Cześć Andrzeju

Ty zapisz to na kominie, bo pewno znów na jakiś czas zniknę
Wszystko się skumulowało...... i przyjście bobasa na ten pikny świat i przeprowadzka córci....... a kto nad tym czuwa??

No wiadomo

Ale ja to cholernie lubię.... wtedy czuję się w swoim żywiole

I zamierzam troszkę pobumelować. Tak do niedzieli

Niech łapka i kręgosłup nabiorą sił
Nutka pisze: 11 maja 2021 14:38
Już któraś sobota z rzędu minęła,a tu żadnego placka nie podrzuca
Przed świętami poszalała z ciastkami i cisza cukiernicza
Jak się ten bobas narodzi, to nie tylko o pieczeniu, a i o gotowaniu zapomni
Jak miałam piec, gdy cały zamrażalnik był pełen świątecznego ciasta?

Zjadaliśmy ten nadmiar, ale w tę sobotę to chyba upiekę drożdżóweczki z rabarbarem... chodzą za mną

Jak chcesz, to pakuj 4 litery i przyjeżdżaj

A z gotowaniem nie ma odpuszczania. Przecie trzeba będzie młodą mamę dokarmiać
No nic. Idę na spacer do pasmanterii. Trzeba kupić guziczki do ostatniej mojej dzierganej pracy

Trzymajcie się zdrowo i do kiedyś tam

Pa
Joni ....... Ty już wracasz?

Przecież dopiero wyjeżdżałaś...... tak gdzieś czytałam
