Strona 1 z 176
Dwa kilogramy za dużo
: 01 gru 2012 11:19
autor: forumowicz
Dobrze 4 kg za dużo

i skutki dla kregosłupa i nie tylko. Wszyscy oczekujemy rewelacyjnych zabiegów w sanatoriach dla lepszego samopoczucia,sprawności fizycznej,to oczywiste.Biegamy sumiennie na :masaże podwodne ,suche ,bicze szkockie ,kapiele solankowe itd.Potem tłumnie wieczorem na tańce i ok.Wracamy i co stwierdzamy? fajnie było ,tylko za pól roku zaczyna pobolewać jest tak samo jak przed ,mówimy więc :słabe zabiegi ,za krótkie czasowo ,za mało ........I znów oczekiwanie na NFZ ZUS i przeglądanie nr jak spadają lub nie

A gdzie wyjazd chociaż raz w roku ,taki z prawdziwą siłownią/nie koniecznie na sali wśród rosłych panów

/lecz na kobiecej <gdzie dieta ,gdzie basen ,gdzie ćwiczenia pod okiem instruktora na powietrzu ,gdzie gdzie? A to stawia na nogi ,sama się na tym "łapię" Czy czasem te luksusowe prezenty od NFZ i ZUS nie należałoby poprzedzić takim wyjazdem i takim wysiłkiem?
Jestem ciekawa co o tym sądzicie......

Re: Dwa kilogramy za dużo
: 01 gru 2012 11:31
autor: forumowicz
Kruszynko, masz w zupełności rację. Sumienna rehabilitacja w sanatorium daje efekty na może na rok? A potem znów ... błędne koło. Kiedy nauczymy się poprawnie wykonywać ćwiczenia powinniśmy je kontynuować w miejscu zamieszkania, nawet przy biurku czy na przystanku autobusowym. Inna sprawa to zbędne kilogramy, które pogarszają nasze samopoczucie. Wszyscy z nadwagą powinni obowiązkowo otrzymać dietę, a przypadku odmowy nie powinni zostać przyjęci na leczenie. Za stołami siedzą więc grubasy, jedzą tłuste kiełbasy i pieczone mięcha, a potem do windy i do pokoju na I piętrze. A dieta sprawia, że samopoczucie przy zabiegach jest lepsze, nie trzeba przyjmować leków na strawienie pozostałości. Choć nie mam nadwagi, zawsze biorę dietę w sanatorium, wieczorem tańce i jeszcze zgubię ok 2 kg w turnusie. Pozdrawiam
Re: Dwa kilogramy za dużo
: 01 gru 2012 14:49
autor: anezobk
Moje panie rehabilitować należny się codziennie ,a nie tylko w sanatorium.
Re: Dwa kilogramy za dużo
: 06 mar 2013 22:51
autor: ciawa
a sex to kiedy w po czy przed zabiegami
Re: Dwa kilogramy za dużo
: 08 mar 2013 09:57
autor: forumowicz
Ciawa parę razy dziennie najlepiej

Re: Dwa kilogramy za dużo
: 08 mar 2013 11:51
autor: margot
Moi Drodzy składamy wnioski licząc ,, na cudowne uzdrowienie " wszystkich dolegliwości w trzy tygodnie , a co robimy przez czas od powrotu do wyjazdu ? - ja wiem co : w większości przypadków NIC !!!!
Będąc w sanatorium wymagamy super jedzenia na śniadanie , super obiadów z 2 dań + deser ( myślę , że w domach raczej jest to rzadkością ,choćby z powodu braku czasu ) i super kolacji , zabiegów łatwych , lekkich i przyjemnych , aby zbyt mocno się nie przemęczyć i najlepiej do obiadku bo przecież później musi być czas wolny nie koniecznie na przyjemności , które właśnie pomagają nam utrzymać dobrą wagę , dobre ciśnienie i wiele innych rzeczy potrzebnych dla naszego zdrowia .
Warto chyba zrobić sobie krótki,, rachunek sumienia " i małymi kroczkami zacząć wprowadzać w codzienność może po jednym ćwiczeniu , może po dwa przy komputerku , telewizorku , na kanapie ........
A sanatorium potraktujmy jako ,, dopalacz " do działania na codzień .
I jeszcze do ciawa :
Po sumiennie wykonywanych zabiegach w sanatorium sex po powrocie do domu będzie super przyjemnością

