Odmowa przyjęcia do sanatorium pomimo skierowania
: 24 sie 2017 23:31
Witajcie.
Czy komuś kiedyś zdarzyła się sytuacja, że, mając skierowanie, jedziemy do sanatorium, a lekarz na miejscu odmawia przyjęcie nas na leczenie?
Pytam się, bo rozmawiałem telefonicznie z pewnym sanatorium i usłyszałem, że "z takimi chorobami to my w ogóle pana nie przyjmiemy". Mówię, że przecież mam skierowanie, a lekarz orzecznik w ZUS uznał rehabilitację w sanatorium za potrzebną. Znaleźli mi szybki termin, co ponoć nie zawsze się zdarza. W odpowiedzi słyszę, że "ale nie będziemy panu mogli zaaplikować żadnego leczenia z takimi chorobami". Dzwonię do ZUS i słyszę, że "ośrodek ma prawo odmówić przyjęcia".
Czy ktoś już z tym się zetknął? Jak to wygląda w praktyce: kupujemy bilet, jedziemy na drugi koniec kraju i po badaniu wracamy jak niepyszni? Co w tym przypadku robić? Zataić część schorzeń? W moim przypadku chodzi o przebytą w szpitalu sepsę, przez co np. nie mogę brać leków sterydowych. Nic więcej (czego jeszcze nie mogę robić) nie wiem.
Czy komuś kiedyś zdarzyła się sytuacja, że, mając skierowanie, jedziemy do sanatorium, a lekarz na miejscu odmawia przyjęcie nas na leczenie?
Pytam się, bo rozmawiałem telefonicznie z pewnym sanatorium i usłyszałem, że "z takimi chorobami to my w ogóle pana nie przyjmiemy". Mówię, że przecież mam skierowanie, a lekarz orzecznik w ZUS uznał rehabilitację w sanatorium za potrzebną. Znaleźli mi szybki termin, co ponoć nie zawsze się zdarza. W odpowiedzi słyszę, że "ale nie będziemy panu mogli zaaplikować żadnego leczenia z takimi chorobami". Dzwonię do ZUS i słyszę, że "ośrodek ma prawo odmówić przyjęcia".
Czy ktoś już z tym się zetknął? Jak to wygląda w praktyce: kupujemy bilet, jedziemy na drugi koniec kraju i po badaniu wracamy jak niepyszni? Co w tym przypadku robić? Zataić część schorzeń? W moim przypadku chodzi o przebytą w szpitalu sepsę, przez co np. nie mogę brać leków sterydowych. Nic więcej (czego jeszcze nie mogę robić) nie wiem.