Strona 1 z 1

Sanatorium Połczyn Zdrój gryf....

: 30 cze 2017 12:23
autor: Ratownik1975
Wszystko byłoby cacy gdyby nie dopadła mnie róża na lewym podudziu, która dopada mnie średnio raz w roku(i tak właśnie teraz się stało w czwarty dzień pobytu tj. Poniedziałek ) przez którą nie mogłem chodzić na zabiegi, ale myślę że nie to było problemem. Szybko wykryta róża (a to by mój czwarty raz i od razu zarzyłem antybiotyk) po lekach mija w trzy cztery dni. Jednak pani doktor Mrozowska stwierdziła że mnie wypisuje z turnusu bo odpuściłem dwa dni zabiegów , zamiast zamienić mi je na inne, a opuszczone zabiegi przenieść na dalsze dwa tygodnie pobytu.Dr.Mrozowska skłamała mi w oczy że to poprzedni lekarz dyżurny mnie wypisał, lecz później od pani kierownik dowiedziałam się że to właśnie ona. Nawet nie miała odwagi powiedzieć prawdy.Stwierdziła również że boi się iż moi współokatorzy pójdą na skargę że się zarażą, co jest niemożliwe w przypadku róży przyrannej. Chyba że zetknelibyśmy się otwartymi ranami których z resztą nikt z nas nie miał. Skoro wg. pani dr. to takie zaraźliwe to dlaczego więc nie zostałem przeniesiony do jedynki tylko jeszcze trzy dni mieszkałem z dwoma kolegami? To ich zdrowie się nie liczy?Zabrała mi również kartę zabiegów pod pretekstem że mi zamieni wirówkę na to coś innego, ale nie o to chodziło jak się później okazało. Udałem się więc do głównego lekarza z prośbą o pomoc i odniosłem wrażenie że będzie dobrze. Całkiem miła pani, posłała mnie do ortpedy żeby tamta wydała opinie. Po zbadaniu mnie przez ortopedę, ortopeda stwierdziła że nie widzi przeciwkazań żebym został, jednak w tym momencie weszła pielęgniarka to pani doktor wysłała mnie do pokoju po moje leki choć powiedziałem jej jakie zażywam (znała lek bo zdziwiła się niby że jest lincocin500, swoją drogą też dziwne bo są tylko dwa rodzaje) .Myślę że dla ściemy żeby pogadać z pielęgniarką. Jak wróciłem rozmowa się nie kleiła, chociaż wcześniej były rokowania na to żebym został do końca turnusu. Na układy nie ma rady. Może chodziło o to że jestem z NFZ a nie a ZUS, wtedy mniej zarabiają o prawie połowę. Mafia. Cóż zostałem poinformowany że mam się pakować, i to na biegu bo miałem pociąg ze Szczecinka za dwie godziny. Na szczęście poznałem tam super ludzi którzy mnie podrzucili autem do Szczecinka(Kocham was) . W tej chwili 29.06.2017 jadę pociągiem do Wrocławia ok. 6h z różą na nodze, zwrotami głowy bo tak działa lek.... Pozdrawiam Panią dr Mrozowską życzę zdrowia bo chasju to pewnie ma.
Smutne ale prawdziwe kasa jest ważniejsza niż człowiek. Uzdrowisko średnie, uważajcie na lekarzy i bałagan organizacyjny pomiędzy działami, jedni wiedzieli że jestem chory, inni wołali mnie na zabiegi,jeszcze inni umywali od tego wszystkiego ręce najważniejsze żeby zarobić ehhhh :evil: :evil:
Taki mój mały dramacik

Re: Sanatorium Połczyn Zdrój gryf....

: 30 cze 2017 19:49
autor: wiktor64
Wspólczuje ci kolego tyle czekania a tu taki dramat
sam, widzisz jak traktója ludzi z NFZ ale nie zalamoj sie jestesmy z toba

Re: Sanatorium Połczyn Zdrój gryf....

: 30 cze 2017 20:48
autor: BarbaraSzczepanska
Radzilabym napisać do swojego NFZ lub lub do rzecznika praw pacjenta o takie nieludzkie podejście do pacjenta Byłam w 2016 roku też zachorowała m ale nikt mnie nie wysyłał miałam dobrą opiekie było to w Piwnicznej Zdrój szkoda i przykro że tak postąpili ale proszę. po walczyć o ponowny wyjazd może cos się da radę załatwić. Wspolczuje bardzo. Pozdrawiam :kwiat:

Re: Sanatorium Połczyn Zdrój gryf....

: 30 cze 2017 21:56
autor: basiat
Ratownik, jeśli masz taką możliwość, idź osobiście do swojego NFZ-tu, a jesli nie to napisz skargę na takie potraktowanie Ciebie. Jeśli choroba miałaby negatywny wpływ na współkuracjuszy, to p. doktor powinna swoją decyzję po ludzku umotywować, a nie mataczyć.Należy Ci się jasna i klarowna odpowiedź NFZ-tu. Nie odpuszczaj. Zbyt dużo spraw sanatoryjnych uchodzi płazem.....