Strona 1 z 7
Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
: 07 lip 2014 18:59
autor: chorowitks
Czy poniosę jakieś koszty finansowe, jeżeli nie zwrócę skierowania do NFZ i nie pojadę do sanatorium? Mam żonę chorą na raka, nie wiem jak się będzie dalej czuła, a skierowanie na razie nie chcę zwracać, bo czekałem na nie cały rok i chciałbym trochę podreperować swoje zdrowie....
Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
: 07 lip 2014 19:04
autor: malgorzatas
chorowitks pisze:Czy poniosę jakieś koszty finansowe, jeżeli nie zwrócę skierowania do NFZ i nie pojadę do sanatorium? Mam żonę chorą na raka, nie wiem jak się będzie dalej czuła, a skierowanie na razie nie chcę zwracać, bo czekałem na nie cały rok i chciałbym trochę podreperować swoje zdrowie....
Najlepiej zadzwoń do swojego NFZ i zapytaj u źródła,tam dostaniesz na wszystkie pytania odpowiedź..pozdrawiam

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
: 09 lip 2014 08:37
autor: Princi
malgorzatas pisze:chorowitks pisze:Czy poniosę jakieś koszty finansowe, jeżeli nie zwrócę skierowania do NFZ i nie pojadę do sanatorium? Mam żonę chorą na raka, nie wiem jak się będzie dalej czuła, a skierowanie na razie nie chcę zwracać, bo czekałem na nie cały rok i chciałbym trochę podreperować swoje zdrowie....
Najlepiej zadzwoń do swojego NFZ i zapytaj u źródła,tam dostaniesz na wszystkie pytania odpowiedź..pozdrawiam

Chorowitks

porozmawiaj z lekarzem który wypisał Twoje skierowanie. Czasem zdarza się, że stan zdrowia pacjenta(Twój)nie pozwala na rehabilitację. Może zaistnieć również taka sytuacja,że dopadnie Ciebie paskudne przeziębienie które nie pozwoli na wyjazd. W takich przypadkach rezygnacja jest zasadna i nie ponosisz żadnych konsekwencji.Tak rezygnował ktoś z moich znajomych. Lekarz napisał pisemko do NFZ,a oni przełożyli wyjazd. W taki sposób nie tracisz kolejki. Pozdrawiam,życzę zdrowia Tobie i Twojej żonie

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
: 09 lip 2014 11:23
autor: Felice
chorowitks byłam w podobnej sytuacji.Napisaliśmy pismo do NFZ nie z rezygnacją,ale z prośbą o przełożenie terminu z powodu (i tu podać przyczynę i dołączyć zaświadczenie o chorobie żony). Uwzględniono bez problemu.Tam też pracują ludzie i rozumieją trudne sytuacje życiowe.Nie zawsze twoja choroba musi być przeszkodą,ale konieczność opiekowania się inną chorą osobą również.
Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
: 09 lip 2014 11:50
autor: chorowitks
Dzięki za podpowiedź, ale przesunięcie terminu wiele mnie nie interesuje. Pracuję bowiem w szkole i tylko termin odpowiada mi na wakacjach, bo wtedy mam urlop. A za rok, nic mi to nie da, ponieważ skończy się ważność badań (minie 18 miesięcy). Więc muszę całkowicie zrezygnować, z tym się już prawie pogodziłem. Ale nie chcę zwracać na razie skierowania, bo jeżeli żona będzie czuła się lepiej to albo pojedzie ze mną prywatnie, albo ktoś się nią zaopiekuje. Ale mam trochę wyrzuty sumienia gdybym pojechał, bo ona chora w domu, a ja w sanatorium... Poradźcie co mam robić!!!
Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
: 09 lip 2014 11:56
autor: nika7
Jeżeli tylko Twoja żona będzie się dobrze czuła, to nie powinieneś mieć wyrzutów sumienia. Po pierwsze podleczysz swoje zdrowie a po drugie odpoczniesz a to będzie miało duże znaczenie w dalszej walce z chorobą. W opiece nad bliskimi nie powinniśmy zapominać o sobie. My też mamy prawo zarówno do odpoczynku jak i leczenia. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia dla Twojej żony jak i dla Ciebie

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
: 09 lip 2014 12:05
autor: chorowitks
Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
: 09 lip 2014 13:02
autor: Felice
Temat trudny....
Te rodziny co lepiej od nas wszystko wiedzą.Faktycznie najlepiej byłoby gdybyście wyjechali razem,ale Tobie odpoczynek szczególnie przy pracy w szkole jest niezbędny.Musisz rozważyć to wszystko sam.A co na to Twoja żona? Jej zdanie,a nie rodziny jest chyba najważniejsze.
Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
: 09 lip 2014 13:23
autor: chorowitks
Żona niby twierdzi, abym jechał sam, bo ona nie ma siły, ale widzę w jej oczach żal i strach

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium
: 10 lip 2014 13:27
autor: forumowicz
Witaj Kolego

To bardzo trudny dylemat.CZęsto jak się opiekujemy kimś bliskim ,wymagajacym takiej opieki ,to staramy się być przy osobie cały czas.
Zapominamy o sobie ,ponieważ nic innego się wtedy nie liczy.
Natomiast tak jak napisała Nika ,trzeba też pomyśleć o sobie .
Dobrym rozwiązaniem ,jest zapewnienie naszemu bliskiemu opieki na czas naszego wyjazdu.
A odpocząć i zregenerować siły trzeba tym bardziej że my chorujemy razem z tą osobą ,więc dzwigamy większy ciężar.Wyrozumiali członkowie rodziny powinni to uwzględnić,a żonie powinienes wytłumaczyć iż Twoje zmęczenie przełoży się negatywnie i na opiekę jaką sprawujesz i na Twoje zdrowie.
Jestem w podobnej sytuacji ale odpoczywam ,jak mam taką możliwość ,by móc sprawnie opiekować się chorym mężem.
Zyczę powodzonka
Pozdrawiam
I