Rymanów Zdrój Opatrzność
: 27 paź 2020 13:46
Witam
Własnie udało mi się zakończyć turnus w dobie pandemii.
Sanatorium Opatrzność po gruntownym remoncie, pokoje czyściutkie, łóżka wygodne, łazienka z prysznicem. Jednak to sypialnia na posiłki trzeba chodzić do budynku obok Gołąbek, "jadalnia" zrobiona jak dla mnie w kuchni. 6 stolików, pani obsługująca tłucze Wam nad głowom talerzami, płucze, wkłada do wyparzarki w pomieszczeniu obok .Wszystko podane pod noc, porcje maleńkie (facet nie poje) ale fantazja dietetyka ułańska
Przykład śniadanie: zupa mleczna dla chętnych 3 plasterki wędliny, maleńka łyżeczka dżemu a do tego surówka z rzodkwi z jabłkiem
Obiad zupa rosolnik ( tak jakbyście wypłukali garnek po zupie) 2 naleśniki z twarogiem i surówka marchwi z jabłkiem.
Kolacja leczo z cukini z kiełbasą.
Wiele by pisać.
Na zabiegi trzeba chodzić do Eskulapa na przeciwko jakieś 200m. Zabiegi spoko.
Był to mój pierwszy pobyt w sanatorium i nie mogę porównywać z innymi ośrodkami ale rozmawiałam z kuracjuszami i stwierdzili, że takiej chały jeżeli chodzi o jedzenie to nigdy nie mieli.
Wracam do domu z mieszanymi uczuciami, cieszę się,że wracam zdrowa.
Pozdrawiam
Gosia
Własnie udało mi się zakończyć turnus w dobie pandemii.
Sanatorium Opatrzność po gruntownym remoncie, pokoje czyściutkie, łóżka wygodne, łazienka z prysznicem. Jednak to sypialnia na posiłki trzeba chodzić do budynku obok Gołąbek, "jadalnia" zrobiona jak dla mnie w kuchni. 6 stolików, pani obsługująca tłucze Wam nad głowom talerzami, płucze, wkłada do wyparzarki w pomieszczeniu obok .Wszystko podane pod noc, porcje maleńkie (facet nie poje) ale fantazja dietetyka ułańska
Przykład śniadanie: zupa mleczna dla chętnych 3 plasterki wędliny, maleńka łyżeczka dżemu a do tego surówka z rzodkwi z jabłkiem
Obiad zupa rosolnik ( tak jakbyście wypłukali garnek po zupie) 2 naleśniki z twarogiem i surówka marchwi z jabłkiem.
Kolacja leczo z cukini z kiełbasą.
Wiele by pisać.
Na zabiegi trzeba chodzić do Eskulapa na przeciwko jakieś 200m. Zabiegi spoko.
Był to mój pierwszy pobyt w sanatorium i nie mogę porównywać z innymi ośrodkami ale rozmawiałam z kuracjuszami i stwierdzili, że takiej chały jeżeli chodzi o jedzenie to nigdy nie mieli.
Wracam do domu z mieszanymi uczuciami, cieszę się,że wracam zdrowa.
Pozdrawiam
Gosia