Strona 1 z 3
Bulwersujący przypadek
: 11 lut 2025 12:55
autor: Tony
Byłem trzy lata temu w sanatorium i pamiętam takie zdarzenie:
Leżę na leżance w strefie borowinowej. W tym dniu borowinę aplikowali dwaj młodzi męższczyžni (wiadra z borowiną są ciężkie). Z sąsiedniego boksu słyszę jak starsza kobieta (przed chwilą widziałem ją w poczekalni) zwróciła się z pytaniem: ... Czy dostanę takie jednorazowe majteczki... Rehabilitacji zaczęli się bardzo głośno śmiać. Wprost zanosili się od śmiechu. Gdy się trochę uspokoili jeden odparł: ... Jakie majteczki, nie ma żadnych majteczek ...(znów głośny śmiech). Pani cicho odezwała się jeszcze: ... To jak będzie... Oni: ...Bez majteczek... (Kolejny wybuch bardzo głośnego śmiechu) Pani leżąca w sąsiednim boksie już więcej się nie odezwała. Byłem zbulwersowany, że że strony obsługi nie było żadnej próby załagodzenia tej krępującej sytuacji.
Re: Bulwersujący przypadek
: 16 lut 2025 14:08
autor: Tony
W moim poprzednim wpisie nie chodziło mi o to, że zawijania borowinowe wykonywano na nagie ciało, co jest kwestią dość oczywistą, ale o chamskie i lekceważące potraktowanie kobiety. Dziwię się, że tylko ja to tak odbieram (brak reakcji na wpis).
Re: Bulwersujący przypadek
: 16 lut 2025 17:24
autor: Arker
Co tu kometowac ,chamstwo ale co tu mozemy teraz zrobic ,mogles na miejscu reagowac teraz to musztarda po obiedzie .Pozdrawiam
Re: Bulwersujący przypadek
: 16 lut 2025 17:45
autor: Cora19
Opisane przez Ciebie zdarzenie to jak rozumiem czas przeszły na który nie jesteśmy w stanie w żaden sposób już zareagować. Jednak możemy potraktować tę sytuację jako naukę z której należałoby wyciągnąć wnioski i następnym razem odważyć się i zareagować.
Re: Bulwersujący przypadek
: 16 lut 2025 20:12
autor: Leon43
Pytanie do autora. Czy coś zrobiłeś będąc świadkiem tej sytuacji? Rozmowa z ich przełożonym?
Re: Bulwersujący przypadek
: 17 lut 2025 08:54
autor: Tony
Macie rację. Powinienem zareagować. Cała sytuacja mnie zaskoczyła. Myślę, że zabrakło refleksu. Może wystarczyło odezwać się: Może grzeczniej panowie. Pozdrawiam.
Re: Bulwersujący przypadek
: 17 lut 2025 09:17
autor: ewasz
Tony, pomimo zaskoczenia w danej chwili to po wykonaniu zabiegu mogła nastąpić refleksja i reakcja.
Swoją postawą pokazałeś przyzwolenie na takie zachowanie...przykre...
Re: Bulwersujący przypadek
: 17 lut 2025 09:49
autor: nula
Gdy mnie jakaś sytuacja poruszy, zbulwersuje, zwłaszcza gdy mam świadomość, że mogłabym być na miejscu "dotkniętej" osoby, po ochłonięciu - zbieram się na odwagę i reaguję. Czasem jest trudno, bo sytuacje bywają bardzo różne, a często nawet niebezpieczne dla mnie samej, jako świadka.
No, ale taka już jestem, taka moja natura i charakter...I zdaję sobie sprawę, że nie każdego stać na takie zachowanie, z różnych powodów: obawa przed nieprzyjemnościami teraz i na przyszłość, czy zwykła obojętność, bo zdarzenie nie dotyczy nikogo z bliskich, znajomych.I mam nadzieję, że wiek, czy płeć nie odegrał w tym przypadku istotnej roli dla braku reakcji.
I nie każdy musi być " bohaterem".
Ale jeżeli nie mogliśmy, czy nie chcieliśmy zareagować, to myślę, że gdy szczera refleksja przyjdzie nawet po czasie, to dobry znak na przyszłość.
No, ale ja na miejscu Tonego nie chwaliła bym się tym takim zajściem, zwłaszcza swoją biernością, obojętnością, pomimo wywołania u niego tak dużych emocji- "bulwersacji", bo to jakoś mi nie "idzie w parze "

Re: Bulwersujący przypadek
: 17 lut 2025 11:45
autor: ewasz
Nula, tak właśnie i ja czuję...
Jeśli nie reaguję (a w moim przypadku to nie możliwe) to się..."nie chwalę"...
Re: Bulwersujący przypadek
: 17 lut 2025 18:42
autor: Arker
Niema co atakowac goscia zaskoczyla go sytuacja i tyle ,tu takie Panie wyrywne

,a na ulicy mamy tyle znieczulicy i kazdy przechodzi udajac ze nie widzi
