Witam
Mając jakieś 14 - 15 lat pierwszy raz usłyszałem pierwszą płytę zespołu Yes wydaną w 1969 roku .Od tego czasu są ze mną niezmiennie .Byłem tak zafascynowany Ich muzyką ,że w niedługim czasie udało mi się kupić tą płytę na słynnym wówczas katowickim "czarnym rynku ", i oczywiście do dzisiaj jest ozdobą mojej kolekcji

A utwór który przesądził o mojej fascynacji należy do moich ulubionych ,te delikatne ściszenia wpadające w lekko jazzującą formę to według wielu fanów cała kwintesencja zespołu .Mówi się o Nich podobnie jak o King Crimson ,że albo się Ich kocha albo nienawidzi
Yes - I See You
https://www.youtube.com/watch?v=XAPU-LnreJk
Nieco później na początku lat 80 -tych wyszła płyta Moody Blues - Long Distance Voyager i chociaż oczywiście znałem Ich wcześniejsze dokonania z nieśmiertelnym utworem- Nights in White Satin ,to ta właśnie płyta zaważyła że stali się także moimi ulubieńcami
Moody Blues - The Voice
https://www.youtube.com/watch?v=uiPzKbT21Vc
i jeszcze jeden zespół z tamtych lat ,który miałem okazję oglądać w tamtym czasie na koncercie w katowickim Spodku
Więc niech zagrają ten przepiękny utwór
Budgie - 07 - Parents
https://www.youtube.com/watch?v=U5vJ-cW8h9U