Re: Dwa kilogramy za dużo
: 11 mar 2013 12:28
autor: forumowicz
Widzę, że mam na tym forum sporo do "powiedzenia". Wszystko co Panie napisały to... no tak, sporo mam do powiedzenia, ale czuję że kontrowersji będzie sporo, oj sporo

ale ja nie poddaję się, tam gdzie wiem, że mam coś do powiedzenia bo poza wiedzą teoretyczną mam i praktyczną to nie poddaję się. Dziś nie wiem czy mi się uda cokolwiek napisać na temat odchudzania, diet itd, itp, ale na pewno ten wątek jest mi bliski. Już w innym wątku troszkę się rozpisałam, ale bez uprzedzania administratora zostałam poproszona przez jedną z kuracjuszek o założenie wątku na temat diet i zdrowego odżywiania. Pomyślałam, sprawdzę czy ktoś wcześniej tego nie zrobił i... zrobił. Dzięki Kruszynko za ten wątek, ale jak widzę nie specjalnie się na nim dzieje. Te spostrzeżenia o których Panie napisały to nic innego jak zwyczajne biadolenie a chyba nie o biadolenie w tym wszystkim chodzi a cenne rady, wskazówki, bo tylko to nam może pomóc. Pozdrawiam wszystkie Panie, te które mają 4 lub 40 kg za dużo

Re: Dwa kilogramy za dużo
: 11 mar 2013 12:38
autor: forumowicz
Najważniejsze aby zrozumieć, że nie żyje się po to aby jeść, tylko je się po to aby żyć. Oczywiście wszystko co zjadliwe powinniśmy jeść, ale UMIAR, UMIAR i jeszcze raz UMIAR. Ktoś, kto nie zrozumie swojego problemu, problemu że właśnie on ma nadwagę niczego nie osiągnie. Ważną jak nie najważniejszą sprawą w odchudzaniu jest motywacja no i konsekwencja. Kiedy nie jesteśmy konsekwentni w wychowywaniu dzieci nie łudźmy się, że będziemy konsekwentni wobec samych siebie. Aby zdrowo się odchudzić, nie wpaść w efekt jojo musimy do tego dojrzeć, zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Możemy jeździć do sanatoriów, jeść mało a i tak będziemy tyć. Ktoś kiedyś powiedział mi, że je dwa razy dziennie a i tak tyje. Ja jemu na to: "A ja jem 5 razy dziennie i schudłam 35 kg". Jak myślicie, kto miał rację? Kto odpowiada za nasze chudnięcie? Gdzie jest ten punkt centralny? Jak ktoś wie, to proszę podzielić się z resztą forumowiczów swoimi wiadomościami. Ja wiem ale nie chcę być tutaj Alfą i Omegą

Mogę naprowadzać na dobre tory, podpowiadać, negować gdy ktoś będzie w błędzie, ale nie mam prawa dyktować a broń Boże narzucać. Powodzenia

Re: Dwa kilogramy za dużo
: 11 mar 2013 13:12
autor: forumowicz
kruszynka pisze:Dobrze 4 kg za dużo

i skutki dla kregosłupa i nie tylko. Wszyscy oczekujemy rewelacyjnych zabiegów w sanatoriach dla lepszego samopoczucia,sprawności fizycznej,to oczywiste.Biegamy sumiennie na :masaże podwodne ,suche ,bicze szkockie ,kapiele solankowe itd.Potem tłumnie wieczorem na tańce i ok.Wracamy i co stwierdzamy? fajnie było ,tylko za pól roku zaczyna pobolewać jest tak samo jak przed ,mówimy więc :słabe zabiegi ,za krótkie czasowo ,za mało ........I znów oczekiwanie na NFZ ZUS i przeglądanie nr jak spadają lub nie

