Strona 6 z 72

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 wrz 2016 21:37
autor: darek
Na początku lat 90-tych gdy sanatoria były jeszcze branżowe byłem w kołobrzeskim Sanie.
Jako wtedy juz znany personelowi "pieniacz " dostąpiłem zaszczytu stołowania się przy stoliku 4 osobowym tzw Komercyjnym -Wtedy już !!!
Pierwsze chyba 2-3 dni byłem sam co totalnie mi odpowiadało
po czasie pojawiły się Dwie Stateczne Starsze Panie.
Cóż jako ,że było lato bodajże czerwiec a Panie zawsze na posiłkach pojawiały się w ..Chyba nazywa się to Garsonkach to i Ja miast sandałów ze skarpetkami zostałem zmuszony zakładać całe buty ;)

Ale nie o ubiorach

Jako wtedy "Młodzian "niespełna 40 latek uważałem ,ze mimo wszystko Należy się zachować

Po bodjże 3-4 dniach Byy to Moje Koleżanki ;)
Po czasie okazało się ,że były to Siostry Wielkiego Polskiego Ministra Spraw Zagranicznych Pana Skubiszewskiego
ale nie o tym.

Panie zachowywały się jak Damy z Filmów kina Niemego
Takt i Szacunek jaki okazywały każdemu był na najwyższym poziomie

O toczonych rozmowach nie wspomnę nie zapomnę ile Razy panie Kelnerki chciały iść do domu po kolacji a przy naszym Stoliku Dyskusje

Oczywiście nieraz przesadzaliśmy ,ale Panie również w sposób bardzo dyskretny ..przepraszały za zbyt długie biesiadowanie

Nigdy pobyt sanatoryjny nie wniósł do Mego Zycia Tyle ile nieraz nie ciągnące się Rozmowy
Nie ukrywam ,że epitafium było Poznanie Pana Ministra ,który osobiście przyjechał po swe siostry
Doznania BEZCENNE

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 wrz 2016 21:38
autor: darek
kruszynka2 pisze:
darek pisze:

w których
bo ja też :D
W Krynicznych :serce: ;)
..O to mam SZCZĘSCIE
Ja tradycyjnie do kołobrzeskich :serce:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 wrz 2016 21:41
autor: forumowicz
Kolejny raz daliście dowód temu, że w żadnym temacie nie można mieć własnego zdania ;) i to ma być forum dyskusyjne :?: Dobranoc bez odzewu, szkoda czasu na te utarczki.
Ps. Pani Cierpliwa wierząca jestem ale do świętej mi wiele brakuję

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 wrz 2016 21:55
autor: forumowicz
peonia56 pisze:Kolejny raz daliście dowód temu, że w żadnym temacie nie można mieć własnego zdania ;) i to ma być forum dyskusyjne :?: Dobranoc bez odzewu, szkoda czasu na te utarczki.
Ps. Pani Cierpliwa wierząca jestem ale do świętej mi wiele brakuję
Droga Peonio, nie unoś się. Nikt tutaj nie kwestionuje Twojego prawa do odrębnego zdania. Jak słusznie zauważyłaś, jest to forum dyskusyjne, więc każdy ma jakieś zdanie na dany temat. To, że się z Tobą nie zgadzam, nie oznacza, że nie szanuję Twojej postawy. Wiem, wiem, święci są tylko w niebie. Widocznie miałaś dotychczas wyjątkowe szczęście, skoro masz tyle wyrozumiałości dla ... niekulturalnych zachowań. Osobiście zawsze stanę w obronie potrzebującego czy słabszego, ale na "buractwo" mam alergię ;), jak na Hanyskę przystało.

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 wrz 2016 22:06
autor: forumowicz
:P Zgadzam się każdy może wyrazić swoje zdanie i tak to się odbywa tutaj.Troszkę humoru tez się pojawia i tak też jest ok.
A ja pozdrawiam ze szpitala :oops: wszystkich forumowiczów ups łapie juz odlot po tabletce na sen :o wiec życzę miłego gadusiania okraszonego lekkim przymrużeniem oka w temacie jak wyżej. :D
PS ale mnie pan dr uraczył tableteczką ups :lol:
Dobrej nocki .

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 wrz 2016 22:10
autor: forumowicz
O jeden przystojny wystarczy ;) :D

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 wrz 2016 22:15
autor: forumowicz
kruszynka2 pisze::P Zgadzam się każdy może wyrazić swoje zdanie i tak to się odbywa tutaj.Troszkę humoru tez się pojawia i tak też jest ok.
A ja pozdrawiam ze szpitala :oops: wszystkich forumowiczów ups łapie juz odlot po tabletce na sen :o wiec życzę miłego gadusiania okraszonego lekkim przymrużeniem oka w temacie jak wyżej. :D
PS ale mnie pan dr uraczył tableteczką ups :lol:
Dobrej nocki .
Kruszynko, mam nadzieję, że nie była to Niebieska Tabletka :?: ;) Odezwij się jutro, to powiesz nam, czy sny miałaś kolorowe, czy tylko ...niebieskie. Dobrego leczenia ... i bezbolesnego :kwiat:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 wrz 2016 22:42
autor: Fionka
Ale burza się rozpętała.Powiem jedno zawsze podczas każdego turnusu trafiała się czarna owca, czy w sprawie posiłków czy w sprawach zakwaterowania podróży czy innych.Na początku starałam się zrozumieć powody ich postępowania ale po jakimś czasie doszłam do wniosku że niby dla czego inni maja cierpieć z powodu jakiegoś drania.Cała grupa miała takie same prawa i niby dlaczego pan X miał zawsze siedzieć na pierwszym siedzeniu w autokarze , musiał mieć pokój z dala od windy, dostawać jako pierwszy posiłek itp . a np. darł gębę jak trzeba było się zatrzymać bo chore dziecko wymiotowało.Mimo że to była moja praca nie dawałam przyzwolenia na takie zachowanie.Takie samsony powinny dostawać nauczkę a nie nasze współczucie.To tak mniej więcej jak z mocą uzdrawiającą komunikacji miejskiej , gdzie na widok zbliżającego się pojazdu kule idą na bok a przyśpieszenia by się nie powstydził Zatopek :shock: :shock: Oczywiście to jest mój osobisty pogląd na sprawę i szanuje inne.

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 06 wrz 2016 02:23
autor: forumowicz
cierpliwa pisze:
kruszynka2 pisze::P Zgadzam się każdy może wyrazić swoje zdanie i tak to się odbywa tutaj.Troszkę humoru tez się pojawia i tak też jest ok.
A ja pozdrawiam ze szpitala :oops: wszystkich forumowiczów ups łapie juz odlot po tabletce na sen :o wiec życzę miłego gadusiania okraszonego lekkim przymrużeniem oka w temacie jak wyżej. :D
PS ale mnie pan dr uraczył tableteczką ups :lol:
Dobrej nocki .
Kruszynko, mam nadzieję, że nie była to Niebieska Tabletka :?: ;) Odezwij się jutro, to powiesz nam, czy sny miałaś kolorowe, czy tylko ...niebieskie. Dobrego leczenia ... i bezbolesnego :kwiat:
Jakaś taka lekko różowa była i juz przestała działać :oops: :lol: chyba pójdę obudzić pana dr no nie ;) i co ja mam teraz robić ? :o prać nie mogę ,sprzątać tez nie hm...... :lol:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 06 wrz 2016 07:25
autor: Sloneczko
Kruszynko :kwiat: mogłaś poleżeć chociaż na leżance w gabinecie pana doktora
a nie wałęsać się po korytarzach szpitalnych :twisted: :twisted: