Jadąc do ślubu...
: 27 cze 2014 14:49
[ obrazek zewnętrzny ]
tak było w Romkowie...
a mnie się przypomniało, że pojechałem do ślubu tramwajem, jako, że zamówiony kierowca pomylił terminy i nie przyjechał...
a ponieważ było to w święta BN, to na postoju żadnej taxi...
więc goniłem tramwaj...
a Wy ?
tak było w Romkowie...
a mnie się przypomniało, że pojechałem do ślubu tramwajem, jako, że zamówiony kierowca pomylił terminy i nie przyjechał...
a ponieważ było to w święta BN, to na postoju żadnej taxi...
więc goniłem tramwaj...
a Wy ?