Sanatorium Limba

Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
mskoczynska
Posty: 1
Na forum od: 15 sie 2014 07:57
Staż sanatoryjny: 5

Sanatorium Limba

Post autor: mskoczynska »

Witam,
Byłam w sanatorium Limba w dniach 13/07-03/08 2014.Baza zabiegowa na średnim poziomie.Wyżywienie bardzo dobre.Jak się nie trafi na towarzystwo to można się zanudzić.Piwniczna to mala miejscowość w której nic się nie dzieje.REWELACYJNY JEST PAN MARIUSZ, który jest organizatorem wszystkich wycieczek po okolicznych terenach górzystych.Z pasją opowiada o okolicy.WIELKIE DZIĘKI I PANIE MARIUSZU!!!
Na dole w sanatorium Limba znajduje się kawiarnia,która jest WIELKĄ PORAŻKĄ SANATORIUM!!!
Wielkie rozczarowanie pokojem 37. Dobrze,że przez te trzy tygodnie była ładna pogoda.
Awatar użytkownika
maria 71
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 190
Na forum od: 19 kwie 2016 10:41
Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski

Re: Sanatorium Limba

Post autor: maria 71 »

Nic dodać, nic ująć. Tam czas się zatrzymał :(
Awatar użytkownika
Suzen
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3523
Na forum od: 26 kwie 2014 07:56
Podziękował: 67 razy
Podziękowano: 1 raz

Re: Sanatorium Limba

Post autor: Suzen »

Moja znajoma była w tym sanatorium.Z tego co mi wiadomo,to rzeczywiście było dużo pieszych wycieczek.
A imprezy taneczne organizowali samodzielnie kuracjusze.Była liczna grupa z taneczną inicjatywą. ;)
Grunt to zgrane i dobre towarzystwo. 8-)
Awatar użytkownika
basiat
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 11042
Na forum od: 27 kwie 2014 17:00
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Sanatorium Limba

Post autor: basiat »

Ooo, tak Suzen :!: :!: Zgadzam się z Tobą w 100%.
Ja też tam byłam. Dokładnie w 2009r. Rzeczywiście, sama Piwniczna to nic atrakcyjnego. Ale budynek ( a w zasadzie dwa)całkiem przyzwoity, warunki mieszkaniowe też- pokoje 2-osobowe. Zabiegi hmm...już nie pamiętam dokładnie. Jedynie cudowny masaż zapadł mi w pamięci.Codziennie dla chętnych była gimnastyka z samego rana na powietrzu. I codziennie chodziłam. Było wesoło i właśnie na tej gimnastyce wszyscy się integrowali. A wieczorem Ci właśnie zintegrowani bawili się w tamtejszej kawiarence- czasem przy muzyce na żywo, ale przeważnie ( jak pisała Suzen) przy naszych nagraniach. Bawiliśmy się codziennie. A w dzień , po zabiegach wyjazdy wspólne do Krynicy, do Szczawnicy, wędrówki po okolicy z naszym przewodnikiem lub prywatnie w mniejszych podgrupach.To był roztańczony i bardzo zintegrowany turnus. Przywiozłam same pozytywne wrażenia. Z dwiema osobami utrzymuję bardzo bliski kontakt po dzień dzisiejszy :kwiat:
ODPOWIEDZ