Strona 1 z 2

Zlamane biodro

: 25 kwie 2026 20:52
autor: Arker
Witam ,mial moze ktos w rodzinie ze starsza osoba zlamala biodro ,jak postepowac w domu z taka osoba?? :(

Re: Zlamane biodro

: 27 kwie 2026 08:19
autor: Bibi2
Arker , przykro mi , nie mogę pomóc :|

Re: Zlamane biodro

: 27 kwie 2026 18:46
autor: Andrzej1958
Przykre to, współczuję.
Moja mama będąc tuż przed 80, złamała biodro. Trafiła na SOR. Po badaniach lekarz przedstawił jej alternatywę. Unieruchomiamy biodro i czeka ją leżenie do końca życia, albo operacja bez gwarancji wybudzenia. Mama mając doświadczenie ze swoją matką (moją babcią), wybrała operację.
Wybudziła się, ale już do pełnej sprawności nie doszła. Po mieszkaniu chodziła z balkonikiem lub z kulami. Była w stanie ogarnąć siebie i dalej mieszkać sama (tak chciała). My z siostrą ogarnialiśmy zaopatrzenie i większe porządki.
Natomiast moja babcia była leżąca. W związku z tym trzeba było pilnować by nie robiły się odleżyny, basen, pieluchomajtki, mycie w łóżku.
Lekarz na wizyty domowe. Wymagało to wiele wysiłku fizycznego, a jak doszła demencja, to potrzebna była wytrzymałość psychiczna.
Babcia odeszła mając 93 lata.
Nie wiem jak jest u Ciebie, ale to co napisałem daje jakieś mgliste pojęcie jak to może wyglądać.

Re: Zlamane biodro

: 27 kwie 2026 20:19
autor: Arker
Dzieki Andrzej,chodzi o moja 92 letnia mame jest juz po operacji gdy by doszla do takiej sprawnosci jak Twoja mama bylo by dobrze jutro maja ja stawiac na nogi jezeli bedzi wspolpracowac to jest szansa.Trzy razy dziennie wyjazdy do szpitala na karmienie to mnie wykancza dzien rozbity nie mozna sie skupic na swojch sprawach :(

Re: Zlamane biodro

: 28 kwie 2026 07:18
autor: Felice
Arker będzie bardzo trudno. Musisz jakoś funkcjonować, albo zdecydować się na fachową opiekę dla mamy. Bardzo trudna sytuacja, przytulam mocno :serce:

Re: Zlamane biodro

: 28 kwie 2026 10:40
autor: ewasz
Arker, dużo siły i zdrowia życzę, trzymaj się choć zdaję sobie sprawę, że będzie trudno.
Pozdrawiam :kwiat:

Re: Zlamane biodro

: 28 kwie 2026 15:42
autor: Mazrena
Moja mama w wieku 83l złamała biodro. Trafiła na sor i do szpitala, scementowali to biodro. Trafiłam w sobotę w nocy, do domu wyszła w piątek. przywieźli ją do mnie i była przez 6 tygodni. Zmienianie opatrunku, pampers, ale również wstawanie i poruszanie się o balkoniku w asyscie po mieszkaniu. Wyższa toaleta, rozpórka między nogi ...I załatwiłam rehabilitację domową na 2 tyg. Było to już u niej w domu.
Może coś pomogłam....

Re: Zlamane biodro

: 28 kwie 2026 20:23
autor: Arker
Dziekuje wszystkim i wspolczuje tym ktorzy przez to przechodzili ,dzisaj mama miala byc pionizowana ale niechce wspolpracowac z rehabilitantem bo sie boi,tak ze czarno to widze ,co ma byc to bedzie ,jeszcze raz dziekuje :kwiat:

Re: Zlamane biodro

: 28 kwie 2026 20:50
autor: Genever
Arker brak współpracy to trudny temat, nie piszesz czy jest osobą w demencji czy w pełni kontaktow, czasami to strach. Miałam taki problem z moją byłą już teściową. Od razu po operacji ją pionizowali , był stres bo bała się, że kość się złamie jak stanie. Potem płaciliśmy za rehabilitację w domku. Doszła do siebie ale porusza się o takiej specjalnej kuli o stabilnym na dole kształcie. Zawsze stała za mną murem dlatego nigdy nie zerwę kontaktu i pomagam jak trzeba. :serce:
Współczuję Ci i rozumiem. Wspieram męża w opiece nad 87 letnim teściem, po dwóch udarach, z niedowładem prawej strony, ma też problemy z mową Przeprowadziliśmy się aby zabrać go go siebie i tak sobie żyjemy od ponad dwóch lat. Jest to temat bardzo trudny i niestety powiem wprost jeżeli się pracuje czasami człowiek na ochotę tylko uciec... najważniejsze jak jest wsparcie drugiej osoby i tego Co życzę. . Jak jadę gdziekolwiek zostaje mąż, jak on ja...nie mamy nikogo innego. Mamy ale w teorii gorzej z praktyką tak bywa. :( dlatego jak czytam czasami o problemie z wciśnięciem się w drogą sukienkę no to mnie pusty śmiech ogarnia. :mrgreen: Jeżeli raz do roku chcemy jechać sami to na takie dwudniowe pobyty proszę o pomoc naszych bliskich znajomych, przy dłuższym płacimy za pobyt w ośrodku, mamy taką możliwość ale to koszt rzędu 4 tysięcy. Staram się też organizować rehabilitację poudarową, wtedy przebywa w szpitalu około 6 tygodni a my startujemy z zaległymi tematami. Wiem , że jeżeli człowiek nie odpuści chociaż na chwilę zwyczajnie się załamie zatem trzeba sobie radzić. Będzie dobrze, trzymaj się i daj znać jak się potoczyła historia z mamą. :kwiat:

Re: Zlamane biodro

: 28 kwie 2026 22:08
autor: Mazrena
Arker pisze: 28 kwie 2026 20:23 Dziekuje wszystkim i wspolczuje tym ktorzy przez to przechodzili ,dzisaj mama miala byc pionizowana ale niechce wspolpracowac z rehabilitantem bo sie boi,tak ze czarno to widze ,co ma byc to bedzie ,jeszcze raz dziekuje :kwiat:
moja mama w szpitalu też nie chciała współpracować. W domu powoli wykonywałyśmy ćwiczenia zalecone przez szpital i było ok. Szybko ostawiła balkonik i wzięła laskę .

Dużo wytrwałości życzę i sukcesów. Będzie dobrze :serce: