Dobry wieczór Wszystkim
Święta minęły , dzieci wyjechały i dziś już tydzień pobytu w Świnoujściu a jutro tydzień turnusu i ..... nie ma czasu na pisanie , kurczę aż trudno uwierzyć ..... ale ....
W Święta było zimno, dobrze , że pojechałam przygotowana na różne okoliczności - pogodowe też

więc jak na razie ok. W ośrodku nie ma kawiarni, świetlicy czy jakichkolwiek miejsc służących do integracji . Nawet w święta jakaś kawa to tylko po pokojach . Ogólnie po raz pierwszy od wielu, wielu lat spotykam się z taką powiedzmy delikatnie, obojętną obsługą . Nawet na zabiegach ktoś z kuracjuszy powiedział : "taktują nas jak pionki wejść na prawo, na lewo , nie spóźniać się bo nie wykonamy zabiegu " i kto się spóźni nie wykonują. Zero empatii, tylko masażysta potrafi powiedzieć : "miłego dnia " .
W piątek sporo ludzi było na mszy wieczornej i przyszło po 22 tak 22,25 Pielęgniarka stała w drzwiach , ochrzaniała i ponoć wszystkich spisywała jak do raportu . Jeden pan fajnie powiedział by zgłosiła się do proboszcza o zaświadczenie dlaczego przedłużył mszę . Nie komentuję bo cóż tu powiedzieć ponad to ?
Sympatyczne są Panie sprzątające i na stołówce. Tym osobom wielki szacunek. Mimo ciężkiej pracy, uśmiech i zawsze miłe słowo na ustach.
Posiłki w święta ładnie podane, smaczne ale porcje dla mężczyzn skromne . W całym tygodniu podobnie .
cdn