Strona 1 z 2

DOBRE RADY

: 06 mar 2014 13:00
autor: violet58
Jednym z najczęstszych utrapień podczas pobytów sanatoryjnych jest chrapiący współlokator. Obawa przed takim "współspaczem" pojawia się w wielu postach, jednym ze sposobów na w miarę spokojny sen jest zakup zatyczek do uszu tzw.stopperów. Czasem pomagają prośby o zmianę pozycji, a ja chciałbym Wam zdradzić jeszcze jeden sanatoryjny patent. Kilka lat temu, będąc w jednym z nadmorskich sanatoriów trafiłem do lokum, szumnie zwanego studiem, a składającym się dwóch małych dwuosobowych pokoików. Jako pierwszy z przybyłych miałem prawo wyboru łóżka i zdecydowałem się spać w drugim, nieprzechodnim pokoju i był to, jak się później okazało, bardzo dobry wybór.
Dokooptował do mnie wspaniały kolega (Zygmunt - jak to być może kiedyś przeczytasz - pozdrawiam), ale nie w tym rzecz. W pierwszym pokoju znalazł się właśnie jeden z kolegów "obdarzony" przez naturę donośnym chrapaniem, słyszanym nawet przez zamknięte drzwi. I cóż miał zrobić nieszczęśnik któremu wypadło z nim spać????
Patent jaki wymyślił odkryłem wstając pewnego ranka... Oto co zobaczyłem :o :D
Obrazek
Był to ni mniej, ni więcej blisko 2,5 metrowej długości kij, którym dźgał chrapiącego :lol: :lol: :lol:
Jak opowiadał, czasami udawało mu się trafić w jakieś "czułe miejsce" i nie mieszczące się w żadnej skali chrapanie zamieniało się w pomruk zadowolenia :lol: :lol: :lol:
Może macie podobne spostrzeżenia, którymi warto się podzielić.... :?: :D

Re: DOBRE RADY

: 06 mar 2014 13:09
autor: jacky6
też miałem takie zdarzenie 30 lat temu z chrapiącym współlokatorem...
w 4 osobowym pokoju...
ale dobrym narzędziem okazał się gwizdek uruchamiany wkrótce po rozpoczęciu koncertu chrapacza... :twisted:
a rankiem chrapacz narzekał, że ktoś w nocy nie pozwalał mu spać - bo ... gwizdał... :mrgreen:
...
niestety, nie dało się wytrzymać i po kilku dniach zgłosiliśmy się do sztabu generalnego z zamiarem wyjazdu na ich koszt...
jeszcze tego samego dnia otrzymaliśmy w dwójkę przydział na nowy pokój, też 4 łóżkowy ale do końca turnusu pozostaliśmy sami...
i nie ma zlituj ...


:lol: ... :lol: .....

Re: DOBRE RADY

: 06 mar 2014 14:42
autor: biedroneczka
Ja także miewam kłopoty ze snem podczas wyjazdów z powodu chrapiącej lokatorki ( bardzo chrapiącej :roll: :roll: ). Byłam trzykrotnie z tą samą osobą ( moją ukochaną przyjaciółką zresztą :kwiat: ) w Sanatorium i mój koszmarek powracał za każdym razem :shock: . Próbowałam chrząkania, gwizdania, lekkiego uderzania wacikami :roll: :lol: itp. itd. i.... nic nie pomagało, niestety :( .... no może na krótką chwilkę, a potem od nowa.... Były także próby ze środkami farmakologicznymi dla chrapiącej, tudzież plasterkami na nos, na podniebienie i inne części ciała i......też nic :!: Niestety nie ma innej rady, jak uzbroić się w dobrze dopasowane koreczki do uszu, które choć troszeczkę zminimalizują dochodzące dźwięki i mieć nadzieję, że po powrocie do domu nadrobimy odpoczynkiem te nieprzespane noce ;) :lol:

Re: DOBRE RADY

: 06 mar 2014 14:45
autor: biedroneczka
Violet :!: :!: Gdzie podziało się Twoje SERDUSZKO :?: :?: :?:

Re: DOBRE RADY

: 06 mar 2014 15:25
autor: forumowicz
Chrapanie , rzucanie wacikami :lol: a co zrobić ze współlokatorką co zadaje tysiące pytań :shock: :lol: a w końcowym efekcie stawia sobie za cel wyswatanie :oops: :lol:

Udusić ,wyrzucic przez okno??? no co? ale nie chrapała chociaż :roll: :lol:

Re: DOBRE RADY

: 06 mar 2014 15:36
autor: sztani
Ja proponuję ; bardzo się zmęczyć i iść szybciej spać lub wypić głębszego przed snem.Ktoś mi kiedyś opowiadał ,ze spał z chrapiącym jak się później okazalo ( sąsiedzi z pokoju obok) słyszeli dwie osoby chrapiące czyli jeden drugiego uspokajał :lol: :lol: :lol:

Re: DOBRE RADY

: 06 mar 2014 15:41
autor: violet58
biedroneczka pisze:Violet :!: :!: Gdzie podziało się Twoje SERDUSZKO :?: :?: :?:
A tak postanowiłem do Was zajrzeć spod urodzinowych wiązanek, póki tulipany nie zwiędły :D :lol: :lol: :lol:
A serduszko.... :serce: wróci niebawem :lol: :lol: :lol:

Re: DOBRE RADY

: 06 mar 2014 15:57
autor: medi
Ja nie chrapię,ale ...potrafię robić pranie o 3 nad ranem ,albo mój mąż dzwonił o 6 rano ;) :lol: :lol: Złoty środek na to to basen, później tańce do 22 ,co do męża cóż ,udało mi się zepsuć telefon ,do końca turnusu miałam spokój ;) :D :D

Re: DOBRE RADY

: 06 mar 2014 15:59
autor: Atina
violet58...to Ty zerkasz na nas z pod tulipanów ? :kwiat:

Re: DOBRE RADY

: 06 mar 2014 16:05
autor: violet58
Atino :kwiat: Odpowiedź powyżej.... :D :lol: :lol: