Ocena pobytu sanatorium Orlik Ustroń
: 06 sie 2024 11:41
Wróciłam z pobytu w sanatorium Orlik w Ustroniu położonym bardzo wysoko w Beskidzie Śląskim.
Osobom z problemami kręgosłupa położenie sanatorium kompletnie nie trafione -wysoko, do centrum daleko z górki i pod górkę. Brak w pobliżu sklepów -trzeba maszerować do centrum. Jest basen zewnętrzny, piękny taras, nasłoneczniony, ale markiza, która dała by cień uszkodzona od dłuższego czasu.
Obiekt Orlik wymaga kapitalnego remontu. W pokojach wykładziny dywanowe z których leci kurz, okna -ramy okienne porośnięte pleśnią z sprzed kilku lat, szyby okienne brudne, skrzypiące łóżka. Poza tym w łazienkach ,w których są okna nie otwierają się całkowicie .
Kontrola sanepidu co do czystości pokoi powinna być co najmniej raz w trakcie turnusu 21- dniowego.
Posiłki bardzo smaczne i podawane gorące (obiady) co jest plusem dla Orlika, kadra fizjoterapeutyczna przyjazna i profesjonalna.
Panie w recepcji do wymiany - nieuprzejme . Wycieczki organizowane przez firmę GAZELA bardzo zadowalające ,lecz sanatorium na wycieczkę całodniową - niedziela kiedy nie ma zabiegów nie wydaje suchego prowiantu. Wymiana ręcznika (1 szt.) raz wymienione, pościel wymiana tylko za dodatkową opłatą.
Na całe szczęście pogoda dopisała wspaniale, ale nie wyobrażam sobie pobytu kiedy pada deszcz, jesienią czy zimą.
Reasumując byłam w sanatorium w Ustroniu w Beskidzie Śląskim dwa razy tj. pierwszy i ostatni bez względu na nazwę sanatorium - schorzenia nie pozwalają na wędrówki górskie !!!
To chyba był jakiś żart ze strony lekarza balneologa z NFZ.
Osobom z problemami kręgosłupa położenie sanatorium kompletnie nie trafione -wysoko, do centrum daleko z górki i pod górkę. Brak w pobliżu sklepów -trzeba maszerować do centrum. Jest basen zewnętrzny, piękny taras, nasłoneczniony, ale markiza, która dała by cień uszkodzona od dłuższego czasu.
Obiekt Orlik wymaga kapitalnego remontu. W pokojach wykładziny dywanowe z których leci kurz, okna -ramy okienne porośnięte pleśnią z sprzed kilku lat, szyby okienne brudne, skrzypiące łóżka. Poza tym w łazienkach ,w których są okna nie otwierają się całkowicie .
Kontrola sanepidu co do czystości pokoi powinna być co najmniej raz w trakcie turnusu 21- dniowego.
Posiłki bardzo smaczne i podawane gorące (obiady) co jest plusem dla Orlika, kadra fizjoterapeutyczna przyjazna i profesjonalna.
Panie w recepcji do wymiany - nieuprzejme . Wycieczki organizowane przez firmę GAZELA bardzo zadowalające ,lecz sanatorium na wycieczkę całodniową - niedziela kiedy nie ma zabiegów nie wydaje suchego prowiantu. Wymiana ręcznika (1 szt.) raz wymienione, pościel wymiana tylko za dodatkową opłatą.
Na całe szczęście pogoda dopisała wspaniale, ale nie wyobrażam sobie pobytu kiedy pada deszcz, jesienią czy zimą.
Reasumując byłam w sanatorium w Ustroniu w Beskidzie Śląskim dwa razy tj. pierwszy i ostatni bez względu na nazwę sanatorium - schorzenia nie pozwalają na wędrówki górskie !!!
To chyba był jakiś żart ze strony lekarza balneologa z NFZ.