Ten kielich z Proseco zapewne nie wystarczy ...spróbuję dopowiedzieć w słowach... aby podziękować Zosi i Krysi za atmosferę...za te km na spacerach...za bycie i tutaj

i tam...bo tam też warto

a i to...jeszcze trzeba zobaczyć

a tam kawka i kalorie...a tam

i tak spontanicznie rozwijał się program każdego dnia i wieczoru....dziękuję,że tak było , że w tym uczestniczylam

.
Dziękuję też ,,Kolonistom gdzie wtopiłyśmy się,,jak mówi Zosia w Ich klimaty i czas i na parkietach .Miło było Was poznać i się kręcić w rytm muzyki....siły

wystarczyło.....aż dziwne

.
Zbyszku...dziękuję za wiarę w Nas...
Kochani....dziękuję za życzenia fajnego czasu i przekazaną moc aby tak było

Takich spotkań wszystkim życzę.....i pozdrawiam już z Kgu.