Strona 1 z 1

muszyna 2012.01.02

: 18 gru 2011 19:19
autor: zed
Witam
dnia 2012.01.02 rozpoczynam pobyt w sanatorium przy ulicy mściwujewskiego , jestem z Piekar Śląskich i szukam kogos z okolic kto w tym samym terminie jedzie tam autem ,lub kogoś kto by poradził jak tam dojechac bez auta (pks ,pociąg itp|)
z góry dziekuje za informacje
pozdrawiam
[email].pl

Re: muszyna 2012.01.02

: 18 gru 2011 20:43
autor: barba
Witam:)musisz dojechac do Krynicy ,a potem busem lub pksem do Muszyny.Byłam dwa razy w Muszynie w san.MUSZYNA nad Popradem.Było super. zycze udanego wypoczynku i miłej rehabilitacji ;)

Re: muszyna 2012.01.02

: 19 gru 2011 16:38
autor: zed
Wielkie dzieki barba :), na pewno pomocne okaża sie Twoje informacje :) mimo wszystko czekam na info od kogoś zmotoryzowanego
pozdrawiam

Re: muszyna 2012.01.02

: 20 gru 2011 08:20
autor: antonia
Hej! Ja też szukam podwózki na ten termin z Chrzanowa. Na dzień dzisiejszy wsiadam w PKS Nowy Sącz z Katowic odjeżdżający o 6.00 do Krynicy, wsiadam o 6.50 u siebie. Tam jestem o 10.50, potem busem albo PKS do Muszyny o 11.10, 11.25, 11.49. No to tyle. Zapraszam do wspólnej podróży Antonia

Re: muszyna 2012.01.02

: 22 gru 2011 15:51
autor: tedred
Jak już zajedziesz do Sanatorium Muszyna to spotkasz tam bardzo miłe panie rehabilitantki. Panią Dorotę, Elę i na parterze P.Ewelinę. Pozdrów je ode mnie Tadeusza - byłego kuracjusza.A na basenie obu panów rehabilitantów.Jak będzie wyjście z kijkami idź, naprawdę warto nawet o tej porze roku.Życzę miłego pobytu, bardzo wielu miłych wrażeń i udanej rehabilitacji, wracaj do pełnej sprawności. Tadeusz

Re: muszyna 2012.01.02

: 26 gru 2011 01:03
autor: paulita
Też tam byłam dwa razy, raz latem i teraz - dosłownie przed chwilą, bo wróciłam wczoraj wieczorem. Jak dla mnie trochę za dużo imprezowania, a potem olewania zabiegów. No, ale to sprawa nie moja. Ja tylko bardzo p[roszę o dokarmiania kotów, co przychodzą pod ośrodek. Taki czarny ze złamaną łapką nie podejdzie, czarno-biały tez nie podejdzie, puszysty z długą kitą jak wiewiórka to All Capone - temu lepiej nie wchodzić w drogę - one wszystkie liczą, że dzięki nam przeżyją. Na wprost wejścia do ośrodka są drzewa i krzaki, to tak za krzakami i pod drzewem stoją miseczki, a koty czekają na ich napełnienie. Tylko jeden kocurek wypasiony czarnuszek podchodzi do ludzi, jeszcze jest ufny, choć doznał już krzywdy od człowieka. Chciałam go zabrać do domu, ale nie chciał. Przemyciłam go na jedną noc do pokoju, przytulał się - owszem, zjadł wreszcie ciepłe żarełko i ciepłe mleczko, nawet bardzo kulturalnie się załatwił w łazience, na moim starym ręczniku. Ale śpiąc przy łóżku tęsknie spoglądał w okno, jak go rano wypuściłam na teren Ośrodka, to po prostu znowu zaczął żyć. Pomóżcie tym kocurkom, bardzo Was proszę. Jedna taka fajna Babeczka - m Ula - z Gliwic i ja z Warszawy dbałyśmy o nie. Prosimy, teraz kolej na Was, jest zimno, bądźcie ludźmi. Miłego pobytu od Urszulki z Gliwic i Betty z Warszawy

Muszyna 13.01-03.02-2012

: 27 gru 2011 21:57
autor: mili-11
Witam,
W powyższym terminie wybieram się do sanatorium - KORONA w Muszynie.
Poszukuję osoby, która byłaby zainteresowana wspólnym dojazdem samochodem na miejsce z województwa łódzkiego.
Tel: 500216660 Pozdrawiam Bogusia