Wróciłem z Malwy. Pobyt jak zwykle udany

Okolica przepiękna, dokładnie zjeździłem na rowerze trzy pasma górskie (Góry Bystrzyckie, Stołowe i Orlickie)
Małe podsumowanie:
Oczywiście kawa, herbata, cukierek na powitanie
Na samym początku zaskoczyło mnie to, że po rejestracji, pani z recepcji odprowadziła mnie do pokoju (odprowadzano wszystkich) i udzieliła krótkiej informacji o sanatorium
Każdy dostał kartę informacyjną o badaniach, co przynieść na pierwsze badanie, opłatach, zabiegach, usterkach w pokojach, dyżurach pielęgniarek, alarmie medycznym....
Zabiegi podobne jak w innych sanatoriach. Można było odrabiać wcześniej z czego regularnie korzystałem. Około 9:30 byłem po zabiegach i ruszałem w góry na rowerze
Sanatorium jest kilka miesięcy po remoncie. W pokojach TV (5zł/doba), radio. Na dole TV za darmo. Czajniki po 4 szt. na każdym piętrze.
Codziennie od 10 do 12 kawa parzona z mleczkiem, gratis dla chętnych (nigdzie tak nie miałem)
Kuchnia przepyszna, jedzenia dużo

Pomimo tego, że przejechałem po okolicznych górach prawie 600km, to nic nie schudłem

(a jazda w górach to ciężka orka).
Zgłaszałem, że się spóźnię na obiad lub kolację i ciepły posiłek czekał na mnie po powrocie z trasy

(w innych sanatoriach zabierano mi posiłki do pokoju-i jadłem już zimny!).
Dla niektórych, jedynym mankamentem Malwy może być odległość od centrum Polanicy-2km. Kto nie chciał spacerować, zapisywał się na busik, który chyba za 2zł woził chętnych.
Są do wypożyczenia rowery za 3zł/godz. lub 12zł/dobę.
Zorganizowali nam trzy wieczorki taneczne, dwa ogniska z kiełbaską i potańcówką. Można było samemu robić ogniska, pobrać wzmacniacz i były imprezy z tańcami (pozdrowienia dla solenizantek, Ani i Marty!-impreza była do 24).
Nikt nas nie ścigał, że mamy być w pokojach o 22. Gdy kończyły się w Polanicy tańce lub koncerty, to wracaliśmy około 23 i nie było żadnego problemu. Nawet raz pani pielęgniarka przepraszała nas, bo zamknęła bramę o 22:55.
W Malwie budują niewielki basen (otwarcie we wrześniu), powiększają przestrzeń zabiegową (borowiny i zabiegi mokre przeniosą koło basenu) a na zwolnione miejsca dokupią sprzęt i zwiększą różnorodność zabiegów.
Malwa przystosowana jest dla niepełnosprawnych na wózkach-podjazdy, winda, koło basenu "winda" na schodach.
W tym sanatorium czułem się gościem a nie petentem. Bardzo miło i przyjaźnie traktowano kuracjuszy na zabiegach i w części hotelowej
Jestem bardzo zadowolony z pobytu w Malwie i gdy może jeszcze kiedyś dostanę tam skierowanie to z przyjemnością tam wrócę
