Strona 1 z 5

"Jutrzenka" - Wieniec Zdrój, Turnus ZUS, 06-2025 r.

: 28 cze 2025 20:30
autor: Dzia_dek
W pierwszych dniach czerwca rozpocząłem turnus rehabilitacyjny w ramach prewencji rentowej w miejscu j/w.

Część pierwsza – sprawy organizacyjne.

Wybierałem się dzień wcześniej przed rozpoczęciem turnusu, ale cena za nocleg bez śniadania w wysokości 234 zł skutecznie
ostudziła moje zapędy na wcześniejszy przyjazd. Postanowiłem przyjechać tam tuż po północy czyli w czasie kiedy już z „urzędu”
należało mi się zakwaterowanie. Jak napisałem tak też się stało; do recepcji zgłosiłem się tuż po północy. Podałem swoje skierowanie,
a pani wystarczyło 10 minut i miałem załatwioną sprawę parkowania samochodu, przydzielony pokój /do którego dostajemy kartę
elektroniczną/, ustaloną wizytę u pielęgniarki, wybraną dietę /podstawowa/, turę posiłków /pierwsza/ i wyznaczony stolik.
Nie wyraziłem zgody na korzystanie z odbiornika TV i to wystarczyło – żadnego nacisku z drugiej strony nie było. Po śniadaniu
wizyta u pielęgniarki, załatwienie reszty formalności z przyjęciem i czas wolny do wizyty lekarskiej, którą wyznaczono mi przed
obiadem. Wizyta krótka, ale w miłej atmosferze, delikatne sugestie z mojej strony zostały wysłuchane i zabiegi przydzielone.
Po obiedzie czas wolny do wieczora, który pozwolił mi m.in. na zapoznanie się z obiektem, odszukanie gabinetów zabiegowych
i innych miejsc godnych uwagi kuracjusza. Późnym popołudniem otrzymałem kartę zabiegową. Kolejne wizyty lekarskie po kilku,
kilkunastu dniach i na zakończenie.

Część druga – opłaty.

Jako kuracjusz skierowany na rehabilitację przez ZUS nie ponosiłem żadnych opłat poza parkingiem w wysokości 320 zł za 24 dni,
kolejna opłata, która dotyczy kuracjuszy ZUS to opłata za TV /tylko pakiet podstawowy/ w wysokości 85 zł za turnus,
ale co bardzo ważne od osoby.

Część trzecia – zabiegi.

Jestem ogromnie zadowolony z zabiegów, które miałem wyjątkowo dobrze rozplanowane. Pomiędzy zabiegami spokojnie mogłem
przemieszczać się z miejsca na miejsce, mając czas na zmianę stroju, pozostawienie zbędnych rzeczy w pokoju czy nawet na prysznic
po basenie. Zaczynałem codziennie około godz. 9 rano i kończyłem tuż po godz. 14, za wyjątkiem dni z edukacją zdrowotną, która odbywała
się po godz. 15, ale tych było tylko trzy. Zabiegów za cały pobyt miałem 92 z czego trzy powtarzające się codziennie, o tej samej godzinie
przez cały pobyt. Większość z nich miałem w swoim budynku, pojedyncze w Zakładzie Przyrodoleczniczym, a wszelkie tzw. relaksacje
i edukacje w salach edukacyjnych w sanatorium „Hutnik”. Baza zabiegowa na przyzwoitym poziomie, ale już ze śladami kilkuletniego
eksploatowania Fizjoterapeuci, młodzi, sympatyczni, pomocni ludzie, należycie i zaangażowaniem wykonujący swoją pracę, wymagający
i potrafiący „opornych” przywołać do porządku, ale zawsze z uśmiechem. Dzięki dobremu planowaniu zabiegów wszystkie są wykonywane
czasowo i bez zbędnego czekania w kolejkach. Nie ma przychodzenia na długo przed czasem swojego zabiegu.W uzdrowisku funkcjonuje
niewielka pijalnia, z której wody są wykorzystywane w krenoterapii.

Część czwarta – zakwaterowanie.

Turnus ZUS był zakwaterowany był w pokojach dwuosobowych, wszystkie pokoje z balkonami wyposażonymi w dwa foteliki
i niewielką suszarkę przykręconą do poręczy. Pokój dość duży przestronny, wyposażony w dwa fotele i stoliczek, toaletka z lustrem,
komoda, małe szafki obok łóżek. W przedpokoju dwudrzwiowa szafa i niewielka garderoba. Wszystko to pozwala dwóm osobom
na spokojne rozmieszczenie swojej garderoby. Na stanie pokoju czajnik, dwie szklanki, łyżeczki. W każdym pokoju niewielki odbiornik
TV podłączany po dokonaniu opłaty w recepcji. W łazienkach kubeczki porcelanowe i suszarki do włosów. Pokoje wyposażone
w sprawnie działającą, centralną klimatyzację, sterowaną indywidualnie. Sprzątanie /dość dokładnie/ dwa razy w tygodniu,
na początku każdego tygodnia wymiana dwóch /mały i duży/ ręczników; w połowie turnusu wymiana pościeli. Do dyspozycji
kuracjuszy dostępne są na poziomie zero pralki /dwie/ i suszarka. Opłaty to 10 zł za pranie i 8 zł za suszenie. Płatność bilonem lub kartą.
Żelazko i klucz do prasowalni dostępne bez opłat w recepcji. Sporym problemem /dla innych osób/ była często psująca się jedna
z dwóch wind przy głównej recepcji. Następne dwie windy są dostępne w drugiej klatce schodowej, ale nie wszyscy o nich wiedzą.
Kolejna sprawa to wielkość obiektu. Cztery kondygnacje, prawie pięćset pokoi i dużo starszych osób wręcz zagubionych w tym ogromnym labiryncie.

