Śmieszne historie na wyjeździe :)
: 30 mar 2025 11:36
Pisząc w temacie o Arce , przypomniała mi się śmieszna historia z naszego wyjazdu .
Otóż , wracaliśmy ok 23 , w czwórkę z kawiarni , nikt nie był pijany , gdyż nie mamy w zwyczaju się upijać , jednak każdemu coś tam w głowie szumiało - dodam , że jeździliśmy w 3 pary ze swoimi dziećmi , z czego jedna para naprzemiennie , wieczorem pilnowała naszych dzieci .
Już przy recepcji kolega mówi , ja jeszcze panią z recepcji o coś zapytam - no to poszliśmy powoli w trójkę po schodach , bo to pierwsze piętro i nagle słyszymy mocno podniesiony głos recepcjonistki " pan jest bezczelny , wypraszam sobie itp. "
zbiegamy na dół i cóż się okazuje - nasz kolega zapytał panią , czy nie zechciałaby ona , albo może wie którą dziewczynę pytać , żeby sobie dorobić wieczorem , on dobrze zapłaci .
Buchnęliśmy wszyscy w śmiech

- otóż , rozmawialiśmy wcześniej , że popytamy , może któraś z dziewczyn pracujących w hotelu , chciałaby dorobić wieczorem , pilnując naszych dzieci , abyśmy mogli całą szóstką chodzić na tańce .
Następnego dnia kolega biegał z czekoladkami po recepcji .
Otóż , wracaliśmy ok 23 , w czwórkę z kawiarni , nikt nie był pijany , gdyż nie mamy w zwyczaju się upijać , jednak każdemu coś tam w głowie szumiało - dodam , że jeździliśmy w 3 pary ze swoimi dziećmi , z czego jedna para naprzemiennie , wieczorem pilnowała naszych dzieci .
Już przy recepcji kolega mówi , ja jeszcze panią z recepcji o coś zapytam - no to poszliśmy powoli w trójkę po schodach , bo to pierwsze piętro i nagle słyszymy mocno podniesiony głos recepcjonistki " pan jest bezczelny , wypraszam sobie itp. "
Buchnęliśmy wszyscy w śmiech
Następnego dnia kolega biegał z czekoladkami po recepcji .