A gdzie wyjazd chociaż raz w roku ,taki z prawdziwą siłownią/nie koniecznie na sali wśród rosłych panów

/lecz na kobiecej <gdzie dieta ,gdzie basen ,gdzie ćwiczenia pod okiem instruktora na powietrzu ,gdzie gdzie? A to stawia na nogi ,sama się na tym "łapię" Czy czasem te luksusowe prezenty od NFZ i ZUS nie należałoby poprzedzić takim wyjazdem i takim wysiłkiem?
Jestem ciekawa co o tym sądzicie......

Kruszynko, nie przesadzaj. 4 czy nawet 6 kg więcej to nic strasznego nawet dla kręgosłupa, ale to już nadwaga. Gdy mamy do czynienia z otyłością kręgosłup nie daje sobie rady i to jest problem, ale z nadwagą także należy "walczyć" a raczej nie dopuścić do niej jednak gdy zauważymy u siebie dwa w "tą", dwa w "tamtą" stronę nie podnośmy larum bo gdy przesadnie będziemy kontrolować swoją wagę wówczas dopuścimy do siebie bulimię, a może nawet anoreksję i wtedy zapukamy do psychiatry.

Re: Dwa kilogramy za dużo
: 11 mar 2013 14:46
autor: forumowicz
W moim odchudzaniu nie było mowy o żadnych lekach, żadnych lekarzach tylko cierpliwość i wytrwałość. Pamiętam ten dzień, sierpniowy dzień, właściwie dwa dni przed 1 września. Wstałam rano uśmiechnięta i powiedziałam sobie jak wiele razy wcześniej od dzisiaj zaczynam nowe życie. Moi domownicy w śmiech ale ja też się śmiać zaczęłam. Pierwsze co zrobiłam po lekkim śniadaniu to wsiadłam w samochód i pojechałam do domu kultury zapisać się na zajęcia gimnastyczne, a że były to jeszcze wakacje to nic z tego nie wyszło, to znaczy zapisałam się ale ja chciałam już, natychmiast. To dobrze, że musiałam poczekać aż tydzień ale do tego czasu jadłam niewielkie ilości przypominając sobie to czego dowiedziałam się w IŻŻ na prelekcjach. Gdy poszłam na pierwsze zajęcia z gimnastyki (żadnej odchudzającej, po prostu gimnastyka dla kobiet), gdy zobaczyłam szczupłe laski wpadłam w gniew i nie omieszkałam na głos z lekką drwiną wyrazić uszczypliwych uwag. Te zajęcia odbywały się dwa razy w tygodniu. W pozostałe dni planowałam ćwiczyć w domu, ale gdzie tam, siadałam na podłodze po czym kładłam się i tak leżąc śpiewałam piosenki wcześniej do tej gimnastyki przygotowane. Po dwóch tygodniach zajęć z gimnastyki "wymiękałam" gdy wchodziłam lub schodziłam ze schodów, ale nie poddawałam się. Na początku zajmowałam na sali ćwiczeń ostatni rząd. Nie mogłam patrzeć na siebie mając przed sobą ścianę z luster. Po trzech miesiącach stałam już w pierwszym rzędzie. Te ćwiczenia to była dla mnie katorga, ale chęć włożenia na siebie latem bikini była silniejsza. Po 6 miesiącach byłam tak sprawna fizycznie, że zachciało mi się w dni wolne od gimnastyki ćwiczyć na siłowni i nie takiej dla kobiet a razem z mężczyznami. Chciałam aby mężczyźni podziwiali moje wyczyny i... podziwiali. Była to grupa osób nawzajem się wspierająca. Gdy przychodził młody, tłuściutki mężczyzna to ja jego wspierałam itd.
Odchudzanie rozpoczęłam tak naprawdę 01 września 2007 a w lipcu 2008 po wcześniejszym opalaniu w moim ogrodzie wyszłam na plażę w bikini. Miałam 49 lat a wyglądałam na 10 lat młodszą.