Strona 1 z 1

Kudowa Zdrój Bristol

: 11 gru 2012 18:53
autor: aneczka1967
10 grudnia wróciłam z kudowy sanatorium Bristol. Gorąco polecam ten osrodek :D Wszystko mi się tutaj podobało.
Zabiegi na miejscu, miły personel, pokoje czyste i ładne.Posiłki urozmaicone, smaczne duze porcje.Organizowane wycieczki, kazdy znajdzie coś dla siebie!
Wieczorami tance tez w osrodku(nie potrzeba nigdzie wychodzic).Pan Jasiu bardzo ładnie przygrywa :D .

Re: Kudowa Zdrój Bristol

: 22 sty 2013 12:01
autor: graszka
Od 10 grudnia trochę się zmieniło :)
Warunki, zabiegi, jedzonko w dalszym ciągu super :) tylko zamknięto lokal rozrywkowy:D teraz na tańce trzeba do.... "Piekiełka", "Kosmicznej" lub do "Raju" :)

Re: Kudowa Zdrój Bristol

: 18 maja 2014 15:14
autor: Anna1962
Byłam niedawno w sanatorium Bristol w Kudowie, spałam na dostawce w pokoju jednoosobowym, kosztuje to 40 zł. Jest to nieporozumienie kompletne, pokój jest tak mały,że jeżeli wstawi się składane łóżko, to niemożliwe jest nawet dojście do łazienki w nocy, ostrzegam wszystkich przed tym. Kilka razy byłam w sanatorium, ale pierwszy raz spotkałam się z płaceniem za możliwośc korzystania z czajnika w pokoju ( 1 zł dziennie), czajnik najtańszy, byle jaki, kosztuje tyle, że po jednym turnusie można kupic nowy. Największym kuriozum to tzw. "kuracja pitna" zapisywana jako zabieg ( mój mąż dostał 14 takich "zabiegów" czyli 25% wszystkich , żeby było śmieszniej, to nie choruje na cukrzyce, nie ma ani grama nadwagi, ma zdrową wątrobę i nie jest też bezpłodny - na te choroby ma działac ozdrowieńcza " kuracja pitna"). Sanatorium ciemne, ponure, na korytarzach pali się jedna żarówka. Planowanie zabiegów beznadziejne np. 2 maja, oczywiście wszyscy chcieli skończyc wcześniej, to zapisywano zabiegi w porze śniadania ( oczywiście kuracjusz się spóżniał, jego wina, pieczątka w karcie, ale zabiegu już nie była), albo zapisywanie masażu 10 minut przed śniadaniem. Opłata klimatyczna najwyższa z jaką się spotkałam -4 zł dziennie, w grudniu byłam w Kołobrzegu opłata klimatyczna 3,5 zł, władze miasta chyba przeceniają walory swojego " miasteczka", wejście do pijalni 1,5 zł, nie ma tego ani w pobliskiej Polanicy czy Dusznikach. Na moje szczęście jeżdżę do sanatorium tylko nad morze ( Kołobrzeg, Świnoujście), sanatoriów na Dolnym Śląsku ( znam dobrze bo mieszkam we Wrocławiu) nie polecam.