Biały Orzeł Iwonicz Zdrój
: 04 lut 2019 19:34
Moze się nie spodobać to co napiszę. W Bałym Orle byłam na poczatku 2018 z ZuS, Rehabilitacja super , personel super , pokoje względne, Jedzenie godne wieziennej karmy. Wszystko na sztucznych produktach, od sosu do mrozonego kalafiora. Przykład 1 dnia sniadanie : 2 plastry kiełbasy ( niewiadomego pochodzenia) surówka z białej rzepy ( smierdzaca chyba z tygodnia) i herbata z muminka . Obiad Zupa zalewajka ( nieznajomego pochodzenia) kolacja : 2 plastry tej samej wędliny co na sniadanie i 1/12 pomidora. Czytam pochwały na forum co do wiktu w sanatorium Biały Orzeł i ogarnia mnie przerażenie. Czym się ludzie w domu zywią skoro odpowiada ( sa zadowoleni ) karma której pies nie chce jeść. Piszcie prawdę jakie jest jedzenie w Białym Orle. Czego się boicie Ludzie Kochani 