DWS Perła w Ustce
: 24 mar 2020 13:05
Mój pobyt w styczniu 2020r., pierwszy raz w sanatorium w tym z NFZ, opinia jak najbardziej subiektywna.
Ośrodek nad samym morzem, warunki lokalowe - niezłe (pokoje czyste codziennie sprzątane, pościel nowa – ale przez 3 tygodnie nie zmieniana, ręczniki- zmieniane raz na turnus, w pokoju telewizor +radio, łazienki maleńkie), baza rehabilitacyjna – skąpa, brak basenu, jeden laser, jedna lampa sollux, brak możliwości skorzystania z krioterapii, mała sala do gimnastyki grupowej, materace do ćwiczeń przez cały turnus nie myte).
Korzystałam (skierowanie na reumatologia) z:
- gimnastyka grupowa,- kąpiel perełkowo-solankowa,- laser,- okłady borowinowe częściowe,- magnetronik,- masaż klasyczny,- lampa sollux (poza NFZ dokupiona).
Obsługa ww. zabiegów wspaniała, młodzi mili ludzie, z humorem, starali się naprawdę pomóc kuracjuszom. W szczególności masażyści dawali z siebie wszystko.
Natomiast porażką DWS „Perła” są lekarze, przynajmniej Pan H., mało kontaktowy, zadufany w sobie, przypomina mi notable z minionej epoki. Na pierwszej wizycie nawet nie chce przejrzeć wyników badań lekarskich, wypisów szpitalnych itp., jako internista w oparciu tylko o informacje na karcie przydziału do sanatorium, nie biorąc pod uwagę, że było to 3 lata temu i coś mogło się zmienić, przepisuje według swego uznania zabiegi, nie uzgadniając ich z kuracjuszem. DWS „Perła” powinna zatrudnić młodszych, bardziej kontaktowych i empatycznych lekarzy, dobrze jakby ze specjalizacją dostosowaną do leczonych schorzeń w sanatorium.
Wyżywienie, jak dla mnie bardzo dobre, podczas całego turnusu nie zdarzyło się, aby jakiś zestaw obiadowy powtórzył się dwa razy, porcje wystarczające, kolacje i obiady podawane do stolika, śniadania – stół szwedzki.
Panie sprzątające, obsługa stołówki, recepcjonistki, pielęgniarki – wszyscy bardzo mili.
Jak dla mnie to DWS zbyt dużo (12zł/za dzień) pobiera za parking. Basen w hotelu Jantar, najbliżej położony ok. 1km, mały nie bardzo można popływać. Baseny w hotelu Lubicz – polecam, chociaż w basenie solankowym – zbyt niska temperatura wody.
W styczniu pogoda była wiosenna, dwa razy był sztorm, plaża wspaniała. Brzegiem morza robiłam średnio po 12 km dziennie. Z niedoczynnością tarczycy czułam się nad morzem wspaniale. Polecam morze zimą, puste plaże, intensywny szum morza, dużo mew. Pobyt udany.
Ośrodek nad samym morzem, warunki lokalowe - niezłe (pokoje czyste codziennie sprzątane, pościel nowa – ale przez 3 tygodnie nie zmieniana, ręczniki- zmieniane raz na turnus, w pokoju telewizor +radio, łazienki maleńkie), baza rehabilitacyjna – skąpa, brak basenu, jeden laser, jedna lampa sollux, brak możliwości skorzystania z krioterapii, mała sala do gimnastyki grupowej, materace do ćwiczeń przez cały turnus nie myte).
Korzystałam (skierowanie na reumatologia) z:
- gimnastyka grupowa,- kąpiel perełkowo-solankowa,- laser,- okłady borowinowe częściowe,- magnetronik,- masaż klasyczny,- lampa sollux (poza NFZ dokupiona).
Obsługa ww. zabiegów wspaniała, młodzi mili ludzie, z humorem, starali się naprawdę pomóc kuracjuszom. W szczególności masażyści dawali z siebie wszystko.
Natomiast porażką DWS „Perła” są lekarze, przynajmniej Pan H., mało kontaktowy, zadufany w sobie, przypomina mi notable z minionej epoki. Na pierwszej wizycie nawet nie chce przejrzeć wyników badań lekarskich, wypisów szpitalnych itp., jako internista w oparciu tylko o informacje na karcie przydziału do sanatorium, nie biorąc pod uwagę, że było to 3 lata temu i coś mogło się zmienić, przepisuje według swego uznania zabiegi, nie uzgadniając ich z kuracjuszem. DWS „Perła” powinna zatrudnić młodszych, bardziej kontaktowych i empatycznych lekarzy, dobrze jakby ze specjalizacją dostosowaną do leczonych schorzeń w sanatorium.
Wyżywienie, jak dla mnie bardzo dobre, podczas całego turnusu nie zdarzyło się, aby jakiś zestaw obiadowy powtórzył się dwa razy, porcje wystarczające, kolacje i obiady podawane do stolika, śniadania – stół szwedzki.
Panie sprzątające, obsługa stołówki, recepcjonistki, pielęgniarki – wszyscy bardzo mili.
Jak dla mnie to DWS zbyt dużo (12zł/za dzień) pobiera za parking. Basen w hotelu Jantar, najbliżej położony ok. 1km, mały nie bardzo można popływać. Baseny w hotelu Lubicz – polecam, chociaż w basenie solankowym – zbyt niska temperatura wody.
W styczniu pogoda była wiosenna, dwa razy był sztorm, plaża wspaniała. Brzegiem morza robiłam średnio po 12 km dziennie. Z niedoczynnością tarczycy czułam się nad morzem wspaniale. Polecam morze zimą, puste plaże, intensywny szum morza, dużo mew. Pobyt udany.