Strona 688 z 714

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 lis 2018 06:37
autor: grazynamackowiak
Żona kłóci się z mężem ;
Wy faceci myślicie ,tylko o seksie i chlaniu :!:
Nieprawda ,czasami o kulturze i sztuce .
O jakiej kulturze :?: sztuce :?:
O kulturze picia i sztuce kochania . :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 14 lis 2018 14:17
autor: jawa 53
Przychodzi facet do spowiedzi.
Ksiądz pyta: - Pijesz?
- Piję, ale proszę księdza
najpierw chcę się wyspowiadać.

Dobry żart jest tynfa wart

: 14 lis 2018 22:54
autor: jacky6


Żeglarz rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody dziewczynę, która dopłynęła do brzegu trzymając się beczki.
– Od dawna pan tu żyje?
– Od 15 lat.
– Sam?
– Tak.
– Teraz będzie miał pan to, czego panu najbardziej brakowało… – zagadnęła filuternie.
– Niemożliwe! W tej beczce jest rum?


:mrgreen: :ugeek:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lis 2018 10:15
autor: jawa 53
Na policję wpada zdyszany facet i krzyczy:
- Okradli mi sklep!!!
- A był poświęcony?
- Nie był.
- To nie ma przestępstwa.
- A co jest?
- Kara boska

Dobry żart jest tynfa wart...

: 15 lis 2018 21:04
autor: jacky6

Żeglarz spotyka pirata w barze i zaczynają rozmawiać o swoich przygodach na morzu.
Zauważywszy drewnianą nogę, hak i brak oka u pirata, żeglarz pyta:
Ż: Co stało się z twoją nogą?
P: Zostaliśmy zaskoczeni przez sztorm i gigantyczna fala zmiotła mnie z pokładu-odpowiada pirat. W momencie, gdy mnie wciągali, przypłynęły rekiny i jeden odgryzł mi nogę.
Ż: A co z hakiem?
P: ahhh… Abordażowaliśmy kupiecki statek. Kule świstały na wszystkie strony, ostrza cięły tu i tam… W jednej chwili moja ręka została odcięta.
Ż: A skąd się wzięła opaska na oku?
P: Mewa narobiła mi na oko – odpowiedział cicho pirat.
Ż: Straciłeś oko z powodu mewy??
P: Cóż…. to był mój pierwszy dzień z hakiem.

:mrgreen: .... :ugeek:


Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 lis 2018 07:35
autor: grazynamackowiak
Andrzej może byśmy, wyskoczyli razem do klubu Hot :?:
Na co mąż ;Nie chce mi się Alina :!:
No Andrzej ty nigdy ze mną nie chodzisz ,tylko z kolegami .
Po namowach Andrzej się zgodził .Pojechał do klubu ,w szatni od razu szatniarz ;
Dzień dobry panie Andrzeju .
Mąż tłumaczy żonie ,bo to kolega z podstawówki .
Barmanka podeszła i od razu ;To co zawsze Andrzeju :?:
Żona już zdenerwowana ,robi wyrzuty mężowi ,aż tu na scenie kobitka na scenie robi striptiz
i został jej jeszcze stanik padło pytanie ;
Kto zdejmnie stanik :?: Cały klub krzyczy Andrzej , Andrzej ,Andrzej :!:
Żona nie wytrzymała ,wybiegła ten od razu pobiegł za nią .
Wsiedli do taksówki ,i ta mu robi wyrzuty ,krzyczy .
Nagle odwraca się taksówkarz i mówi ;
No Andrzej jeszcze tak brzydkiej i pyskatej K****nie wieżliśmy :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 lis 2018 08:09
autor: iron maiden
- Mój dziadek był na Titanicu. Jeszcze przed tragedią zaczął ostrzegać wszystkich, że statek zatonie.
- I co?
- Wyrzucili go z kina.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 lis 2018 15:17
autor: BozenaMat
"....nie wiem, czy pan pamięta, że Anna Karenina poszła do klasztoru, bo nie chciała wyjść za Wołodyjowskiego. a wtedy Kmicic chwycił swój róg bawoli, cętkowany, kręty i powiedział 'ogary poszły w las'. ciemno się zrobiło w piwnicznej izbie, gdy Boryna zataczając się wpadł w objęcia pani Dulskiej, która wzięła go za Zbyszka z Bogdańca (a to był Maciej Chełmicki). Chwyciwszy za głowę Rzeckiego, zrobił taką awanturę o Basię, że pan Tadeusz krzycząc 'quo vadis?' wpadł do Jeziora Bodeńskiego. na szczęście Jagienka, która była tam za chlebem, zapaliła Latarnika przy pomocy ogniem i mieczem, i odjechała wozem Drzymały, który należał do Faraona. Taka była historia żółtej ciżemki."

Dobry żart jest tynfa wart

: 16 lis 2018 23:53
autor: jacky6
BozenaMat pisze: 16 lis 2018 15:17 "....nie wiem, czy pan pamięta, że ...


Znakomity humor zeszytów szkolnych.
A znacie to ?

"Radio jest cudownym wynalazkiem, który mogą słuchać ślepi i oglądać głusi."

:mrgreen: :ugeek:


Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 17 lis 2018 16:28
autor: grazynamackowiak
Idzie środkiem ulicy facet ,nogi szerokie ,przygarbiony za nim dwóch studentów medycyny .
Zaczyna się kłócić ;Ja uważam że pan ma problemy z hemoroidami .
Nie nie on na pewno problemy z kręgosłupem .
Założyli się i podchodzą do gościa mówiąc ;
Dzień dobry panu ,my jesteśmy studentami założyliśmy się .
Kolega uważa że ma pan problemy z hemoroidami a ja że z kręgosłupem .
Może nam pan powiedzieć , kto ma racje . :?:
Niestety żaden ,mam problem z planowaniem ,bo planowałem puścić bąka
a się zesrałem . :lol: :lol: