Krystynka Ciechocinek
: 29 lip 2020 14:34
Na przełomie czerwca i lipca byłam na 3 - tygodniowym turnusie sanatoryjnym w Krystynce w Ciechocinku. Wydzwoniłam zwrot, nie miałam możliwości poczytania opinii na forum, więc wzięłam sanatorium " w ciemno". Zależało mi na sanatorium dalej od miejsca zamieszkania z tego powodu, że lubię zwiedzać. Sanatorium na obrzeżach miasta, w spokojnym, cichym miejscu. Do popularnego Grzybka, jeśli pozna się skrót jest około 10 minut. Ja chodzę szybko, więc zajęło mi to trochę krócej. Samo sanatorium bardzo ładne, budynek zadbany, czysty. Rejestracja poszła sprawnie. Pojechałam z mężem, dostaliśmy piękny, duży pokój. Wyposażenie tradycyjnie 2 łóżka, duża toaletka z lustrem, szafa, która pomieści wszystko, 2 szafki nocne też pojemne i duża, odkryta półka. Nie było problemu z pochowaniem rzeczy. Stolik i 2 krzesełka. W pokoju lodówka. W łazience kabina prysznicowa, umywalka, muszla klozetowa, suszarka do włosów, miednica do prania ubrań. Telewizor, radio, czajnik w pokoju bezpłatnie. Dostęp do W- F również bezpłatny. Każdy miał po 2 ręczniki i szlafrok. Balkon ma każdy pokój. Pokoje czyste, sprzątane co 2 dzień. Personel miły i pomocny. Lekarz, który nas przyjmował bardzo fajny. Dostaliśmy super zabiegi. Mogę śmiało powiedzieć, że czułam się jak w Spa. Basen mały, do ćwiczeń, maksymalnie 6 osób, oddany w 2013 roku. Ćwiczenia prowadzone bardzo fajnie, osoby prowadzące widać było, że nie prowadzą ich z "musu". Posiłki dla mnie bardzo smaczne, choć dla mężczyzn mogłyby być większe porcje. Przy stoliku siedziało po 2 osoby, te, które mieszkały że sobą. Stoliki ustawione w bezpiecznej odległości, dezynfekowane. Posiłki wydawane były w 3 turach. Zabiegi zaczynały się od godziny 7. Często o godzinie 10 byliśmy już po zabiegach. Zabiegi były rozplanowane tak, by ludzie nie skupiali się Jeśli było wolne miejsce można było zabieg przełożyć na wcześniejszą godzinę. Czasami sami rehabilitanci dzwonili czy nie mamy ochoty przyjść wcześniej. Przed sanatorium fajny, mały park z mnóstwem ławek, huśtawki, 4 altanki, małą mini tężnią. Super w lecie, zwłaszcza dla osób starszych, którzy za bardzo nie mogą się poruszać. Było kilka osób na wózkach, więc dla nich to była rewelacja. Do miasta o określonych godzinach wożą bezpłatne meleksy. Ponieważ byłam w czasie pandemii codziennie około godziny 6.30 była mierzona temperatura. Po obiekcie trzeba było chodzić w maseczkach. Dużo pojemników z płynami dezynfekującymi. Panie sprzątające na bieżąco dezynfekowały klamki, poręcze. Parking zamykany na noc płatny 100 zł za turnus lub bezpłatny przed ośrodkiem. Nie było problemów z miejscami. Oboje z mężem byliśmy bardzo zadowoleni z tego sanatorium. Polecam z całego serca.