Świnoujście sanatorium Trzygłów
: 25 paź 2018 19:27
Witam.
Dzisiaj zaczyna się mój pobyt w sanatorium Trzygłów w Świnoujściu. Rano zgłosiłem się na recepcję o godz. 7.30 i okazało się, że byłem pierwszym kuracjuszem, z całego turnusu tego sanatorium. Oczywiście dostałem jedynkę na drugim piętrze z której jestem zadowolony. Przyjęcie i otrzymanie klucza do pokoju odbyło się natychmiast, ponieważ byłem sam na recepcji. Kolejka zrobiła się ok. godz 9.00. Do lekarza dostałem się też pierwszy i dostałem dobre zabiegi. Może je wyliczę, bo później przy pisaniu opinii nie będę miał karty zabiegowej. Są to: Fizykoterapia pionowa impulso klatka piersiowa, jonoforeza borowinowa kręgosłupa i bioder, masaż klasyczny całego kręgosłupa, naświetlanie promieniami IR klatki piersiowej, okłady borowinowe kręgosłup szyjny i barki,inhalacje ind. ultradź-solank, gimnastyka oddechowa codziennie. Niektórych zabiegów np. masaż było tylko dla 5 pierwszych kuracjuszy. Lekarz bardzo dobry chirurg zna się na rzeczy i słucha kuracjusza. Dzisiaj tylko obiado- kolacja i spacer nad morze i po promenadzie. Jeszcze dodam, że dzięki temu, iż jechałem ze Szczecina prze Niemcy do Świnoujścia byłem tak wcześnie w sanatorium. Nie przeprawiałem się promem, bo tam oczekiwanie dwie lub trzy godziny. Miejsce na samochód znalazłem w zatoczce naprzeciw naszej recepcji na ulicy i bez kosztów. W Świnoujściu nawet świeciło słońce i nie padało po południu. Oczywiście wśród spacerujących dominuje język niemiecki. Piwo 7 zł, małe 5 zł. Ceny ryb wędzonych nie szokują. Wszystkie zabiegi w Rusałce, a w Bałtyku mam tylko dwa zabiegi jonoforezy na cały turnus. Świnoujście i pobyt zaczyna mi się podobać od pierwszego dnia. Towarzystwo do wypicia piwa i spacerów też już jest. To na razie wszystko na dzień dzisiejszy. Pozdrawiam.
Dzisiaj zaczyna się mój pobyt w sanatorium Trzygłów w Świnoujściu. Rano zgłosiłem się na recepcję o godz. 7.30 i okazało się, że byłem pierwszym kuracjuszem, z całego turnusu tego sanatorium. Oczywiście dostałem jedynkę na drugim piętrze z której jestem zadowolony. Przyjęcie i otrzymanie klucza do pokoju odbyło się natychmiast, ponieważ byłem sam na recepcji. Kolejka zrobiła się ok. godz 9.00. Do lekarza dostałem się też pierwszy i dostałem dobre zabiegi. Może je wyliczę, bo później przy pisaniu opinii nie będę miał karty zabiegowej. Są to: Fizykoterapia pionowa impulso klatka piersiowa, jonoforeza borowinowa kręgosłupa i bioder, masaż klasyczny całego kręgosłupa, naświetlanie promieniami IR klatki piersiowej, okłady borowinowe kręgosłup szyjny i barki,inhalacje ind. ultradź-solank, gimnastyka oddechowa codziennie. Niektórych zabiegów np. masaż było tylko dla 5 pierwszych kuracjuszy. Lekarz bardzo dobry chirurg zna się na rzeczy i słucha kuracjusza. Dzisiaj tylko obiado- kolacja i spacer nad morze i po promenadzie. Jeszcze dodam, że dzięki temu, iż jechałem ze Szczecina prze Niemcy do Świnoujścia byłem tak wcześnie w sanatorium. Nie przeprawiałem się promem, bo tam oczekiwanie dwie lub trzy godziny. Miejsce na samochód znalazłem w zatoczce naprzeciw naszej recepcji na ulicy i bez kosztów. W Świnoujściu nawet świeciło słońce i nie padało po południu. Oczywiście wśród spacerujących dominuje język niemiecki. Piwo 7 zł, małe 5 zł. Ceny ryb wędzonych nie szokują. Wszystkie zabiegi w Rusałce, a w Bałtyku mam tylko dwa zabiegi jonoforezy na cały turnus. Świnoujście i pobyt zaczyna mi się podobać od pierwszego dnia. Towarzystwo do wypicia piwa i spacerów też już jest. To na razie wszystko na dzień dzisiejszy. Pozdrawiam.