Witaj Zosiu
6basia6 ładnie opisała Ci miejscowośc Dąbki, włąsciwie nie mam nic do dodanie.
Napisze parę słów o Argentycie. Jest to dośc duży budynek, miszczący około 400 kuracjuszy. Połączono tam dwa sanatoria - dla dorosłych i dla dzieci, co mi w niczym nie przeszkadzało, w przeciwieństwie do niektórych osób.
Ośrodek usytuowany jest blisko morza, do plaży dosłownie pare krokow przez lasek.
W budynku mieszczą się dwie kawiarnie, stołowka, baza zabiegowa, salon odnowy biologicznej i fryzjer.
Zabiegi dobre, panie rehabilitantki przesympatyczne, stwarzają miłą atmosferę.
W kawiarni wieczornej organizowane są potańcówki, co drugi dzień.Zawsze była pełna sala.
Pokoje ładne, czyste, niektore z balkonami.Ja mieszkalam na I pietrze, niestety bez balkonu.
Wyżywienie wręcz pyszne

Szczerze mowiąc nigdy przedtem nie spotkałam sie z tak dobrą i urozmaicona kuchnią w sanatorium. Nawiasem mówiąc przybyło mi tam ze dwa kilo
Ale sa i minusy. Otóż przyjęcie kuracjuszy zaczyna sie dopiero o godz.14.00.Ludzie czesto przyjeżdżają po nieprzespanej nocy z daleka i musza czekać na holu do 14.00.Nie ma szans wczesniej na klucz do pokoju.
Drugim minusem jest to, że niektorzy muszą przejśc na zabiegi z budynku do budynku.Otóż osrodek składa sie z budynku głownego, gdzie znajduje sie baza zaiegowa oraz mniejszego, położonego kilka kroków dalej.I ci, których tam zakwaterują, muszą dochodzic, choć jest to naprawdę rzut beretem.Latem nie powinno to stanowic żadnego prolemu.
Reasumując, moja opinia jest pozytywna, bylam bardzo zadowolona.
Zosiu, jesli masz jeszcze jakieś pytania, chętnie odpowiem.
Pozdrawiam serdecznie
