Ośrodek Gościm Profesora Degi
: 14 gru 2013 10:26
Turnus w dniach 28.11.2013-2.12.2013.
Opinia na podstawie pobytu a nie zaczerpniętych informacji. Sam ośrodek mocno zaniedbany. Główny budynek przypomina na każdym kroku czasy późnej komuny, stołówka, zdjęcia na tablicach (1994 rok), w większej części sprzęt rehabilitacyjny.
Zresztą nawet ten "nowocześniejszy" pozostawia wiele do życzenia. Basen zapuszczony i jedyne co w nim jest czysta to woda...ale po nocy. Potem jest już tylko gorzej. Wirówki nie domyte, sprzęt sanitarny nadaje się jedynie do wymiany, a nie do użytku. Ogólnie rzecz biorąc stan urządzeń obrazuje stan naszej służby zdrowia w której nie da się uniknąć samych lekarzy. A Ci w moim odczuciu chyba pomylili placówki. Schorzenia narządu ruchu diagnozuje lekarz ginekolog !.
Pacjentka leżąca dwa dni w łóżku z powodu złego stanu zdrowia została upomniana nie stawianiem się na zabiegi, ale prośba o podanie leku i konsultacją lekarza została zignorowana. Rehabilitanci bez wiedzy i z lekceważącym podejściem (pomijam dwie osoby), ale zachowujący się tak jakby byli tu za karę. I ogólnie panujący swoisty "reżim" stawia cały personel w bardzo negatywnym świetle. Jeśli do tego dołożyć incydent gdzie zaproszeni przez dyrekcję goście (paraolimpijczycy) nasikali w czajnik do gotowania wody ogólnie dostępny i nikt nikogo nie pociągnął do odpowiedzialności to chyba więcej dodawać nie trzeba.
O, przepraszam. Taką wisienką na torcie były wykłady p. psycholog. Nie wiem czy kiedykolwiek ktoś z personelu, a już bardziej z ZUS-u zapoznał się z bzdurami jakie tam się wygłasza i pokazuje.
Można by jeszcze bardzo dużo napisać o posiłkach, regulaminie który jest tylko na papierze, sprzątaniu pokoi, ogólnie pojętej życzliwości itd.
Osobiście nie polecam i proponuję mocno się zastanowić nad przyjazdem w to miejsce.
Opinia na podstawie pobytu a nie zaczerpniętych informacji. Sam ośrodek mocno zaniedbany. Główny budynek przypomina na każdym kroku czasy późnej komuny, stołówka, zdjęcia na tablicach (1994 rok), w większej części sprzęt rehabilitacyjny.
Zresztą nawet ten "nowocześniejszy" pozostawia wiele do życzenia. Basen zapuszczony i jedyne co w nim jest czysta to woda...ale po nocy. Potem jest już tylko gorzej. Wirówki nie domyte, sprzęt sanitarny nadaje się jedynie do wymiany, a nie do użytku. Ogólnie rzecz biorąc stan urządzeń obrazuje stan naszej służby zdrowia w której nie da się uniknąć samych lekarzy. A Ci w moim odczuciu chyba pomylili placówki. Schorzenia narządu ruchu diagnozuje lekarz ginekolog !.
Pacjentka leżąca dwa dni w łóżku z powodu złego stanu zdrowia została upomniana nie stawianiem się na zabiegi, ale prośba o podanie leku i konsultacją lekarza została zignorowana. Rehabilitanci bez wiedzy i z lekceważącym podejściem (pomijam dwie osoby), ale zachowujący się tak jakby byli tu za karę. I ogólnie panujący swoisty "reżim" stawia cały personel w bardzo negatywnym świetle. Jeśli do tego dołożyć incydent gdzie zaproszeni przez dyrekcję goście (paraolimpijczycy) nasikali w czajnik do gotowania wody ogólnie dostępny i nikt nikogo nie pociągnął do odpowiedzialności to chyba więcej dodawać nie trzeba.
O, przepraszam. Taką wisienką na torcie były wykłady p. psycholog. Nie wiem czy kiedykolwiek ktoś z personelu, a już bardziej z ZUS-u zapoznał się z bzdurami jakie tam się wygłasza i pokazuje.
Można by jeszcze bardzo dużo napisać o posiłkach, regulaminie który jest tylko na papierze, sprzątaniu pokoi, ogólnie pojętej życzliwości itd.
Osobiście nie polecam i proponuję mocno się zastanowić nad przyjazdem w to miejsce.