tzw komercyjni.
Pokoje: najwięcej jest wieloosobowych : studia 1+1, 1+2, 2+2, 2+3, 2-ki, 3-ki, jest kilka jedynek , szczerze to nie wiem jak wyglądał rozdział tych pokoi.
Pytanie : czy chcemy TV, czajnik - oczywiście wszystko odpłatnie. Następnie idziemy do Budynku nr 2 , tam płacimy za zdobycze cywilizacji plus należne dopłaty do pokoju . Ci , którzy wykupili TV otrzymują kartę z instrukcją jak uruchomić odbiornik, zmotoryzowani , którzy będą korzystali z parkingów wokół budynku otrzymają tzw przydział miejsca (odpłatnie).
Powrót do budynku z kwitem KP i skierowaniem (na nim jest wpisany numer pokoju), wówczas idziemy do dyżurki pielęgniarek - wywiad, mierzenie ciśnienia, wypełniamy kilka kwitów, dostajemy kwestionariusz do uzupełnienia i zdania w późniejszym terminie, przydzielony zostaje mam lekarz oraz informacja kiedy i o której mamy się stawić na badania, otrzymujemy również kwit do stołówki z określeniem diet.
Proszę Państwa czekamy na klucze, czekamy i czekamy trzeba liczyć się , że upragnione klucze otrzymamy około godziny 14 (zdarzało się , że nawet o godzinie 16 pokój był gotowy).
Wiele osób wcześniej odbyło wizytę lekarską niż dostało się do pokoju.
O godzinie 12:30 był obiad , należało zgłosić ewentualną dietę , następował przydział stolika (5-cio osobowe) .
Przez cały dzień trwał proces przyjmowania, ludzie lekko zniecierpliwieni.
Na Oddziale I przyjmowało 5 lekarzy, znaczna część kuracjuszy była przyjęta w pierwszym dniu, było też troszkę osób, którzy mieli 1 wizytę na następny dzień.
Wieczorem ok 19-21 były do odbioru karty zabiegowe.
Baza zabiegowa:
Szpital Wojskowy ma bardzo dobrą bazę zabiegową , od prądów, po zabiegi tzw mokre : perełki, hydromasaże,solanka, borowina , masaż klasyczny, limfatyczny, basen duży, mały, kriokomorę, gimnastyki , kapsuły , kąpiele rodankowo-siarczkowe, borowina (okłady).
Mankamentem jest porozrzucana baza , w okresie letnim nie stanowi to problemu , jednak w okresie jesienno- zimowym jest to duża niedogodność (sama na sobie to odczułam). Ale jak tu nie mieć basenu, czy wspomnianych kąpieli w wodzie źródlanej, kriokomora również jest poza budynkiem.
Obsługa- personel:
Biuro obsługi kuracjusza - służbowo uprzejmi , (osobiście nie miałam powodów do narzekań)
Pielęgniarki - dla mnie ok,
Lekarze - nie słyszałam aby ktoś specjalnie narzekał ,mój lekarz prowadzący bardzo ok , miałam jednak taki jeden incydent medyczny z dyżurnym lekarzem , nigdy mnie nikt nie pytał co mi dolega w obecności postronnych osób, no cóż nowy to zwyczaj ....
Rehabilitanci - oooo, to już nie jest tak różowo, część dobrze przygotowanych do pracy, ale część arogancka, niesympatyczna, zdarzały się przypadki pozostawienia kuracjuszy przypiętych do urządzeń (różnych) , niestety bardziej przylgnęła opinia negatywna - tak nie powinno być. Myślę, że brak jest nadzoru nad rehabilitantami , odpowiednie szkolenia z dobrego wychowania, empatii, pracy z trudnym pacjentem .
Ja miałam jeden przykry incydent, myślę że potrafiłam z niego wyjść "zwycięsko", poza tym nie doświadczyłam niczego negatywnego, ale oczy i uszy miałam zdrowe ....
servis porządkowy - wiele do życzenia,
Konserwatorzy - uprzejmi,
Kuchnia- w moim zasięgu nikt nie narzekał
Obiekt:
Budynek 4 piętrowy , topografia dość prosta , nie można się zgubić. Są gotowi przyjąć ok 200 kuracjuszy, o pokojach napisałam wyżej,
parter : stołówka, dyżurka pielęgniarek, BOK, kilka gabinetów (prądy, magnetronik), pokój planowania, kilka pokoi mieszkalnych, wyjście na taras dla palaczy,
piętro: pokoje mieszkalne, gabinety lekarzy, planowanie, przejście do bazy zabiegowej (3 poziomy gabinetów zabiegowych),
2 piętro: pokoje mieszkalne,
3 piętro : pokoje mieszkalne,
4 piętro : pokoje mieszkalne + pomieszczenia służbowe
Oczywiście w budynku znajduje się winda, która niestety czasami się psuje - kto ma problemy z poruszaniem niech weźmie to pod uwagę .
