W sanatorium Wistom przebywałam od 25.10 do 15.11.2014 r. Z przyjemnością chciałabym kilka rzeczy pochwalić.
Opieka lekarska i pielęgniarska
- wnikliwa, przyjazna, kompetentna, więc co tu dużo pisać.
Zabiegi
- dobrze zorganizowane, sensownie zaplanowane tak, że po zabiegach, które tego wymagały był czas na odpoczynek. W gabinetach nie przyjmowano poza kolejnością, a więc nie wydłużały się kolejki. Na kuracjuszy działała przestroga, że kto spóźni się na wyznaczony zabieg, będzie miał ten zabieg skrócony. Jednak, gdy z różnych powodów można było zabieg przyspieszyć, dzwoniono do pokoju z taką propozycją. Panie i panowie rehabilitanci kompetentni, taktowni, uprzejmi.
Kuchnia
- Jedzenie dobre i smaczne, co potwierdzali wszyscy z wyjątkiem zaledwie kilku osób o nieznośnym sposobie bycia na stołówce (ziemniaki im były za miękkie, za jasne, za ciemne i tym podobne głupoty). Obsługa zwijała się jak w ukropie, mimo tempa i zmęczenia zawsze miło odnosiła się do gości. Nie było dla pań obsługujących nic za trudne. Podziwiałam, bo stołówka naprawdę wielka. Pozdrawiam, a również kuchnię i to szczególnie serdecznie za pomoc w diecie - wegetarianka ze stolika 14.
Recepcja
- nie narzekam na nic, czyli ok.
Obsługa pokoju
- Panie wchodziły, wykonywały robotę i wychodziły, rozmowne nie były, ale nie musiały. Nigdy nie brakowało papieru toaletowego (a bywa różnie w sanatoriach), ręczniki zmieniano co tydzień, za każdym razem w łazience był wymieniany dywanik koło prysznica. Niby standard, a jednak naprawdę bywa różnie w innych miejscach.
Małym mankamentem było to, że w pobliżu basenu otwierano w czasie sprzątania tarasy, gdy kuracjusze wracali z zabiegów i gimnastyki w wodzie bardzo rozgrzani. Można to zorganizować przed rozpoczęciem powrotów z segmentu zabiegowego. Jednak to późna jesień mimo pięknej pogody .
Wrażenia ogólne.
Wszystko na miejscu, pod jednym dachem, czysto. Zgłaszane drobne usterki w pokoju (suwnica drzwi do szafy, kontakt) były naprawione błyskawicznie.
Bliziutko do morza. Daleko do portu i to trudność dla tych, którzy mają kłopot z chodzeniem. Miejsce spokojne, dające poczucie dobrego pobytu.
Kawiarnia miała mało klientów wśród kuracjuszy, ale to już temat bardziej ekonomiczny, biznesowy.
