SANATORIUM "AZALIA" Szczawno Zdrój

Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
DZIADEK
Posty: 1
Na forum od: 11 gru 2012 21:21

SANATORIUM "AZALIA" Szczawno Zdrój

Post autor: DZIADEK »

Moi drodzy, przebywałem w sanatorium :AZALIA" w Szczawnie Zdroju od 10 listopada, do 1grudnia. Chociaż nie jestem bywalcem sanatoriów, opinie kuracjuszy którzy byli ze mna, były zachwycające.Jednocześnie zgodne z moimi spostrzeżeniami; atmosfera przyjemna, obsługa robiła wszystko byśmy naprawde czuli się jak w domu. Jedzenie bardzo dobre obsługa bardzo sympatyczna .Walorem tegoż sanatorium jest, ze wszystkie zabiegi są na miejscu,bez wychodzenia z budynku. Obsługa działu rehabilitacyjnego, bardzo sympatyczna, jeśli jakis kuracjusz poprosił o przesunięcie zabiegu zawsze może liczyć na ich pomoc. Życzył bym sobie by w sanatoriach był właśnie taki rodzinny klimat. Z POZDROWIENIEM HENRYK MAŁEK LAT 65 SUCHA KOSZALIŃSKA
Awatar użytkownika
Narewka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1046
Na forum od: 19 wrz 2011 19:31
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 33
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 16 razy

Re: SANATORIUM "AZALIA" Szczawno Zdrój

Post autor: Narewka »

I ja tam byłam,dokładnie rok wcześniej.Opisałam tu swoje wrażenia po powrocie ze Szczawna.Dla mnie największym minusem jest jadalnia,w której podczas posiłków panuje niesamowity hałas.Być może sala jest niska,bardzo akustyczna, ale przy prowadzeniu,czasem głośnych rozmów przy stolikach,tworzy się jeden wielki harmider.Ale to wszystko jest do przeżycia,bo samo Szczawno jest piękne,a w Azalii sympatycznie.A byłam tam już 4 razy, z tego w Azalii aż 3 .
zbych
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 155
Na forum od: 23 kwie 2010 21:20

Re: SANATORIUM "AZALIA" Szczawno Zdrój

Post autor: zbych »

...bo samo Szczawno jest piękne...
Nie chcę aby to wyglądało, że szukam dziury w całym, ale co pięknego widziałaś w Szczawnie??? Mogła byś to jakoś rozszerzyć?
Awatar użytkownika
Narewka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1046
Na forum od: 19 wrz 2011 19:31
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 33
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 16 razy

Re: SANATORIUM "AZALIA" Szczawno Zdrój

Post autor: Narewka »

A i owszem,mogę.A choćby stare domy koło Azalii i na okolicznych uliczkach.Są to domy z duszą,stylowe,bardzo ciekawe/dla mnie/,pod każdym względem.
Park koło pijalni,byłam kiedys w Szczawnie w maju,raz w lipcu,to widziałam azalie i rododendrony w rozkwicie, niezapomniany widok.Park Szwedzki ze ścieżkami,akurat na spacery z kijkami.Ładnie oświetlony deptak,czyli uliczka od parku w górę.Przepiękna fontanna przed Domem Zdrojowym z kolorowymi światłami.A zresztą o gustach się nie dyskutuje,bo każdemu co innego się podoba.
zbych
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 155
Na forum od: 23 kwie 2010 21:20

Re: SANATORIUM "AZALIA" Szczawno Zdrój

Post autor: zbych »

A zresztą o gustach się nie dyskutuje,bo każdemu co innego się podoba.
I tu się z Tobą zgodzę. Nie to abym miał jakieś szczególne powody do krytykowania Szczawna, ale powodów do zachwytu rownież nie mam. Jest to taka typowa, przeciętna mieścina, a w zasadzie można powiedzieć dzielnica Wałbrzycha i zgodzę się, że ładnie tam jest, ale latem. Byłem latem- chyba 6-7 lat temu i byłem później zimą.
Latem owszem, jest fajnie bo mnóstwo kwiatów, przystrzyżona trawka, było czyściutko i można posiedzieć przy fontannie koło tych rododendronów, o których wspomniałaś, pospacerować po wzgórzu parkowym lub chociażby posiedzieć przy tym placu obok pijalni, ale teraz, zimą? Jedyny ratunek to trafić dobrane towarzystwo. Z tego co słyszalem to nawet na tańce można wybrać się jedynie do "Zdrojowej'. Jednym słowem: siara :D :D :D
Awatar użytkownika
Narewka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1046
Na forum od: 19 wrz 2011 19:31
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 33
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 16 razy

Re: SANATORIUM "AZALIA" Szczawno Zdrój

Post autor: Narewka »

