sanatorium Julianówka 2018
: 01 sie 2018 14:27
opinia
W dniu 09 lipca 2018r o godz 13 przyjechaliśmy do sanatorium Julianówka.Jesteśmy małżeństwem.Po wręczeniu skierowań,recepcjonistka oznajmiła ,że nie na pokoi dwuosobowych i zaproponowała rozdzielenie nas i zakwatrowanie w pokojach trzyosobowych,oddzielnie mężczyźni i kobiety. Oczywiście nie wyraziliśmy zgody.Po wielu perturbacjach,telefonach do NFZ,niepotrzebnych nerwów ,bez obiadu o godz.16,50 po prawie pięciu godzinach my i 8 oczekujących jeszcze par zostało zakwaterowanych.O co chodziło??????????
Sanatorium Julianówka położone jest przy ul.Widok, która charakteryzuje się bardzo dużym natężeniem ruchu przez cały dzień. W pokojach od ulicy hałas trudny do zniesienia ,a przecież przyjechaliśmy się leczyć i odpoczywać.
Wi-fi dostępne tylko przy recepcji.
Brak możliwości płatności elektronicznej,wyłącznie gotówka ,a opłat sporo :za pobyt,”telewizor”,czajnik,parking,klimatyczne itd.
W stołówce ściana południowa cała oszklona,temp.na zewnątrz około 30 stopni ,wewnątrz „sauna”,brak klimatyzacji.Spożywanie posiłków – gehenna.
Wyżywienie pierwszy tydzień dobre, im bliżej końca coraz słabsze,nazwy w jadłospisie wymyśle np.: medalion a na talerzu mortadela w panierce z bułki....
Jakość sprzątania pozostawiam bez komentarza.
Niewielka świetlica dla kuracjuszy zamieniana na bazar ciuchów, bibelotów i „prezentacje” -sprzedaż robotów kuchennych,odkurzaczy itp. sprzętu.
Sanatorium Julianówka niedostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych. Schody, schodki ,półpiętra ,wąskie korytarzyki,brak podjazdów a przede wszystkim brak windy.
Baza zabiegowa nie pierwszej młodości,ciasna ,duszna, bez właściwej wentylacji.
By nie być jednostronnie niezadowolonyymi odnotowujemy pozytywy „Julianówki” : miły i serdeczny personel,w szczególności rehabilitanci, basen i zabiegi w jednym miejscu. Niestety plusów niewiele dlatego nie polecamy!
W dniu 09 lipca 2018r o godz 13 przyjechaliśmy do sanatorium Julianówka.Jesteśmy małżeństwem.Po wręczeniu skierowań,recepcjonistka oznajmiła ,że nie na pokoi dwuosobowych i zaproponowała rozdzielenie nas i zakwatrowanie w pokojach trzyosobowych,oddzielnie mężczyźni i kobiety. Oczywiście nie wyraziliśmy zgody.Po wielu perturbacjach,telefonach do NFZ,niepotrzebnych nerwów ,bez obiadu o godz.16,50 po prawie pięciu godzinach my i 8 oczekujących jeszcze par zostało zakwaterowanych.O co chodziło??????????
Sanatorium Julianówka położone jest przy ul.Widok, która charakteryzuje się bardzo dużym natężeniem ruchu przez cały dzień. W pokojach od ulicy hałas trudny do zniesienia ,a przecież przyjechaliśmy się leczyć i odpoczywać.
Wi-fi dostępne tylko przy recepcji.
Brak możliwości płatności elektronicznej,wyłącznie gotówka ,a opłat sporo :za pobyt,”telewizor”,czajnik,parking,klimatyczne itd.
W stołówce ściana południowa cała oszklona,temp.na zewnątrz około 30 stopni ,wewnątrz „sauna”,brak klimatyzacji.Spożywanie posiłków – gehenna.
Wyżywienie pierwszy tydzień dobre, im bliżej końca coraz słabsze,nazwy w jadłospisie wymyśle np.: medalion a na talerzu mortadela w panierce z bułki....
Jakość sprzątania pozostawiam bez komentarza.
Niewielka świetlica dla kuracjuszy zamieniana na bazar ciuchów, bibelotów i „prezentacje” -sprzedaż robotów kuchennych,odkurzaczy itp. sprzętu.
Sanatorium Julianówka niedostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych. Schody, schodki ,półpiętra ,wąskie korytarzyki,brak podjazdów a przede wszystkim brak windy.
Baza zabiegowa nie pierwszej młodości,ciasna ,duszna, bez właściwej wentylacji.
By nie być jednostronnie niezadowolonyymi odnotowujemy pozytywy „Julianówki” : miły i serdeczny personel,w szczególności rehabilitanci, basen i zabiegi w jednym miejscu. Niestety plusów niewiele dlatego nie polecamy!