23 WSzUR Lądek -Zdrój
: 08 gru 2019 20:50
Witam
Spróbuję opisać co czeka nas w 23 WSzUR
Wróciłem z pobytu w ramach rehabilitacji ogólnoustrojowej.
Przebywałem w pawilonie 3 (były tez osoby lokowane w pawilonie 3a - jest szklany łącznik, nie biega się z pawilonu do pawilonu) w pokoju 3 osobowym - o innych nie piszę, gdyż nie zwiedzałem
-łóżka wygodne, trzy stoliki nocne, dwie duże szafy w przedpokoju, łazienka z umywalką i prysznicem- wszystko ok. Do dyspozycji dostajemy dwa ręczniki duży i mały - zmieniane w połowie turnusu.
TV -karta płatna +plus czajnik (zapłaciliśmy za 3 osoby 98 zł) Warunki lokalowe ok. W łóżeczkach "standardowo" godz 22.00
O życiu towarzyskim w godzinach popołudniowych i wieczornych nie piszę- nie moje klimaty
- kto chce znajdzie
Stołówka - stoły 5-cio i 6-cio osobowe (jadłem przy 6-cio osobowym - trochę ciasno) - menu urozmaicone (wszystko porcjowane - porcje nie za duże, ale głodnym się nie chodzi.
Baza zabiegowa - b.dobra (z naciskiem na "dobra") minus miałem zabiegi w paw III ,paw II oraz basenie przy parku, wiec trzeba się zdrowo nabiegać (i tu konkluzja - w soboty rehabilitanci chcą trochę podgonić , by "wyrwać się chwilę szybciej" do domu i proszą o przesunięcie zabiegów popołudniowych na wcześniejszą porę - ale trzeba z tym uważać zwłaszcza teraz jak zimno, aby zabiegi "mokre" wykonywać po kriokomorze a nie przed - rehabilitant obsługujący krio uczula aby była 1,5 godz różnica jak najpierw mory a potem krio, ale np ja zrobiłem szybciej kąpiel perełkową a po 3 godz krio a i tak dostałem zapalenia uszu i.....do końca turnusu nie korzystałem już z krio plus kuracja antybiotykami.
Zdrój bardzo klimatyczny, kuracja pitna (jak dla mnie) - rewelacja! plus urok pijalni w "Wojciechu"
To tyle w (było nie było) wojskowym skrócie.
Pozdrawiam Andrzej
Spróbuję opisać co czeka nas w 23 WSzUR
Wróciłem z pobytu w ramach rehabilitacji ogólnoustrojowej.
Przebywałem w pawilonie 3 (były tez osoby lokowane w pawilonie 3a - jest szklany łącznik, nie biega się z pawilonu do pawilonu) w pokoju 3 osobowym - o innych nie piszę, gdyż nie zwiedzałem
TV -karta płatna +plus czajnik (zapłaciliśmy za 3 osoby 98 zł) Warunki lokalowe ok. W łóżeczkach "standardowo" godz 22.00
O życiu towarzyskim w godzinach popołudniowych i wieczornych nie piszę- nie moje klimaty
Stołówka - stoły 5-cio i 6-cio osobowe (jadłem przy 6-cio osobowym - trochę ciasno) - menu urozmaicone (wszystko porcjowane - porcje nie za duże, ale głodnym się nie chodzi.
Baza zabiegowa - b.dobra (z naciskiem na "dobra") minus miałem zabiegi w paw III ,paw II oraz basenie przy parku, wiec trzeba się zdrowo nabiegać (i tu konkluzja - w soboty rehabilitanci chcą trochę podgonić , by "wyrwać się chwilę szybciej" do domu i proszą o przesunięcie zabiegów popołudniowych na wcześniejszą porę - ale trzeba z tym uważać zwłaszcza teraz jak zimno, aby zabiegi "mokre" wykonywać po kriokomorze a nie przed - rehabilitant obsługujący krio uczula aby była 1,5 godz różnica jak najpierw mory a potem krio, ale np ja zrobiłem szybciej kąpiel perełkową a po 3 godz krio a i tak dostałem zapalenia uszu i.....do końca turnusu nie korzystałem już z krio plus kuracja antybiotykami.
Zdrój bardzo klimatyczny, kuracja pitna (jak dla mnie) - rewelacja! plus urok pijalni w "Wojciechu"
To tyle w (było nie było) wojskowym skrócie.
Pozdrawiam Andrzej