ocena sanatorium Eden
: 28 mar 2012 12:02
przebywalismy z mężem w sanatorium Eden w dniach od 22 lutego do 14 marca 2012r.Nie podobalo nam sie to ,że w dniu przyjazdu nie otrzymalismy obiadu / nie otrzymalismy go również w dniu wyjazdu a przecież pobyt był 21 dniowy. Ludzie ogólnie szeptali że oszukano nas o 1 obiad / w innych sanatoriach po przyjeżdzie częstowano nas śniadaniem a z 2 godziny lub 3 byl obiad. Wiedzielismy ,że tak jest od osoby ,która tam była i bylismy na to przygotowani ale byli ludzie którzy nie wiedzieli i w kawiarni u p. Ani zajadali pizzę. Pani Ania z kawiarni rzeczywiście jest przemiła osobą, ciągle usmiechnietą i tworzącą miłą atmosferę.Ogólnie z pobytu jesteśmy zadowoleni z wyjatkiem tego ,że nie trafilismy na dobrych masażystów , masaż wibracyjny też jest kiepski. Krioterapia nie jest robiona ciekłym azotem i też jest słaba.Opłata klimatyczna za 2 0soby ponad 14o zł a tężnie nieczynne i mała tężnia przy sanatorium też nieczynna.Na pochwałę zasługują 2 panie kelnerki / sczcupła brunetka i blondynka/ bardzo miłe i serdeczne. Jedzenie nam smakowało ale trzeba powiedzieć ,że kucharki maja troche mało inwencji co do urozmaicania i łączenia potraw. na dietę dawano kapuśniak i grochówkę???Do kolacji codziennie jest owoc lub ciasto, kuracjusze zgodnie szeptali ,że to ciasto powinno być podawane do obiadu a nie do kolacji.Jedno zastrzeżenie do obiadu w dniu 5 marca mielone śmierdziało.Trzeba jeszcze wspomnieć ,że mili są lekarze i bardzo miłe Panie w recepcji.Eden leży na uboczu ale jest cicho i spokojnie a do Wisły 1600m i jest gdzie spacerować, Obsługa na zabiegach dość miła ale chyba nie do końca profesjonalna. Gdyby przyszło mi tam wrócić to skorzystałabym po raz drugi.