Szpital Uzdrowisk.-Rehabil.Kudowa-Zdrój(dawny 24 Wojskowy)
: 01 sty 2013 18:17
Witam wszystkich przyszłych kuracjuszy tego sanatorium !
Chciałbym obiektywnie ocenić to sanatorium. Zacznę od pierwszego wrażenia po wejściu do recepcji. Budynek stary, przypominający jednostkę wojskową, bez żadnej nazwy. Dodam jeszcze, że jadąc tam mało wiedziałem o tym sanatorium(informacje internetowe bardzo skąpe, bez galerii zdjęć). Nie spodziewałem się hotelu chociażby dwugwiazdkowego, ale wejście było porażające. Nie jestem nowicjuszem sanatoryjnym a więc mogę porównać. Pokoje po remoncie w budynku głównym przyzwoite. Natomiast w budynku B dużo gorsze - skrzypiące podłogi, brudne wykładziny. Dużym plusem tego sanatorium było dla mnie ogrzewanie, wszędzie ciepło a to ważne przy ciągłym przemieszczaniu się na zabiegi. Czystość również utrzymana.
A teraz wyżywienie, wiem że za niewielką opłatę za pobyt sanatoryjny nie można spodziewać się super jedzenia ale jakaś przyzwoitość powinna być zachowana (smak zup przypominał raczej "pomyje"), brak urozmaicenia( śniadania i kolacje powtarzające się niemal codziennie, czyli masełko, malutka porcja serka i kilka przeźroczystych plasterków wędliny). Diety niewiele różniące się od wyżywienia głównego, dla przykładu w dietach niskokalorycznych podawano zupy, sosy itp. Brak oddzielnych stolików dla kuracjuszy na diecie, wszyscy pomieszani i potrawy również, często nie wiedziałem co mam jeść gdy przyniesiono. Prawdopodobnie brak dietetyczki.
Kto chce być na prawdziwej diecie niech się tam nie wybiera, chyba że sam będzie wybierał co ma jeść i ile.
A teraz pochwały - baza zabiegowa bardzo dobra, wszystko na miejscu, zabiegi nie "obcinane" czasowo a już panie od gimnastyki, okładów borowinowych, urządzeń rehabilitacyjnych chyba pok.15 to już wysoka klasa, uwijały się jak mróweczki, przemiłe, sympatyczne, wykonujące swoją pracę na 6+ w skali do 6. Panie dyrektorze, te panie to bardzo dobry wizerunek tego sanatorium...
Chciałbym obiektywnie ocenić to sanatorium. Zacznę od pierwszego wrażenia po wejściu do recepcji. Budynek stary, przypominający jednostkę wojskową, bez żadnej nazwy. Dodam jeszcze, że jadąc tam mało wiedziałem o tym sanatorium(informacje internetowe bardzo skąpe, bez galerii zdjęć). Nie spodziewałem się hotelu chociażby dwugwiazdkowego, ale wejście było porażające. Nie jestem nowicjuszem sanatoryjnym a więc mogę porównać. Pokoje po remoncie w budynku głównym przyzwoite. Natomiast w budynku B dużo gorsze - skrzypiące podłogi, brudne wykładziny. Dużym plusem tego sanatorium było dla mnie ogrzewanie, wszędzie ciepło a to ważne przy ciągłym przemieszczaniu się na zabiegi. Czystość również utrzymana.
A teraz wyżywienie, wiem że za niewielką opłatę za pobyt sanatoryjny nie można spodziewać się super jedzenia ale jakaś przyzwoitość powinna być zachowana (smak zup przypominał raczej "pomyje"), brak urozmaicenia( śniadania i kolacje powtarzające się niemal codziennie, czyli masełko, malutka porcja serka i kilka przeźroczystych plasterków wędliny). Diety niewiele różniące się od wyżywienia głównego, dla przykładu w dietach niskokalorycznych podawano zupy, sosy itp. Brak oddzielnych stolików dla kuracjuszy na diecie, wszyscy pomieszani i potrawy również, często nie wiedziałem co mam jeść gdy przyniesiono. Prawdopodobnie brak dietetyczki.
Kto chce być na prawdziwej diecie niech się tam nie wybiera, chyba że sam będzie wybierał co ma jeść i ile.
A teraz pochwały - baza zabiegowa bardzo dobra, wszystko na miejscu, zabiegi nie "obcinane" czasowo a już panie od gimnastyki, okładów borowinowych, urządzeń rehabilitacyjnych chyba pok.15 to już wysoka klasa, uwijały się jak mróweczki, przemiłe, sympatyczne, wykonujące swoją pracę na 6+ w skali do 6. Panie dyrektorze, te panie to bardzo dobry wizerunek tego sanatorium...