Czarodzieju ja zazwyczaj jestem zadowolona , oczywiście widzę mankamenty ale jeśli nie mam wpływu na pewne rzeczy to ściskam pośladki i doszukuję się pozytywów

mam tak samo

, z tym, że czasem próbuję nawet jak nie mam wpływu, [po]czarować, żebym ten wpływ choćby minimalny mieć i przeważnie udaje mi się

dzięki temu wszyscy są zadowoleni

...i mają święty spokój z mojej strony

w czym zapewne ma udział moja niezaprzeczalna skromność

, niewątpliwy urok osobisty

, a przede wszystkim szybkostrzelny aparat gębowy, który w połączeniu z miną gościa oderwanego od rzeczywistości nieraz już czynił cuda...

pięć pobytów sanatoryjnych i obserwacja, wykształciły u mnie pewne zachowania i postępowanie, aby być zadowolonym z pobytu...
odpowiada mi termin jak najbardziej odległy, oby to był marzec , kwiecień a może nawet maj...z kilku względów - więc o zwroty nie walczę, w innym przypadku może by tak było...chociaż jak na człowieka , który wierzy , że nic nie dzieje się bez przyczyny, ufam w to iż miejsce spełni moje oczekiwania.
kolejka mknie jak szalona , ponad 100 osób dziennie spada...o rok wcześniej niż myślałem...i jak tu nie kochać NFZ-tu
