Strona 1 z 4

Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy w Nałęczowie.

: 28 sie 2024 17:06
autor: Anulka 36
Przydział pokoi po znajomości lub jak się podoba recepcjonistkom . Łazienki malutkie z mikro prysznicem pod którym znajduje się zlew..Brak warunków sanitarnych dla osób z niepełnosprawnością , sprawą powinien zająć się PFRON. Pokoje z czasów PRL,brak szafek przy łóżkach ,czystość budzi wiele zastrzeżeń.Zabiegi rozrzucone na 3 pietrach. Wyżywienie ,liczy się ilość nie jakość ,posiłki źle dobrane ,brak wyboru diet (tylko cukrzycowa i ogólna).Osoba układająca jadłospis powinna przejść odpowiednie szkolenie.Panie kelnerki. (z małymi wyjątkami) zachowują się jakby płacone miały od akordu (w pośpiechu i wielkim pędzie zbieranie talerzy i waz ze stołów 😄,zaznaczam że jest jedna tura posiłków.Zabiegi rehabilitacyjne w miarę z uwagą że często zmieniani są rehabilitanci na zabiegach.

Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy w Nałęczowie.

: 14 wrz 2024 22:09
autor: Zosia
Witam. Turnus 19.08.-09.09.2024 Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy Nałęczów. Sądząc po datach wpisu mogłyśmy być z Anulką 36 w tym samym miejscu i czasie. Moje spostrzeżenia są jednak nieco bardziej przychylne temu miejscu.
Miałam to szczęście, że już dzień przed rozpoczęciem pobytu poznałam Janię z naszego forum i z nią dzieliłam pokój i większość wolnego czasu. Dziękuję Ci Janeczko za całe wspólne 21 dni, które mam nadzieję obie będziemy wspominać bardzo, bardzo długo i bardzo dobrze :serce:
Pokój miałyśmy 2 osobowy bez znajomości. Podeszłyśmy obie i poprosiłyśmy o pokój z balkonem i taki otrzymałyśmy. Dodam, iż byłyśmy wcześniej , gdzieś ok. godz. 10. Na klucz przyszło jednak poczekać. Czy był on taki z PRL ? Jako wieloletnia kuracjuszka powiedziałabym, że lepszy, widywałam znacznie gorsze. Zresztą postaram się później wkleić jakieś fotki a ocenę pozostawię czytającym. Natomiast łazienki.... :o Z takim rozwiązaniem się nie spotkałam. Maleńkie i umywalka w kabinie prysznicowej :D ale jeśli miałabym mieć prysznic gdzieś z korytarza to już wolę małe, ciasne ale własne :lol: . Pokoje w znacznej większości były jednakowe. Zdarzały się 3 osobowe - 2-pokojowe (2+1) ale jedynka przechodnia. Rozwiązanie kiepskie. Sąsiedzi obok mieli za to ogromny balkon, podwójny- super. Zabiegi jak Anulka wspomniała na trzech kondygnacjach. -1 - wodne, borowina, sala do gimnastyki, inhalacje i masaże. Piętro 1 ultradźwięki , prądy i chyba laser. Drugie (nasze) ćwiczenia w odciążeniu, sucha CO2 i inne ćwiczenia rąk. Na początku nie stanowiło problemu, że były one w różnych miejscach ale pod koniec turnusu zaczęły psuć się windy i powstał problem szczególnie dla ludzi mających problem z poruszaniem . Windy były dwie . Jedna mała 2-3 osoby, druga większa na 5 .
Wyżywienie. Prawdą jest, że kelnerki były bardzo szybkie i sprawne ale czy to minus czy plus. Nigdy długo nie czekało się na drugie danie a wazy , które szybko znikały ze stołów pozwalały by było po prostu luźniej. Po raz pierwszy spotkałam się jednak , że bez żadnych problemów można było na przykład zamienić sobie surówkę. Ja miałam dietę podstawową z zaznaczeniem gotowane więc miałam zawsze gotowane różne warzywa. Czasami Pani kelnerka coś pomyliła ale zaraz przynosiła właściwe. Podczas pobytu miałam kilka dni nietolerancji pokarmowej Pani Agnieszka (tak miała na imię jedna z kelnerek ) podeszła do mnie i zapytała czy nie ugotować mi kleiku i przez 4 dni gotowano mi ryż , czasami też coś zamieniano np. na jajka. Jania też korzystała z takiej możliwości jak była konieczność. Miałyśmy podobne przypadłości :D . Jedzenie było jak wszędzie raczej monotonne ale nikt chyba nie wychodził ze stołówki głodny, choć Panie czasami dokarmiały swoich kolegów od stolika. Często podawano jakieś sałatki za którymi ja osobiście nie przepadam ale to już moja słabość i pewna fobia bo nie jem " mieszanych" :) Dużo zastrzeżeń miałabym jednak do wyżywienia komercyjnego. Sama często korzystam z pobytów pełnopłatnych ale też nigdy wówczas nie miałam jedzenia tak słabego. Nie wiele różniło się ono od naszego. Dodatkowo był tylko jakiś owoc choć i na nfz też mieliśmy , kefir czy jajecznica ( chyba raz czy dwa). Stołówka dla wszystkich była jedna. Za pieniądze, które pełnopłatni płacili, jedzenie uważam za kiepskie i nie chciałabym kiedyś na takie trafić ale widać kuchnia nie jest najważniejsza bo klient komercyjny też tu jest.
Na dziś na tym poprzestanę . Postaram się kulturą , rozrywką i ogólnie odczuciami podzielić jutro.
Tymczasem dobrej nocy życzę :kwiat:

Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy w Nałęczowie.

: 14 wrz 2024 22:25
autor: ewasz
Dzięki Zosiu za już i czekam na ciąg dalszy... :D

Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy w Nałęczowie.

: 15 wrz 2024 08:23
autor: Zosia
Pokój

Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy w Nałęczowie.

: 15 wrz 2024 08:28
autor: Zosia
Pokój I balkon

Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy w Nałęczowie.

: 15 wrz 2024 08:29
autor: Zosia
łazienka

Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy w Nałęczowie.

: 15 wrz 2024 09:25
autor: Bibi2
Jak różne osoby mogą postrzegać różnie miejsce, zachowania ....
Dziękuję Zosiu i czekam na ciąg dalszy :)
Z tą umywalką to gdzieś ktoś pisał , a pokój widzę nie najgorszy :kwiat:

Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy w Nałęczowie.

: 15 wrz 2024 09:34
autor: Kleinehexe
Otóż to, każdy ma swoją rzeczywistość, każdy widzi to, co chce zobaczyć, bo jest tak, jak myślisz, że jest. :D
Ciekawi mnie tylko, że jak ktoś zamieści negatywną opinię jako swój pierwszy post, to nikt nie podejrzewa, że to ściema, a tylko negatywne nastawienie tej osoby do rzeczywistości. A jak świeżaczek pisze peany, to się zaraz lampka ostrzegawcza włącza? :? ;)

Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy w Nałęczowie.

: 15 wrz 2024 09:51
autor: Nutka
Warunki niczego sobie ( umywalka, to porażka, ale dobrze, że jest ) ;)
Dziękuję Zosiu. Z przyjemnością poczytam o tej rozrywce i kulturze :D

Re: Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy w Nałęczowie.

: 15 wrz 2024 11:46
autor: Zosia
Dzień dobry :kwiat: No więc dalej, gastronomia :lol: Sprawdzone miejsca : Kawiarnia, restauracja w zabytkowych podziemiach. Po przyjeździe byłam na obiedzie - było smacznie, miło i chłodno uff.. :) , Willa różana- polecana przez Felice. Rano wpadałam tam na kawkę , którą można było wypić nad basenem -rewelka, Karczma Nałęczowska - po rewolucjach M. Gesler. Byłam tam z rodzinką, która mnie odwiedziła - chwalili, ja też. Najbardziej smakowały mi placki ziemniaczane z marchewką. Takie jadłam po raz pierwszy i kilka razy :lol: , wiadomo Pijalnia Czekolady E. Wedel, willa Filiks, Ewelina i wiele innych miejsc na zjedzenie obiady czy jakiś słodkości :roll: Natomiast balety...Tego typu miejsc jest niewiele. Właściwie tylko Atrium i Rolnik. Jest jeszcze Nauczyciel gdzie ponoć tańczono ale od nas daleko i nikt tam nie chodził. Najbardziej oblegane było Atrium - Kompleks wodny, gdzie na pięterku codziennie od 18.30 można było tańczyć i coś tam ... skonsumować :D . Piątek i sobota opaska /wstęp/ 20 zł pozostałe dni bezpłatnie. Rolnik - tam chodziło bardzo mało ludzi i to najczęściej mocno starszych. Jest bezalkoholowo i mało przyjemnie.
Nałęczów i okolica. Może od tego powinnam zacząć ale chciałam się trochę odnieść do postu Anulki więc tak wyszło. W uzdrowisku tym byłam bardzo dawno i krótko. Obecnie trudno poznać to miasteczko. Park po rewitalizacji, piękny, zadbany. Organizowane są tu ciekawe imprezy plenerowe. Chce się spacerować, choć trzeba przyznać, że w te upalne dni od stawku trochę pachniało... nieprzyjemnie. Pod koniec pobytu pojawiły się 2 łabędzie początkowo było tylko bardzo dużo kaczek. Ławeczka - tu B. Prusa. Wokół parku piękne stare wille. Pałac Małachowskich cały czas (od 2020r.) w remoncie.