Wyposażenie pokoi :
Pokoje ogólnie nie są zbyt duże (chociaż przestrzenne też się zdarzają), łóżka z nowymi materacami, stolik kawiarniany, szafka nocna, lampka, górne oświetlenie, szafa, krzesło, fotelik, szklanka z łyżeczką , tv , w niektórych pokojach radio,
w łazienkach prysznice, półka na kosmetyki (nie wszędzie), 2 ręczniki , miska do prania, 4 rolki papieru/osobę
Brak jest talerzyków, sztućców, ręcznika czy jakiegoś chodniczka pod prysznic
Podłoga wyłożona jest płytkami, wykładziną pcv, parkietem (bardzo zniszczonym)- w zależności od pokoju.
Posiłki :
posiłki wydawane są w 2 turach , 1: 8;00- śniadanie, 12;30- obiad, 17;00 - kolacja,
Jak tu określić : jest "normalne" jedzenie, dieta lekkostrawna i dieta lekkostrawna z dodatkiem dla cukrzyków
posiłki przygotowywane są w kuchni II oddziału i przywożone .
Na jedzenie bardzo narzekano, przychylam się do opinii, że brak jest dobrego dietetyka i dobrej szefowej kuchni, pozytywne jest , że do obiadu było dużo surówek, podawano jabłka, ciasto, rogaliki, bułeczki. Co drugi dzień zupa mleczna, kawa mleczna i herbata, a w niedzielę kakao.
Mnie brakowało ciemnego pieczywa, a do śniadania i kolacji warzyw, natomiast ilościowo - mnie wystarczało.
Nie wolno wynosić żadnych talerzyków ani sztućców do pokoju.
Wycieczki oraz inne atrakcje:
Jak w każdym sanatorium oferta bogata, wybierać i przebierać .
Istotna informacja , nie wydawany jest tzw. suchy prowiant, , na wycieczki do Pragi i do Wiednia należy mieć zgodę lekarza.
Na pobliską granicę jest bliziutko , od 14 godziny jeżdżą tam busy - koszt 5 zł(w obie strony), można wybrać się tam pieszo .
Jest dużo szlaków na górki, ścieżki spacerowe, w okresie letnim kiedy jest dłużej widno grzechem byłoby nie popatrzeć na cudowne widoki.
W pierwszych dniach organizowany jest spacer po części uzdrowiskowej i mieszkalnej Lądka Zdroju z przewodnikiem.
W pobliżu są sklepy można zaopatrzyć się w niezbędne brakujące nam produkty.
Tańce: Pod Wąsem, Piekiełko, Kaprys, Sielanka - tam toczy się nocne życie towarzyskie , do wybory .
Można skorzystać z basenu z wodami termalnymi (Ośrodek Wojciech), kąpiele w Jerzym.
Biblioteka w Ośrodku Stanisław (chyba), oraz w części miejskiej , tam również można skorzystać z komputera.
Kościół w części uzdrowiskowej, a w jego pobliżu świetna kawiarnia z rewelacyjnymi ciachami.
Są trzy duże sklepy Dino i Biedronka oraz Rossmann.
Luźne spostrzeżenia:
Jeśli chodzi o obiekt WSZUR 23- wokół budynku jest bałagan, wczesna wiosna odsłoniła cały wstyd.
Budynek , a właściwie korytarze brudne nie doczyszczona terakota, lepiące się poręcze, w pokojach ściany brudne i "gołe", sprzęt w bazie zabiegowej nie doczyszczony głównie chodzi o wanny.
Na temat Lądka nie będę się wypowiadać , w części Uzdrowiska został opisany.
Nie podaję tutaj cen, myślę, że jeśli ktoś jest zainteresowany to poczyta sobie informacje na stronie internetowej lub zadzwoni.
Na 3 piętrze jest lodówka dla kuracjuszy, na każdym piętrze jest suszarka na pranie i deska do prasowania, po żelazko trzeba zejść do dyżurki Pielęgniarek.
Można zapłacić kartą za pobyt, opłata klimatyczna nie jest pobierana.
Myślę, że gdyby trochę popracować nad tym Ośrodkiem miałby szanse na bardzo wysokie notowania, raz jeszcze podkreślę baza zabiegowa jest bardzo dobra .
Ale się napisałam
Pozdrawiam
Basia