Strona 67 z 72

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 cze 2018 21:46
autor: forumowicz
Moja Mama chorowała ok 8-10 lat na Alzheimera , zmarła 1,5 roku temu właśnie dlatego , że wiem jak wygląda przebieg choroby, jak zmieniała się moja Mama, jakie targały mną rozterki nie piszę i nie będę pisała o szczegółach.
Wiem także jakie mają zachowania dzieci z zespołem Downa bo również miałam z nimi bezpośredni kontakt .
Właśnie dlatego nie chce mi się wchodzić w idiotyczne dyskusje , a czytając niektóre wypowiedzi to scyzoryk się otwiera :|

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 cze 2018 22:22
autor: forumowicz
darek pisze: 05 cze 2018 21:40 ..TO JEST Własnie Empatia

Tato zmarł w domu , ale Wiem co to Jest HOSPICJUM
Wiem jakie tam są dramaty Ja nie umniejszam Twojej Roli przy Bracie, ale co przeżywaja Rodzice gdy ich Dziecko odchodzi i NIE MA POMOCY
Napisałam to tylko po to aby powiedzieć rozumiem...w moim przypadku była tylko mama, która też wymaga opieki...ją też złapał zresztą rok temu nowotwór..każdy rodzaj takiego przeżycia wbrew pozorom jest równie trudny. Oby jak najmniej takich sytuacji przez resztę życia
A teraz...lepiej przejdźmy do balkonowych palaczy. 😊

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 cze 2018 22:27
autor: darek
..cholera Nie palę od 01-05-2009 Ale na Balkon wyjde Tylko Prosze nie dmuchac na Mnie i Prosze w Moim Towarzystwie Palić ..Papierosy nie skrety :) bo niźle ..smierdza

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 cze 2018 22:31
autor: forumowicz
Niecierpię papierosów...ciężko by miała sanatoryjna palaczka ze mną w pokoju 💣
I już mi weselej..😀

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 cze 2018 22:46
autor: darek
ok
to mozemy iśc na Dyskoteka
Bo nie bedziesz latac na ..cygareta

ok
kończe bo zaraz dostane bana

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 cze 2018 22:59
autor: okkasia1
Florka, a gdyby to byla palaczka wychodząca na dymka do wydzielonego miejsca np w ogrodzie, też miałaby ciężko???

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 cze 2018 23:18
autor: moderator
Szanowni Państwo, temat miał dotyczyć aspołecznych zachowań w sanatoriach.
Dyskusja choć porusza niezwykle delikatne sprawy odeszła znacznie od tytułu. Może warto założyć osobny temat pt. "empatia" gdzie można by takie sprawy poruszać? Zachęcam odważnych.
Pozdrawiam

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 06 cze 2018 05:59
autor: forumowicz
Zatem ..wracając do tematu i odpowiadając okkasiu na Twoje pytanie. Czym innym jest palenie W WYDZIELONYM miejscu, jeszcze w ogrodzie a czym innym w pokoju, toalecie, lub przy otwartym balkonie...bo zimno aby wyjść i zamknąć za sobą drzwi, przerabiałam już pranie firan w sanatorium.
Palacze (chociaż kultura palenia się zmienia) często mają problem z szacunkiem dla niepalących.
Naprawdę nie znoszę dymu papierosowego, nawet zapachu ubrań. Jeżeli miałabym wybór zdecydowanie do pokoju chciałabym osobę niepalącą.

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 06 cze 2018 08:42
autor: Isia55
Florka jak ja dobrze Ciebie rozumiem. Ja nie toleruje dymu i wspólne zamieszkanie z palaczką to dla mnie katorga. Przeżyłam jeden taki pobyt w sanatorium dzieląc pokój z palaczką, która paliła na balkonie, ale wracała "pachnąca" dymem. Wszystkie rzeczy we wspólnej szafie " pachniały" papierosami. Nawet ręczniki w łazience śmierdziały dymem. Wspólny pokój to tylko z taka osoba jak Florka bo rozumie osobę, która nie znosi dymu.

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 06 cze 2018 10:13
autor: Felice
Palenie w miejscach gdzie nie powinno się jest olbrzymim brakiem kultury. Zakaz dotyczy budynku i terenu wokół niego więc balkony,oblegane częstokroć drzwi wejściowe,ławeczka w parku też temu podlega. Palarnie jeśli są to co innego,ale niestety smród i tak wnoszony jest do pokoju. Tragedia...