Nałęczów ZNP
: 21 lip 2025 01:40
Ja już 12 lipca wróciłam z Nałęczowa. To sanatorium ZNP.
Było pięknie!. Z Wrocławia bezpośredni dojazd pociągiem nieco ponad 5 i pół godziny jazdy.
Samo sanatorium nieco oddalone od centrum Zdroju.
W pięknym parku na wzgórzu więc trzeba się wspinać po schodach lub nieco łagodniej ale dłużej, asfaltem.
Duzy teren należący do tego obiektu ogrodzony. Jest parking, strefa na grila czy na opalanko , z ławkami, stołami leżakami.
Obok siłownia planerowa że sprawnym sprzętem, zadbana.
Jest też tężnia zławkami wokół, gdzie kwitnie życie towarzyskie.
Sam budynek po PRLowski ale zadbany, w otoczeniu bujnej zieleni i kwiatów. .Dużo ławek do przycupnięcia.
Wszystkie pokoje z balkonami. Nakazdym piętrze są kuchenki z szafkami, lodówkami i czajnikiem elektrycznym oraz deska do prasowania a także stolik krzesełka i niewielki telewizor. Za opłatą można mieć telewizor w pokoju.
Personel bardzo miły i pomocny. Niezwykle sprawnie odbywają się przyjęcia i odprawianie kuracjuszy. Wszystkie zabiegi na miejscu, choć nie ma basenu. Lekarze bardzo życzliwi i chętnie spełniający oczekiwania kuracjuszy.
Pokoje standardowe ale wygodne łóżka i dobre materace.
Na miejscu odbywają się potańcówki i spotkania w takim lobby gdzie też 3×w tygodniu jest odprawiana msza św.
Jadalnia schludna i jedzenie urozmaicone. Choć porcję nieduże. Dla kobiet absolutnie wystarczające. A mężczyznom może brakować . Posilki są przygotowywane na miejscu i są naprawdę smaczne. . Wędlina dobrej jakości, sporo past ciekawych i surówek. Do drugiego danie zawsze były 2 surówki. Zupy pyszne każdego dnia. I takie rzadko spotykane w menu sanatoryjnym dodatki jak np.kiełki, oliwki czy np.piers drobiowa z musem żurawinowym itp.
Ja byłam zachwycona. Piękną pogoda, dzień długi, mnóstwo wycieczek . W niedzielę całodniowe od śniadania do kolacji a w zwykle dni od obiadu do kolacji np. do Lublina, Kazimierza Dolnego, Kozłówka czy Puław albo Wąwolnicy. Te całodniowe to do Zamościa i Sandomierza . No i oczywiście meleksami zwiedzanie Nałeczowa..
Nudy nie ma. To był wspaniałe spędzony czas.
Polecam Nałęczów zwłaszcza sercowcom. Ale profil reumatyczny też jest tam przyjmowany.
Ja dostałam termin kuracji po 7,5 miesiąca.od złożenia wniosku w NFZ. Zatem wcześniej niż myślałam. Wprawdzie napisałam e-maila wyrażając chęć skorzystania ze zwrotów, w podanym przeze mnie terminie i chętnie do Nałęczowa wszak mam profil kardiologiczny. Mam wrażenie, że przychylono się do mojej prośby.
Ot I tyle moich wrażeń po....
Było pięknie!. Z Wrocławia bezpośredni dojazd pociągiem nieco ponad 5 i pół godziny jazdy.
Samo sanatorium nieco oddalone od centrum Zdroju.
W pięknym parku na wzgórzu więc trzeba się wspinać po schodach lub nieco łagodniej ale dłużej, asfaltem.
Duzy teren należący do tego obiektu ogrodzony. Jest parking, strefa na grila czy na opalanko , z ławkami, stołami leżakami.
Obok siłownia planerowa że sprawnym sprzętem, zadbana.
Jest też tężnia zławkami wokół, gdzie kwitnie życie towarzyskie.
Sam budynek po PRLowski ale zadbany, w otoczeniu bujnej zieleni i kwiatów. .Dużo ławek do przycupnięcia.
Wszystkie pokoje z balkonami. Nakazdym piętrze są kuchenki z szafkami, lodówkami i czajnikiem elektrycznym oraz deska do prasowania a także stolik krzesełka i niewielki telewizor. Za opłatą można mieć telewizor w pokoju.
Personel bardzo miły i pomocny. Niezwykle sprawnie odbywają się przyjęcia i odprawianie kuracjuszy. Wszystkie zabiegi na miejscu, choć nie ma basenu. Lekarze bardzo życzliwi i chętnie spełniający oczekiwania kuracjuszy.
Pokoje standardowe ale wygodne łóżka i dobre materace.
Na miejscu odbywają się potańcówki i spotkania w takim lobby gdzie też 3×w tygodniu jest odprawiana msza św.
Jadalnia schludna i jedzenie urozmaicone. Choć porcję nieduże. Dla kobiet absolutnie wystarczające. A mężczyznom może brakować . Posilki są przygotowywane na miejscu i są naprawdę smaczne. . Wędlina dobrej jakości, sporo past ciekawych i surówek. Do drugiego danie zawsze były 2 surówki. Zupy pyszne każdego dnia. I takie rzadko spotykane w menu sanatoryjnym dodatki jak np.kiełki, oliwki czy np.piers drobiowa z musem żurawinowym itp.
Ja byłam zachwycona. Piękną pogoda, dzień długi, mnóstwo wycieczek . W niedzielę całodniowe od śniadania do kolacji a w zwykle dni od obiadu do kolacji np. do Lublina, Kazimierza Dolnego, Kozłówka czy Puław albo Wąwolnicy. Te całodniowe to do Zamościa i Sandomierza . No i oczywiście meleksami zwiedzanie Nałeczowa..
Nudy nie ma. To był wspaniałe spędzony czas.
Polecam Nałęczów zwłaszcza sercowcom. Ale profil reumatyczny też jest tam przyjmowany.
Ja dostałam termin kuracji po 7,5 miesiąca.od złożenia wniosku w NFZ. Zatem wcześniej niż myślałam. Wprawdzie napisałam e-maila wyrażając chęć skorzystania ze zwrotów, w podanym przeze mnie terminie i chętnie do Nałęczowa wszak mam profil kardiologiczny. Mam wrażenie, że przychylono się do mojej prośby.
Ot I tyle moich wrażeń po....