Zawsze latem jest lepiej,wszędzie, no i nie trzeba tylu rzeczy zabierać.Ale cóż zrobić,jak NFZ daje skierowanie zimą?.I co gorsza, następny wyjazd znów pewnie listopad lub grudzień.Mam nadzieję,że trafię do ciekawego uzdrowiska, bo w Szczawnie już o każdej porze roku byłam i wystarczy.Ja mam poprostu sentyment do tego miejsca i bardzo dużo ciekawych i miłych wspomnień.I to jest to.Pozdrawiam.
zbych
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 155
Na forum od: 23 kwie 2010 21:20

Re: SANATORIUM "AZALIA" Szczawno Zdrój

Post autor: zbych »

Ja mam poprostu sentyment do tego miejsca i bardzo dużo ciekawych i miłych wspomnień.I to jest to.Pozdrawiam.
narewka, trzeba było od razu, że chodzi o wspomnienia. Całkowicie się z tobą zgadzam. Jeżeli są wspomnienia to wszystko wygląda w różowych kolorach i między innymi po to również się jeździ do sanatorium. Jeżeli chodzi o terminy wyjazdów to można sobie to zaplanować. Wiem, że w moim NFZ czeka się 22-24 miesięcy więc tak sobie planuję aby ten 22 miesiąc wypadał w kwietniu i mam pewny wyjazd koniec kwietnia do czerwca. Gy kiedyś było to 18 miesięcy to również tak składałem wniosek aby ten 17 miesiąc wypadał późną wiosną. No i mam wyjazdy późną wiosną lub latem. :D
addam39
Nowy Kuracjusz
Nowy Kuracjusz
Posty: 9
Na forum od: 05 gru 2010 10:45

Re: SANATORIUM "AZALIA" Szczawno Zdrój

Post autor: addam39 »

Nie zgadzam sie ze"siara".
Wokol Walbrzycha jest mnostwo ciekawych miejsc do zwiedzenia.Pisalem o nich przy okazji innych moich wpisow-kto zechce znajdzie:))Wystarczy zrzuta na paliwo i co dzien mozna cos ciekawego zwiedzic.Wiele z tych miejsc sa atrakcyjne bez wzgledu na pore roku.
Siedzac w samym zdroju jest oczywiste ze po tygodniu beda nudy.
zbych
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 155
Na forum od: 23 kwie 2010 21:20

Re: SANATORIUM "AZALIA" Szczawno Zdrój

Post autor: zbych »

adam. Twoje prawo się nie zgadzać. Sęk w tym, że my się nie rozumiemy. To znaczy nie rozumiesz mojego punktu widzenia. Ty rozpatrujesz pobyt w kontekście całego regionu, a ja pod kątem danej miejscowości. Chodzi mi o to, że nie można porównywać pobytu powiedzmy w Kołobrzegu, Świnoujściu, Szczawnicy i innych tego typu miejscowości gdzie można atrakcyjnie spędzać czas bez konieczności wyjazdów i szukania atrakcji w okolicy, do pobytu w Szczawnie, Dusznikach i innych tego typu grajdołkach gdzie latem to jeszcze da się przeżyć bo latem to zupełnie inna bajka, ale zimą to właśnie: siara.
Tadeusz Kolinski
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 45
Na forum od: 21 maja 2013 10:25
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 2

Re: SANATORIUM "AZALIA" Szczawno Zdrój

Post autor: Tadeusz Kolinski »

Ja także właśnie wróciłem z Azalii ze Szczawna-Zdroju.
Byłem na turnusie w dniach 25 kwietnia 2013 - 16 maja 2013.
A więc po kolei.
Pierwszy raz w życiu byłem w sanatorium także po raz pierwszy w Szczawnie-Zdroju.
Sanatorium bardzo pięknie położone, właściwie w zadbanym parku, obok kortów tenisowych, przy ulicy która jest wyłączona z ruchu a więc tak jak powinno być.
Nie wiem czego oczekują niektórzy niezadowoleni - jakichś wczasów, wyzerki czy balangi? ja przyjechałem po to aby:
1. Schudnąć co najmniej o kilka kg
2. Podreperować stawy i kręgosłup (choroby zawodowe rybaka dalekomorskiego)
3. Jak się da to i zwiedzić okolicę.
A więc do rzeczy.
Załapałem się jeszcze na pokój jednoosobowy (kto pierwszy ten lepszy), co prawda w starej części sanatorium na II piętrze, ale to była urocza mansarda z umywalką i TV LCD z okienkiem wychodzącym na piękne świerki. Tuż obok, w korytarzu czysto utrzymane WC oraz wanna - (ja osobiście nie lubię wanny - do kąpania schodziłem do prysznica piętro niżej - żaden problem). Umeblowanie pokoju skromne, ale funkcjonalne, najważniejsze że czysto bo sprzątaczka codziennie była dostępna. W nowej części nie byłem to się nie wypowiadam - tam w pokojach także balkoniki.
Jedzenie oceniam w pięciopunktowej skali na 5- wybrałem dietę czyli wszystko gotowane i sporo warzyw (obiady na szóstkę - bardzo smaczne, szczególnie zupy których nieopatrznie czasem jadałem po 2 tależe co przeszkadzało mi w zbiciu wagi) Ten minusik za początkowe braki z ciemnym pieczywem ale potem naprawione, no i skromne kompociki. Bardzo, ale to bardzo czysto i naprawdę ładnie podane.
Śniadania i kolacje takie jakie powinny być w sanatorium gdzie przyjeżdża się nie na wyżerki ale na leczenie i schudnięcie (społeczeństwo grubasów). rano zupki mleczne i chude wędlinki oraz nieco warzywek i serka. Kolacje ciepłe i zimne. Oczywiście niektórym kuracjuszom być może brakowało dużej pieczonej golonki po bawarsku czy gorących kiełbach z bigosem czy innych smażonych mięs na kolację (choć była i biała kiełbasa jeden raz) ale tacy kuracjusze chyba pomylili sanatorium z wczasami...
Teraz o zabiegach.
Obsługa super - szczególne pozdrowienia dla pana od gimnastyki - po tych ćwiczeniach wychodziliśmy mokrzy ale o to mi chodziło. Najbardziej skuteczne chyba to hydromasaż w solance, fotel, gorąca borowina na kręgosłup i ta gimnastyka.
Badania (dokładne z rozebraniem się, a więc +) w trakcie turnusu u sympatycznej pani doktór w średnim wieku.
Życie towarzyskie kwitło na bilardzie (duży, chyba profi stół) oraz pingpongu stołowym i spacerach. Ach te spacery w okolicy...
Niektórzy zawiedzeni brakiem wieczorków tanecznych w ośrodku, ale wokół (bliziutko) trzy lokale dansingowe o różnym standardzie i dla różnych kieszeni, kolejno od najtańszego: "Młyn", "Astoria" i "Legenda".
No i ta okolica!
To jest osobny rozdział.
Trzy parki - zadbane - alejki wyłożone drobną kostką bazaltową z ławeczkami. Te kwitnące magnolie, azalie i inne rododendrony. Liściaste piękne drzewa, sosenki a więc dla każdego coś miłego. Fontanny w parku szwedzkim, otwarta na powietrzu siłownia z przyrządami do ćwiczeń i te widoki na górę Chełmiec i kotlinę z uroczych ławeczek z drugiej strony parku szwedzkiego. Jestem do dziś pod wrażeniem. Mnóstwo wycieczek - ba - można było nawet odwiedzić Wiedeń i Pragę (całodzienne taniutkie wycieczki autokarowe). Ja byłem tylko w zamku Książ. Ten zamek Książ musicie koniecznie zobaczyć! Raptem 30 minut autobusem miejskim. Na wycieczki nie jeździłem bo skupiłem się na zwaleniu wagi i osiągnąłem sukces - 7 kg in minus przez 3 tygodnie! To zasługa lekkiego ale bardzo smacznego dietetycznego wyżywienia, dobrej gimnastyki oraz spacerów w przepięknym otoczeniu tych parków i okolicznych gór porośniętych pięknymi liściastymi lasami...
Inne rzeczy - komunikacja OK, dla leniwych najlepszy mikrobus prywatnej linii 7 odjeżdżający tuż z pętli 20 m od Azalii, z ronda a raczej placu Wolności, jedzie do Wałbrzycha m inn do dworca PKP Wałbrzych-Miasto, ale tylko w dni robocze.
Dla tęskniących za marketami - 15 minut spacerkiem od Azalii ścieżką rowerową wzdłuż uroczego strumyka - TESCO i MAKRO wraz z całym mallem handlowym...
Wałbrzych smutny, zrujnowany przez "złomiarzy którzy opanowali parowóz" jak my na Wybrzeżu nazywamy dzisiejszy nierząd który zrujnował także nasze stocznie (ale to temat polityczny)...
Tak więc pomimo że w całym turnusie miałem tylko ok 5 dni ładnej ciepłej pogody - wrażenia są OK. Chętnie wróciłbym jeszcze raz do Azalii.
Pozdrawiam miłe pielęgniarki, szczególnie piękną sympatyczną brunetkę która nas rejestrowała na początku...
Mój mail (służę info):
[email].net
ODPOWIEDZ