Część piąta – wyżywienie.

Uważam, że to najsłabsze ogniowo mojej rehabilitacji, aczkolwiek nie ma tego złego … schudłem prawie 5 kg co zawdzięczam
skromnym posiłkom, ale też i sporemu wysiłkowi ze swojej strony. Pomimo mieszkania na 4 piętrze zaledwie kilkanaście razy
jechałem windą. Dzienny przebieg to około 20 000 kroków plus w niektóre dni kilkanaście km na rowerze, który wziąłem ze sobą.
Nie opuściłem też żadnego wieczorku tanecznego, aktywnie w nich uczestnicząc. Ale wracamy do tematu. Stołówka wydaje posiłki
w pięciu turach co 45 minut zaczynając od: śniadania I tura o 7, ostatnia o 10; obiady I tura o 12, ostatnia o 15 no i kolacja I tura o17,
ostatnia o 20. Myślę, że jednorazowo na stołówce przebywa około 200 osób. Posiłki /wszystkie/ bardzo skromniutkie ilościowo i jakościowo.
Zupy /ledwo ciepłe/ i surówki słabo lub wcale nieprzyprawione. Na talerzach /śniadania i kolacje/ dominowała zielona sałata,
zielony bądź kiszony ogórek, a co drugi dzień gotowane jajko, trafiały się też wszelkiego rodzaju pasty oraz hit „kotlet z buraka”.
Za cały pobyt cztery razy była zupa mleczna. Pieczywo białe i razowe bez ograniczeń. Podczas obiadu zupy były nalane w miseczki
na stoliku, drugie dania jak też śniadania i kolacje odbieramy w przydzielonym nam miejscu wydawania, których w jadalni jest kilka.
Do śniadania tylko herbata; do obiadu „chemiczny” kompot. Po wejściu do jadalni, za każdym razem pobieramy sobie potrzebne sztućce.
Stoliki tylko i wyłącznie dwuosobowe, przy których w większości siedzą osoby mieszkające razem w pokoju /ponoć tak jest od czasów
pandemii i nie zmienili tego/ co dodatkowo nie sprzyja integracji. Osoby wyjeżdżająca na wycieczki za obiad otrzymują "suchy prowiant"
i mają kolację przesuniętą na godz. 20. Wyjazdy organizowane indywidualnie nie podlegają tym zasadom. Z przypraw na stołach „królowała”
tylko sól regularnie uzupełniana przez personel stołówki. Stołówka dla osób przebywających komercyjnie mieści się /na szczęście/ w innej
części obiektu.

Część szósta – rozrywka.

W obiekcie jest dostępnych kilka punktów nazwijmy to rozrywkowych. Restauracja i kawiarnia „Arkady”, Bar przy Jadalni, kręgielnia
"Jutrzenka", no i miejsce wieczorków tanecznych czyli Pub. Wieczorki organizowane są trzy razy w tygodniu /czwartki, piątki i soboty/.
Muzyka i jej poziom, różne, mechaniczna lub „na żywo”. Podczas mojego pobytu żaden wykonawca się nie powtórzył. Ochrona na bramce
zwraca uwagę na strój, w którym wchodzi się na wieczorek i chwała im za to. Restauracja to lokal typowy dla takiego miejsca. Bar
i kawiarnia to słodkości, lody, kanapki i różne rodzaje alko, natomiast Pub i kręgielnia to tylko alko, czasem tylko można kupić jakieś
orzeszki lub chipsy. Kręgielnia wyposażona w cztery tory, dwa stoły do bilarda, piłkarzyki i stół do ping ponga. Oczywiście wszystko
jest dostępne za odpłatnością. Tutaj też, w niektóre dni tygodnia, odbywa się konkurs karaoke. Myślę, że do tej kategorii możemy
zaliczyć również Aquapark /ceny dostępne na stronie Uzdrowiska/ jak też wycieczki organizowane tylko i wyłącznie przez Uzdrowisko
np. do Torunia, Lichenia, Ciechocinka, itp. Na miejscu można wypożyczyć rower /szału nie ma/, ale lepiej i przede wszystkim taniej,
mieć własny. Ciekawą alternatywą dla lubiących wodę jest wypad nad jeziorko „Łuba”. Można samochodem, można rowerem, dostępna
ładna plaża, miejsce na ognisko. Pod koniec maja oddano do użytkowania dość sporą tężnię przy której jest sporo ławeczek i leżaków
do odpoczynku. Dla mniej aktywnych informacja, że w uzdrowisku funkcjonuje również filia biblioteki publicznej. Oprócz wcześniej
wymienionych w uzdrowisku funkcjonują świetnie zaopatrzone, we wszystko co potrzeba kuracjuszowi, mini delikatesy, bar „Leśna Chata”
oferujący fast foody i ciekawostka „złoty trunek” w kolorze głębokiej zieleni. Dla potrzebujących strawy duchowej od 2009 roku dostępny
jest niewielki kościółek, gdzie codziennie są odprawiane msze. W nabożeństwach można też uczestniczyć codziennie w kaplicy
Sióstr Miłosierdzia Św. Wincenta A’Paulo.

