Strona 1 z 2

Przemijanie......

: 02 sty 2014 21:25
autor: forumowicz

Re: Przemijanie......

: 02 sty 2014 22:32
autor: forumowicz
Zegar może się zatrzymać :!: czas nigdy :roll: .Nie opłaca się oszczędzać czasu , na koniec i tak nic nam nie zostanie .Czas leczy nasze rany , ale zmarszczki są bardziej uparte ;) przysłowie francuskienet

Re: Przemijanie......

: 02 sty 2014 22:42
autor: jawa 53
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia,ale możesz go nie stracić...przysłowie chińskie

Re: Przemijanie......

: 03 sty 2014 08:18
autor: Sloneczko
:kwiat: Już? Tak prędko? Co to było?
Coś strwonione? Pierzchło skrycie?
Czy nie młodość swą przeżyło?
Ach, więc to już było... życie?

Leopold Staff

Re: Przemijanie......

: 06 sty 2014 23:15
autor: Asik
"Czas prze­mija na­wet wte­dy, kiedy wy­daje się to niemożli­we. Na­wet wte­dy, kiedy wyt­miczne drga­nie wskazówki se­kun­do­wej ze­gara wy­wyołuje pulsujący ból. Czas prze­mija nierówno - raz rwie przed siebie, to znów niemiłosier­nie się dłuży - ale mi­mo to prze­mija, na­wet mnie to dotyczy."

(Stephenie Meyer)

:kwiat: :kwiat: :kwiat:

Re: Przemijanie......

: 07 sty 2014 07:58
autor: Sloneczko
:kwiat: Im bardziej się człowiek starzeje, tym mocniej czuje, że umiejętność cieszenia się chwilą bieżącą jest cennym darem podobnym do stanu łaski.
Maria Skłodowska - Curie

Re: Przemijanie......

: 07 sty 2014 08:01
autor: malgorzatas
Im więcej trudu towarzyszy naszym wysiłkom,tym wieksza radość z osiągniętego sukcesu :serce: :serce:

Re: Przemijanie......

: 07 sty 2014 08:15
autor: eluunia
..............nic wiecznie nie trwa :( .......ale ważne aby obok nas był ktoś ...kto daje nam moc i chęć wstawania każdego poranka :serce:
…„…Na stole stały cztery świeczki…

Pierwsza rzekła nagle: „jestem dobrem – ludzie już mnie nie potrzebują, więc mogę zgasnąć”…

Druga świeczka dodała: „jestem sprawiedliwością, dziś nikt i mnie już nie potrzebuje”…

Obie świeczki zgasły…

Trzecia, zasmucona rzekła: ”jestem miłością – na mnie ludzie mają coraz mniej czasu, więc i ja zgasnę”…

Trzy świeczki zgasły…

Do pokoju weszła kobieta i ze smutkiem popatrzyła na zgaszone świeczki…

Czwarta świeczka na jej smutek odpowiedziała:

…”nie martw się, jestem nadzieją, póki ja istnieję wszystko można zacząć od nowa”… …” ;) :)

Re: Przemijanie......

: 08 sty 2014 08:58
autor: eluunia
Czysta kartka


"
Po przeżyciu godnego i wspaniałego życia, pełnego przeszkód, sukcesów, doświadczeń i mądrości, u kresu swej Drogi - człowiek czynił podsumowanie. Poświęcił kilka dni na to, by w myślach podziękować wszystkim, kogo spotkał na swojej Drodze, wszystkim, którzy z nim byli i każdemu, kto od niego odszedł, wszystkim, którzy ubarwili jego życie nowymi doświadczeniami i wzbogacili mądrymi lekcjami, z jakich skorzystał. Prosił szczerze o wybaczenie za wszystko, czego nie zrobił lub nie zdążył dokonać - bez poszukiwania wymówek i usprawiedliwień. Pragnął odejść bez bagażu, nie obciążając duszy ciężarem niespełnienia. I tak oto nadszedł dzień, w którym poczuł, że już czas. Był przygotowany, spokojny, oczyszczony. Zamknął oczy. I właśnie wtedy ujrzał anioła.

- Przeżyłeś godne życie, - rzekł jego gość. - Wiem, że zamierzasz odejść z tego świata. Chcę jednak, by twoje życie stało się wzorem do naśladowania dla wielu pokoleń. Postanowiliśmy podarować ci tyle lat, ile potrzebujesz, by spisać i uwiecznić całe twoje życie, twoją Drogę. Powiedz, ile czasu ci trzeba i wybierz sposób, w jaki najlepiej mógłbyś to zrobić.

- Cóż... - odparł człowiek po namyśle. - W takim razie patyk i plaża na brzegu oceanu będą najlepszym rozwiązaniem.

- Patyk i plaża? Niezwykły to wybór... - powiedział anioł. - Ale, oczywiście, twoja wola zostanie spełniona z wielkim szacunkiem.

Rzeczywiście, prośba człowieka została uszanowana. I choć był on już stary, to ochoczo zabrał się do pracy. Pisał patykiem przez cały dzień, ale wszystkie jego notatki zabierała woda, zmywając je z piasku łagodnie, choć konsekwentnie. Niekiedy - w czasie odpływu - udawało mu się napisać więcej, lecz przypływ ponownie wygładzał piaszczysty traktat.
Minęło sporo czasu. Aż starca ponownie odwiedził anioł. Obserwując rzetelność i pracowitość człowieka, zapisującego na piasku całe swoje życie, anioł zapytał w zdumieniu:

- Czyż pióro i papier nie będą lepszymi środkami do tego celu? Dlaczego wybrałeś taki właśnie sposób? Przecież nie zamierzałeś nas oszukiwać, by przeżyć dodatkowe lata nad brzegiem oceanu? Poczulibyśmy to. W dodatku, jesteś tak bardzo dokładny i zaangażowany w swoją pracę. Co zatem znaczy ten sposób?

- Poprosiliście mnie, bym opisał i uwiecznił swoje życie, swoją Drogę. Bym wybrał tyle czasu, ile potrzebuję i taki sposób, który najbardziej odpowiada temu zadaniu. Wybrałem więc. Moją drogę i moje życie najlepiej odzwierciedla właśnie to, co teraz czynię: niezliczoną ilość razy zaczynałem na swojej Drodze wszystko od początku, starałem się znów i znów zaczynać od czystej kartki..."


Tatyana Varukha

Re: Przemijanie......

: 08 sty 2014 09:19
autor: forumowicz
Eluuniu ,jakże prawdziwe ,prawdziwe te słowa......zawsze zaczynać od czystej kartki.... :D Bardzo duży plus :!: :D