Byłam w Dzwonkówce na przełomie lutego i marca tego roku. Mieszkałam w dwójce, pokój ze sporym balkonem i łazienką. Warunki okreslam jako dobre chociaż to mój drugi pobyt w sanatorium i może nie mam wielkiego porównania

. W pokoju jest telewizor - bezpłatny, czajniki co pare metrów na korytarzu.
Co do zabiegów to są na średnim poziomie, w ramach skierowania nie oferują suchego masażu, biczów wodnych, pełnej borowiny. Masaż można natomiast wykupić prywatnie. Lekarz w zależności od dnia, raz ma miłe podejście do pacjentów raz ....hmmmm średnie

. Pielęgniarki też różnie, najsympatyczniejsza jest Pani Wiesia od borowinki

). W większości zabiegi odbywają się do obiadu. W budynku nie ma basenu ani kawiarenki. Basen jest w Budowlanych a park wodny w Spa Solar. Ja bywałam w parku wodnym, nie jest drogo a można popływać, posiedzieć w jacuzi i skorzystać z sauny. Jeżeli lubisz potańczyć to codziennie jest czynna Malinowa ( klimaty lat 70-tych ) a we wtorki i czwartki disco- dancingi w pensjonacie Marta. Malinowa bliżej, Marta kawałek a najlepiej wrócić przed 22.00.
Jak to w miejscowosciach sanatoryjnych prężnie działaja biura turystyczne, ofertę wywieszą obok stołówki więc można coś dla siebie wynależć. A jak mowa o stołówce to jedzenie było w mojej opinii bardzo smaczne i w wystrczajacej ilości.
Podsumowując Szczawnica przypadła mi go gustu, poznałam przemiłych ludzi, wypoczęłam i jezeli w przyszłości będę mogła pojechac tam jeszcze raz to skorzystam bez zastanowienia. Jeżeli nasuną Ci się inne pytania to chetnie odpowiem. Pozdrawiam

.