Opinia (Revita Muszyna)
: 04 maja 2022 13:03
Witam wszystkich , właśnie chciałem się podzielić z wami opinią o sanatorium Revita w Muszynie byłem tam na turnusie od 14.03 do 04.04.2020
Sam pobyt ok ale budynek lata 70 pokoje (akurat byłem w 2 osobowym) łózka połączone tak że stopy nasze się mogły dotykać (a okres covidowy).
A pro po Covidu w czasie przyjmowania nas do sanatorium podpisywaliśmy oświadczenie jeśli zachorujemy to musimy natychmiast opuścić sanatorium , po 1 tygodniu 2 osoby zachorowały na covida o czym dyrekcja nas nie poinformowała osoby te nie były izolowane przebywały w pokoju w którym mieszkały personel donosił im posiłki. Trwało to około tygodnia , korytarz nie był dedykowany co skutkowało dalszymi zarażeniami Tak się stało 1 osoba zachorowała wyjechała na drugi dzień . Też nas nie poinformowano , oraz korytarze i winda nie poddano dezynfekcji .Po przyjeździe dzwoni do mnie znajoma z turnusu i pisze zrób sobie test na covida bo jestem chora mam covida , ja na szczęście nie zachorowałem taki mieliśmy turnus. Dyrekcja sanatorium nie chciała się przyznać do zaistniałej sytuacji nie mówiąc o jakimś powitaniu oraz przedstawieniu oferty jaką sanatorium dysponuje i wykupieniu dodatkowych zabiegów. Traktowano nas jak kolejne jednostki które przyjechały na rehabilitacje. Jedynym plusem pobytu była piękna pogoda. Pozdrawiam.
Sam pobyt ok ale budynek lata 70 pokoje (akurat byłem w 2 osobowym) łózka połączone tak że stopy nasze się mogły dotykać (a okres covidowy).
A pro po Covidu w czasie przyjmowania nas do sanatorium podpisywaliśmy oświadczenie jeśli zachorujemy to musimy natychmiast opuścić sanatorium , po 1 tygodniu 2 osoby zachorowały na covida o czym dyrekcja nas nie poinformowała osoby te nie były izolowane przebywały w pokoju w którym mieszkały personel donosił im posiłki. Trwało to około tygodnia , korytarz nie był dedykowany co skutkowało dalszymi zarażeniami Tak się stało 1 osoba zachorowała wyjechała na drugi dzień . Też nas nie poinformowano , oraz korytarze i winda nie poddano dezynfekcji .Po przyjeździe dzwoni do mnie znajoma z turnusu i pisze zrób sobie test na covida bo jestem chora mam covida , ja na szczęście nie zachorowałem taki mieliśmy turnus. Dyrekcja sanatorium nie chciała się przyznać do zaistniałej sytuacji nie mówiąc o jakimś powitaniu oraz przedstawieniu oferty jaką sanatorium dysponuje i wykupieniu dodatkowych zabiegów. Traktowano nas jak kolejne jednostki które przyjechały na rehabilitacje. Jedynym plusem pobytu była piękna pogoda. Pozdrawiam.