Truskawiec 2017 ,sanatorium południowy.
: 01 cze 2017 12:13
Wróciłam z tego sanatorium z mieszanymi uczuciami.Poematu,jak Jacek,nie napiszę,tylko kilka moich spostrzeżeń.
Sanatorium położone tuż przy parku,którędy chodziło się na bazarek lub do marketu,odległych o około pół godziny drogi,ale powrót taxi za 10 złotych.
wyposażenie pokoju dobre,w obiekcie piękny ogród zimowy,ale za to wszędzie schody ,brak windy,więc dla niepełnosprawnych bariera.
zabiegi dobre,masaże,kąpiele,ale przede wszystkim okłady z ozokerytu,czyli nafty ,na bolące stawy.Wiele osób z naszej grupy miało też zabieg płukania jelit,ja się nie odważyłam.
Wyżywienie na tamtejszy styl,czyli obiad na śniadanie,obiad na obiad no i obiad na kolację,bo zawsze ciepłe danie,nawet na śniadanie ziemniaki,można zmienić na np.kaszę,dużo kaszy różnego rodzaju.Ogólnie smacznie i zdrowo.
Sam Truskawiec ciekawy,ale moim zdaniem jeszcze zaniedbany,dużo sanatoriów -wieżowców,o różnym standardzie.
Zakupy -to bardzo tani,dla nas,alkohol,doskonała chałwa,cukierki i śmieszne ciasteczka-sezamowe miśki,bardzo smaczne.Kupiłam też osławiony balsam Vigor,ćwierć litra za 32 hrywny,i inne balsamy dla zdrowotności.
Ogólnie było dobrze,ale nie dla astmatyków klimat,bo wilgotne i ostre powietrze.
Jednak jestem zadowolona,że byłam i widziałam,kto może,niech sam się przekona.
A podróż w jedną stronę,autokarem,spod Warszawy,trwała dokładnie 13 godzin.
Sanatorium położone tuż przy parku,którędy chodziło się na bazarek lub do marketu,odległych o około pół godziny drogi,ale powrót taxi za 10 złotych.
wyposażenie pokoju dobre,w obiekcie piękny ogród zimowy,ale za to wszędzie schody ,brak windy,więc dla niepełnosprawnych bariera.
zabiegi dobre,masaże,kąpiele,ale przede wszystkim okłady z ozokerytu,czyli nafty ,na bolące stawy.Wiele osób z naszej grupy miało też zabieg płukania jelit,ja się nie odważyłam.
Wyżywienie na tamtejszy styl,czyli obiad na śniadanie,obiad na obiad no i obiad na kolację,bo zawsze ciepłe danie,nawet na śniadanie ziemniaki,można zmienić na np.kaszę,dużo kaszy różnego rodzaju.Ogólnie smacznie i zdrowo.
Sam Truskawiec ciekawy,ale moim zdaniem jeszcze zaniedbany,dużo sanatoriów -wieżowców,o różnym standardzie.
Zakupy -to bardzo tani,dla nas,alkohol,doskonała chałwa,cukierki i śmieszne ciasteczka-sezamowe miśki,bardzo smaczne.Kupiłam też osławiony balsam Vigor,ćwierć litra za 32 hrywny,i inne balsamy dla zdrowotności.
Ogólnie było dobrze,ale nie dla astmatyków klimat,bo wilgotne i ostre powietrze.
Jednak jestem zadowolona,że byłam i widziałam,kto może,niech sam się przekona.
A podróż w jedną stronę,autokarem,spod Warszawy,trwała dokładnie 13 godzin.