Jantar - Kołobrzeg
: 10 sty 2022 11:01
Zawsze staram się "wrzucać" opinie nawet jeżeli wyjazdy nie dotyczą pobytów z NFZ i ZUS (a na takich zwykle bazuję) zatem kilka słów o Jantarze, w którym miałam przyjemność przebywać przez kilka dni.
Wybrałam Jantar z kilku powodów, po pierwsze bardzo blisko do morza, po drugie uwielbiam poniemiecką architekturę nadmorską, po trzecie zależało mi na basenie, po czwarte nie cierpię molochów ten hotel jest wyjątkowo kameralny.
Piękne wnętrza, niby nowocześnie ale czuć klimat sprzed 100 lat szczególnie w holu i na recepcji. Sprawne i profesjonalne przyjęcie, cały sztab pracowników od obsługi recepcji , poprzez obsługę śniadaniową, restauracyjną , basen , panie sprzątające na medal.
Hotel należy do holdingu Zdrojowa Hotels a ten z kolei ma w swojej ofercie obiekty w Kołobrzegu, Świnoujściu i Szklarskiej Porębie. Przede mną stał Pan który za dwutygodniowy pakiet senior z zabiegami (2) śniadaniem obiadokolacją zapłacił ca 1500 pln. Są też inne promocje trzeba patrzeć na ich stronie
Pokój jedyneczka na pierwszym piętrze, wygodne łóżko, piękne potrójne okno , szafa szafka, zestaw do kawy i herbatki z saszetkami. Piękne lampy, wysoki sufit, łazienka w nieco starszym typie ale powiem , że tak czystej łazienki nie widziałam dawno. Sprzątanie jak ktoś chce codziennie (ja nie męczyłam Pań bo i po co....). Ręczniki dostępne, mydełko , papier dobrej jakości również. Suszarka i to całkiem mocna też. Telewizor mały, mnóstwo kanałów ale jak zwykle działał może z 15 minut
Zaciszne korytarze, winda - w pokoju szlafrok i cały poziom -1 to strefa wellness (z fajnymi zabiegami na twarz, ciałko...) i strefa basenowa - basen spory , dno ze stali nierdzewnej, mnóstwo masażerów itp, dwie sauny mokra (która postawiła moje chore zatoki do pionu) i sucha, duże jacuzzi. Pan ratownik pierwsza klasa, umawianie się na godzinki zatem bywało, że byłam w towarzystwie paru osób lub sama
Bardzo czysto, kameralnie, kwiaty widok na zewnątrz. Cudowne uczucie siedzieć w jacuzzi i obserwować zadymkę śnieżną na zewnątrz. Ręcznik pobiera się u pana ratownika.
Hotel oferował śniadanie - nie do przejedzenia, 3 dania gorące zmieniające się codziennie...parówki, warzywa, jajecznica, francuskie tosty, naleśniki, pancake, zestaw wędlin, serów, past serowych i jajecznych, pasztetów itp mnóstwo dodatków, jogurty , owoce, ciasto, zestaw herbat , dobrej jakości kawa. Czysto , kulturalnie i za to cenię takie klimatyczne miejsca.
Hotel pobiera tzw kaucję i jeżeli ktoś chce zjeść obiad (56 zł) lub obiadokolację (66 zl), drineczka w pięknej kawiarni w pełni oszklonej i z kwiatami, ciasteczko , kawę i inne pyszności to ściągali z tej kwoty. Ja z uwagi na spotkania jadłam na mieście zatem nie powiem nic o jakości tej oferty.
Zabiegi są ale wybaczcie oprócz masaży nie mam pojęcia jakie bo nie korzystałam.
Hotel bardzo cichy, chociaż na prawo w stronę mewy 4 i Gryfa niestety spory plac budowy - na szczęście hałas był jeden dzień i poszli na długi weekend.
Spędziłam super czas, również na basenie i saunie rano i po południu lub wieczorem - super sprawa w brzydki dzień.
Wszyscy znają moją "miłość" do Kołobrzegu , część osób wie, że pojechałam odczarować to miejsce. Nie udało się niestety, cenię sobie dzielnicę uzdrowiskową i starą zabudowę, różnorodność lokali (numer 1 to zdecydowanie My Fish koło Piranii fantastyczna kuchnia - warto czekać na stolik) i kawiarni (tutaj hmm...byłam w Kurort Cafe z uwagi na wystrój polecam ale drineczki słabe potwornie, ciasta na roślinnej śmietanie ale spotkanko i koncert prima sort, nie miałam okazji zaliczyć Papugarni byłam w Venezia Cafe, kawa znakomita , desery lodowe słabe). Restauracja włoska Don Correlone, świetny wystrój, jedzenie poprawne, piwo słabe. Towarzystwo przednie
Mało pobytu nad morzem bo niestety ale spacer z tabunem ludzi w szpalerze to dla mnie żaden spacer nad morzem a trafiłam jeszcze na zlot morsów. Liczyłam w styczniu na mniejszą ilość ludzi niestety z uwagi na długi weekend na promenadzie tłoczno , nad morzem tłoczno, w lokalach tłum, samochodów i spalin po kokardę.
Zobaczyłam, pobyłam i cóż....może kiedyś na jakieś spotkanko wpadnę, może na parę dni do hotelu odpocząć poza sezonem i poza weekendem no i jak mnie na NFZ w styczniu 2023 obdarzy
To co ma Ustka a nie ma Kołobrzeg to specyficzny mikroklimat, mnogość lasów iglastych sprawia, że oddychasz wyjątkowym powietrzem, tutaj owszem jest park, owszem spory, owszem zaludniony ale dla mnie to za mało.
Jeżeli usiądę kiedyś na tyłku , nie pracując, nie mając codziennie młynu z ludźmi, nie będę żyła na dwa domy to może takie zatłoczone miejsce będzie dla mnie idealne - na chwilę obecną dla tak aktywnej osoby odpoczynek zdecydowanie nie tutaj niestety. Miasto mam codziennie dla siebie....plaży nie.
I idąc tym tropem szukamy idealnej dla mnie, męża i pieska czyli blisko pustej plaży, urokliwej i pozbawionej tabunów kuracjuszy i przyjeżdzających z dziećmi na weekend.
Sam Jantar polecam z czystym sumieniem i tak jak napisałam jeszcze wrócę....kiedyś.
Wybrałam Jantar z kilku powodów, po pierwsze bardzo blisko do morza, po drugie uwielbiam poniemiecką architekturę nadmorską, po trzecie zależało mi na basenie, po czwarte nie cierpię molochów ten hotel jest wyjątkowo kameralny.
Piękne wnętrza, niby nowocześnie ale czuć klimat sprzed 100 lat szczególnie w holu i na recepcji. Sprawne i profesjonalne przyjęcie, cały sztab pracowników od obsługi recepcji , poprzez obsługę śniadaniową, restauracyjną , basen , panie sprzątające na medal.
Hotel należy do holdingu Zdrojowa Hotels a ten z kolei ma w swojej ofercie obiekty w Kołobrzegu, Świnoujściu i Szklarskiej Porębie. Przede mną stał Pan który za dwutygodniowy pakiet senior z zabiegami (2) śniadaniem obiadokolacją zapłacił ca 1500 pln. Są też inne promocje trzeba patrzeć na ich stronie
Pokój jedyneczka na pierwszym piętrze, wygodne łóżko, piękne potrójne okno , szafa szafka, zestaw do kawy i herbatki z saszetkami. Piękne lampy, wysoki sufit, łazienka w nieco starszym typie ale powiem , że tak czystej łazienki nie widziałam dawno. Sprzątanie jak ktoś chce codziennie (ja nie męczyłam Pań bo i po co....). Ręczniki dostępne, mydełko , papier dobrej jakości również. Suszarka i to całkiem mocna też. Telewizor mały, mnóstwo kanałów ale jak zwykle działał może z 15 minut
Zaciszne korytarze, winda - w pokoju szlafrok i cały poziom -1 to strefa wellness (z fajnymi zabiegami na twarz, ciałko...) i strefa basenowa - basen spory , dno ze stali nierdzewnej, mnóstwo masażerów itp, dwie sauny mokra (która postawiła moje chore zatoki do pionu) i sucha, duże jacuzzi. Pan ratownik pierwsza klasa, umawianie się na godzinki zatem bywało, że byłam w towarzystwie paru osób lub sama
Hotel oferował śniadanie - nie do przejedzenia, 3 dania gorące zmieniające się codziennie...parówki, warzywa, jajecznica, francuskie tosty, naleśniki, pancake, zestaw wędlin, serów, past serowych i jajecznych, pasztetów itp mnóstwo dodatków, jogurty , owoce, ciasto, zestaw herbat , dobrej jakości kawa. Czysto , kulturalnie i za to cenię takie klimatyczne miejsca.
Hotel pobiera tzw kaucję i jeżeli ktoś chce zjeść obiad (56 zł) lub obiadokolację (66 zl), drineczka w pięknej kawiarni w pełni oszklonej i z kwiatami, ciasteczko , kawę i inne pyszności to ściągali z tej kwoty. Ja z uwagi na spotkania jadłam na mieście zatem nie powiem nic o jakości tej oferty.
Zabiegi są ale wybaczcie oprócz masaży nie mam pojęcia jakie bo nie korzystałam.
Hotel bardzo cichy, chociaż na prawo w stronę mewy 4 i Gryfa niestety spory plac budowy - na szczęście hałas był jeden dzień i poszli na długi weekend.
Spędziłam super czas, również na basenie i saunie rano i po południu lub wieczorem - super sprawa w brzydki dzień.
Wszyscy znają moją "miłość" do Kołobrzegu , część osób wie, że pojechałam odczarować to miejsce. Nie udało się niestety, cenię sobie dzielnicę uzdrowiskową i starą zabudowę, różnorodność lokali (numer 1 to zdecydowanie My Fish koło Piranii fantastyczna kuchnia - warto czekać na stolik) i kawiarni (tutaj hmm...byłam w Kurort Cafe z uwagi na wystrój polecam ale drineczki słabe potwornie, ciasta na roślinnej śmietanie ale spotkanko i koncert prima sort, nie miałam okazji zaliczyć Papugarni byłam w Venezia Cafe, kawa znakomita , desery lodowe słabe). Restauracja włoska Don Correlone, świetny wystrój, jedzenie poprawne, piwo słabe. Towarzystwo przednie
Zobaczyłam, pobyłam i cóż....może kiedyś na jakieś spotkanko wpadnę, może na parę dni do hotelu odpocząć poza sezonem i poza weekendem no i jak mnie na NFZ w styczniu 2023 obdarzy
Jeżeli usiądę kiedyś na tyłku , nie pracując, nie mając codziennie młynu z ludźmi, nie będę żyła na dwa domy to może takie zatłoczone miejsce będzie dla mnie idealne - na chwilę obecną dla tak aktywnej osoby odpoczynek zdecydowanie nie tutaj niestety. Miasto mam codziennie dla siebie....plaży nie.
I idąc tym tropem szukamy idealnej dla mnie, męża i pieska czyli blisko pustej plaży, urokliwej i pozbawionej tabunów kuracjuszy i przyjeżdzających z dziećmi na weekend.
Sam Jantar polecam z czystym sumieniem i tak jak napisałam jeszcze wrócę....kiedyś.