Wiedziałem kiedy zajrzeć, Bożenko jedną drożdżówkę złapię w locie do kawy i idę dalej zmagać się z zielenią, bo jeszcze trochę sprzątania mnie czeka, ale pogoda jest fajna, słoneczko świeci

i chce się na dworze być, bo już człowiek spragniony i gości, rozmów, tej krzątaniny sobotniej przy grillu, ale korci mnie bardzo, żeby późnym wieczorem wybyć z domu i przy piwie posiedzieć ze znajomymi. Nocą ludziska siedzieli i o północy przy stolikach świętowali uwolnienie gastronomii, zobaczę czy uda mi się wyciągnąć kogoś na nocne harcowanie w ogródku i przy piwie...
Muszę dalej się ruszać, a wieczorem może sprawię sobie nagrodę i wyjście na miasto się powiedzie, o ile nasza Paczka nie zawiedzie:D
Pozdrawiam Wszystkich wypoczywających i pracujących, spokojnej soboty życzę
