Witam wszystkich
Byłam w Sanatorium Posejdon w Kołobrzegu w tym roku (2013

) na przełomie czerwca i lipca. Choć temat tego Sanatorium nie był dawno poruszany zamieszczę kilka informacji.
Sanatorium jest położone w pobliżu portu i latarni, w dość ruchliwej części dzielnicy uzdrowiskowej (samochody, autokary, a nawet tir-y jadące do portu), dodam też że jest to strefa płatnego parkowania (od pn do pt od 8 do 20 i w sob chyba do 14). Posejdon ma mały parking (na 19 samochodów), nie można sobie zarezerwować miejsca na parkingu, a koszt parkingu w 2013 r. (jak już masz to szczęście że masz parking) to 150,00 zł (na 3 tyg.) W okolicy jest kilka innych strzeżonych parkingów - cena podobna, w lipcu ceny poszły w górę).
Sanatorium to dwa budynki, które balkony mają tylko po jednej stronie (po zachodniej). Pokoje z balkonami są najczęściej już o 9.00 zajęte (bo część ludzi przyjeżdża już w nocy albo pierwszymi pociągami o 7 rano) - wbrew temu co jest napisane na stronie sanatorium kwaterowanie trwa już od wczesnych godzin porannych.
Sanatorium od strony wejścia głównego od ul. Spacerowej nie posiada podjazdu dla osób niepełnosprawnych i wszyscy wnoszą walizki po schodach na górę.
Pokoje są różnej jakości, część niestety zagęszczona (czyli z "dwójek" zrobione "trójki"), na pewno nie jest tak jak napisano na stronie internetowej, że "jedynki" nie są dla pacjentów sanatoryjnych - okazało się że we wszystkich pokojach jednoosobowych mieszkali kuracjusze ze skierowaniami z NFZ. Nie we wszystkich pokojach są lodówki, w większości pokoi nie ma sprzętu plażowego (parawanów), leżaki wypożyczane są za opłatą, czajnik kosztuje 15 zł na pokój za 3 tygodnie, a telewizor 25 zł od osoby. W pokojach są wielkie braki jeśli chodzi o naczynia i sztućce i nie są w stanie tego dołożyć bo po prostu nie mają. Pościel nie jest zmieniana w trakcie trwania turnusu, a żeby dostać czysty ręcznik to trzeba zgadać z pokojową, sanatorium jako takie nie przewiduje wymiany ręczników
Baza zabiegowa jest w budynku B, ale rozproszona od piwnicy po I piętro, do piwnicy nie dojeżdża winda i na zabiegi borowinowe trzeba schodzić po schodach. Nie mają elektronicznego systemu planowania zabiegów, wszystko robione jest na "na piechotę".
Basen i zabiegi wodne to nowa część sanatorium, niestety basen nie jest solankowy (będzie w przyszłości) i jak dla mnie był płytki ok 1,4 m głębokości i woda była zbyt chlorowana (musiała być bo utrzymują temperaturę wody na wys. ok 30 - 31 st C). W trakcie czasu wolnego po ćwiczeniach w basenie (tych przepisanych przez lekarza) nie wolno było korzystać z jacuzzi (trzeba dodatkowo płacić). Podobnie jest z sala gimnastyczną i rowerkami stacjonarnymi oraz orbitrekiem - jeśli nie macie skierowania na salę gimnastyczną to nie możecie sobie poćwiczyć na tych sprzętach (powtarzam nie ma tu ogólnie dostępnej siłowni).
Basen, jako jeden z elementów rekreacji (czyli do skorzystania po południu i wieczorem) jest płatny również dla gości hotelowych.
Jedzenie było dobre i w miarę dużo, zdarzały im się wpadki np raz zabrakło pieczywa, ale tego nie uważam za wielka wadę.
Rehabilitanci, pielęgniarki są kompetentni, mili, obsługa hotelowa (recepcja, pokojowe) również.
Ogólnie i tak wszystko zależy od pogody nad morzem i towarzystwa, ale mam nadzieję, że mój post trochę pomoże osobom wyjeżdżającym do Posejdona w Kołobrzegu.