Byłam w sanat. Mega 4 lata temu, myślę, że wiele się nie zmieniło. Dosyć dobrze wspominam tamten wyjazd, choć pora niespecjalna- byłam na przełomie października i listopada, wyjątkowo pięknego i bardzo słonecznego.
Jest to małe, kameralne sanatorium, pokoje na dobrym poziomie ( byłam w trójce, czwórki nie polecam. ). Jedzenie przepyszne, najlepsze ponoć w Kołobrzegu, zupełnie niesanatoryjne a niekiedy przypominające dobre przyjęcia. kelnerzy czuwają i chętnie usługują, śniadanie szwedzki stół ( czy jeszcze funkcjonuje ?), super sałatki. Były organizowane wieczorki , spotkania muzyczne itd. chyba co drugi dzien. Trzymaliśmy się w kupie, bo było nas dosyć mało ok. 70 osób.
Mam natomiast zastrzeżenia do bazy zabiegowej:
-zabiegi gł. elektryczne, okłady borowinowe każdy to osobny zabieg;
-słabe wyposażenie sali gimnastycznej (tylko rowery);
-mokre zabiegi jak na lekarstwo a właściwie poza basenem w Arce (byliśmy dowożeni autobusem) żadne;
-dobre masaże (niestety nie udało mi się ich dostać);
-kiepska opieka lekarska ( może się zmieniła), nieżyczliwa Pani doktor (starsza).
Mega należy do kompleksu Arka-Mega i co z tego wynika- korzysta się z mokrych zabiegów w Arce tzn. basenu, można korzystać z oferty kulturalnej Arki (kina, teatry, dancingi, występy. Jest to obiekt chyba najnowocześniejszy, właściwie olbrzymie SPA z przewagą klientów z Niemiec z panoramicznymi windami, obrotowa kawiarnią, galeriami, restauracjami, XXI wiek można tam godzinami przebywać i się nie nudzić np. jak pada deszcz. Arka oddalona jest od Megi ok 30 min drogi wzdłuż morza. Niestety niewiele korzystałam z kulturalnej oferty Arki ze względu na porę w jakiej byłam, wieczory krótkie i problemy z powrotem, ale latem to inna sprawa.
życzę miłego pobytu, właśnie wczoraj miło wspominałam ten wyjazd z koleżanką, ale na super leczenie bym się nie nastawiała tak jak to bywa w Busku, Horyńcu czy Połczynie.
Pozdrawiam
Bietka