Część siódma – podsumowanie.

Rehabilitację tam mogę polecić, myślę, że z czystym sumieniem. Pobyt w Wieńcu letnią porą jak najbardziej. W okresie od późnej jesieni
do wczesnej wiosny raczej unikałbym tego miejsca. Powinny go unikać również osoby mające problem z zawieraniem znajomości
/samotność w tamtym miejscu nie jest dobra chyba, że ktoś potrzebuje wyciszenia lub czasu na przemyślenia/, oraz osoby mające problem
z orientacją przestrzenną, błądzenie po korytarzach i tunelach może być irytujące. Mój turnus, dzięki poznanym tam osobom, minął wręcz
niepostrzeżenie. Jeśli trzeba będzie jeszcze coś wyjaśnić, proszę zapytać. Trudno jest za jednym zamachem ogarnąć 24 dni pobytu.

Re: "Jutrzenka" - Wieniec Zdrój, Turnus ZUS, 06-2025 r.

: 28 cze 2025 20:39
autor: Atina
Dziękuję bardzo :kwiat:

Re: "Jutrzenka" - Wieniec Zdrój, Turnus ZUS, 06-2025 r.

: 28 cze 2025 20:56
autor: Gość
Kompletny, rzetelny opis kuracji, przy okazji przejrzysty i napisany nienaganną polszczyzną.
Z pewnością docenią taki tekst wszyscy poszukujący informacji o Wieńcu.
Brawo Dziadku Zbigniewie.

Re: "Jutrzenka" - Wieniec Zdrój, Turnus ZUS, 06-2025 r.

: 28 cze 2025 21:35
autor: Felice
Serdeczne podziękowania za opis. Byłam tam, opinia rzetelna i potwierdza moje obserwacje z pobytu.Może jeszcze kiedyś tam zbłądzę, aczkolwiek z moimi schorzeniami zabiegowo odpowiadają mi inne miejsca. Relaksacyjnie Wieniec jest super.

Re: "Jutrzenka" - Wieniec Zdrój, Turnus ZUS, 06-2025 r.

: 28 cze 2025 22:14
autor: Genever
Brawo. Konkretnie, pięknie stylistycznie. Bardzo dziękuję za profesjonalną opinię i pozdrawiam. :kwiat:

Re: "Jutrzenka" - Wieniec Zdrój, Turnus ZUS, 06-2025 r.

: 29 cze 2025 08:50
autor: Nutka
Bezdyskusyjnie należy Ci się chapeau bas, Zbyszku :)

Re: "Jutrzenka" - Wieniec Zdrój, Turnus ZUS, 06-2025 r.

: 29 cze 2025 08:54
autor: Bibi2
Pięknie Zbyszku , no brawo i bardzo dziękuję :kwiat:

Re: "Jutrzenka" - Wieniec Zdrój, Turnus ZUS, 06-2025 r.

: 29 cze 2025 10:20
autor: Suzen
Świetny , perfekcyjny opis ,Dziadku. :kwiat:
Super,że jesteś zadowolony z rehabilitacji. :idea:

Re: "Jutrzenka" - Wieniec Zdrój, Turnus ZUS, 06-2025 r.

: 29 cze 2025 12:09
autor: alka50+
Witam....i dziękuję za opis w którym jest wszystko..
Zapisane w pięknym stylu. Czytałam..z przyjemnością :kwiat:
No cóż...poprzeczka w wyrażaniu opinii wysoko podniesiona.. ..przyjdzie się mi ,,uczyć,, ...albo pozostać w opisach w swoim stylu....najważniejsze podzielić się spostrzeżeniami....a tych tutaj ogrom.

Pozdrawiam....z życzeniami zdrowia :D .

Re: "Jutrzenka" - Wieniec Zdrój, Turnus ZUS, 06-2025 r.

: 30 cze 2025 23:36
autor: bardzyk2
Bardzo dziękuję za piękny opis :kwiat:
Miło było czytać, wiele mogłam się dowiedzieć
choć pobyt z ZUS już jest niestety poza moim
zasięgiem :x .
:kwiat: :kwiat: