Strona 1 z 1

"PERŁA"- MIEDZYWODZIE.

: 29 lis 2012 20:08
autor: merry
:evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
Witam,
bardzo współczuje wszystkim wyjeżdzajacym do w/w ośrodka rehabilitacyjnego :mrgreen:
szczególne podziekowania dla ZUS-u.
Harmonogram menu na jadłodajni tzw: "stołówka" serwowała mięsko mielone pod różnymi postaciami, po których były dolegliwości żołądkowo-jelitowe.
Kolejnymi atrybutami ośrodka był towarzyszący grzyb, wilgoć i brud, który tam codziennie towarzyszył i umilał zycie, skutki tego umilenia były marne, kończyły się problemami zdrowotnymi. :mrgreen:
Sporadycznie oferowane były wieczorki taneczne w postaci muzyki"mechanicznej" z lta 60-70, pozdrowienia dla Pana Igora od Białej-Rozy :P (dla wtajemniczonych)*
Nie rozumiem dlaczego ZUS marnuje tym samym nasze pieniądze, ciężko zarobione wieloletnimi latami w pracy.
Jedynym ratunkiem przed zatopieniem się w w/w warunkach było morze :geek: , powietrze i DZIKI (dla wtajemniczonych)*
SOCZYSTEGO POBYTU ;)

Re: "PERŁA"- MIEDZYWODZIE.

: 30 lis 2012 08:48
autor: Agnes
Merry,
ja byłam w "Perle" na przełomie czerwca i lipca tego roku i gdyby nie super fajne towarzystwo to pewnie bym nie wytrzymała tych 24 dni :o najbardziej raziło to, że rehabilitanci byli mało zainteresowani kuracjuszami no i było ich zdecydowanie za mało do tak dużej liczy pacjentów. Śmiesznie wyglądały też ćwiczenia na korytarzu obok pokoju 300 :lol: Robienie sobie samemu zabiegów typu krio, laser czy magnetronik to był szczyt wszystkiego :!: masakra. Mój turnus nie narzekał na jedzonko - musiało się teraz coś zmienić. Ciekawi mnie co o tej porze roku można tam robić :?: My chodziliśmy potańczyć do Neptuna albo ZOO czy Rzemieślnika, a jak było u Was, większość knajp pewnie już pozamykano :? Nam nie zorganizowano ani jednego wieczorka w naszym budynku, sami musieliśmy się organizować. NIGDY więcej "PERŁY" :evil:

Re: "PERŁA"- MIEDZYWODZIE.

: 30 lis 2012 11:02
autor: merry
Witam zgadzam się z Tobą o rehabilitantach szczera prawda mało zainteresowania .Traktowali nas jak zło konieczne. Wieczorami chodziliśmy odstresować się również do Rzemieślnika i Relaxu /ośrodek również sanatoryjny ale w porównaniu z naszym do niebo do piekła stołówka super .wyżywienie wszyscy mili kuracjusze chociaż większość ludzi starszych zadowoleni.
Dziwi mnie tylko że pomimo tylu negatywnych opinii o tym ośrodku ZUS z uporem maniaka podpisuje z nimi dalsze umowy. Masakra !!!!!!!!Nasze pieniądze idą w eter.
Dzięki za odpowiedż. Pogodę mieliśmy nie najgorszą a więc dużo spacerów i tęsknota do powrotu do narmalności trzymała nas przy życiu . Nigdy więcej takiego sanatorium.
Nie życzę nawet wrogowi. Pozdrawiam. :)))))))))