Witaj
Byłam w Bryzie na przełomie listopada i grudnia. Ośrodek bardzo ładny. Z pobytu jestem szalenie zadowolona i wróciłabym tam z przyjemnością. Musisz zabrac ze soba reczniki, bo nie ma. Zabierz też na wszelki wypadek numer NIP,bo jak byłam to mieli jeszcze stary system i bez tego nie mogli nic zrobić. Być może teraz już nie ma tego problemu.
Pokoje dwu- i trzyosobowe, przewaznie z balkonami. Żadnego szaleństwa,ale wszystko ,co potrzebne (lodówka,telewizor, wi-fi) Do tego schludne i zadbane. Personel bardzo miły i kompetentny. Jedzenie jak dla mnie było wysmienite. W domu człowiek tak nie wymyśla jak tam dietetyk.Zawsze na jednym stole dodatkowo zupa.chleb,surówki dodatkowe. Ja nie zjadałam wszystkiego,ale oczywiscie byli tacy ,co im było mało.
Zabiegi są generalnie w tym samym budynku,oprócz zabiegów wodnych. Do przejścia na basen ,czy inne wodne zabiegi to kwestia 60 metrów. Zabiegi są sensownie ułozone,więc nie trzeba biegać z wywieszonym językiem,choć jest ich sporo. Ja miałam dziennie po 7 zabiegów i udawało mi sie jeszcze w między czasie na plażę zawitać:)
Miałam wspaniałe towarzystwo,więc prawie codziennie chodziliśmy na tańce.W pobliżu jest Akces ,wiec albo w Bryzie( no tu jest mały problem z właścicielką kawiarni - stawia na Niemców,ale dobre lody i piwko to wynagradzają

)albo w Akcesie można nieźle się zabawic. My byliśmy tak zgraną drużyną ,że dodatkowo organizowaliśmy potancówki. Zbieraliśmy po 10 zł i zamawialiśmy grajka

Można dobrą rybkę zjeść u Mirka w smazalni. Polecam.Ponadto można zorganizowac grila, którego podstawią ,jak będziecie miec takie życzenie.
Plaża piekna. Blisko do portu. Pogoda na zamówienie

My mielismy super.
Polecam wykłady. Są pouczające.Szczególnie z ordynatorem. Można duzo ciekawych rzeczy dowiedzieć się o swoich schorzeniach.
Uważam ,że Bryze można z czystym sumieniem polacać.
Udanego pobytu
