Ogrodniku, też po części się z Tobą zgodzę, bo prawdą jest, że za nim zaczniemy świadomie kreować rzeczywistość, może upłynąć wiele czasu, a niektórzy nie będą robili tego nigdy. Ale podświadomość działa zawsze, czy umiemy nią świadomie kierować czy nie. Nie będę się zagłębiać bardziej w ten temat, bo to nie miejsce na długie dysputy, a i tak elaborat się szykuje.
W innym wątku już ktoś polecał na ten temat lekturę, z której i ja korzystam "Potęga podświadomości " Josepha Murphy- doktora religioznawstwa i filozofii, prekursora i propagatora pozytywnego myślenia.
Jeśli chodzi o samospełniającą się przepowiednię to nie ma to nic wspólnego z horoskopami

Jak pisałam to termin zaczerpnięty z badań psychologicznych i po raz pierwszy usłyszałam o nim właśnie w rozmowie z psychologiem. Możesz to nawet sprawdzić w necie.
Do niczego nikogo nie zmuszam, dzielę się tylko swoim doświadczeniem. Wiele zawirowań i trudnych sytuacji przeżyłam i wiem jedno, obawy i lęki ma każdy, to naturalne, ale nie każdy ma odwagę je pokonać i czerpać z nich siłę. Nie jest to łatwe przyznaję. Choć wielu ludzi mi mówi, "bo ty masz taki charakter, więc tobie łatwiej", to jest to nieprawda, ja nad tym pracuję, myślę, analizuję, wciąż się czegoś uczę, poszukuję i często sama dochodzę do wiedzy, którą później tylko potwierdzają inni, mądrzejsi ode mnie.
Najpierw piszesz o lękach i obawach, które mają się brać z horoskopów, (które mnie nie interesują zbytnio) a na końcu sam mnie straszysz upadkiem ze szczytu.

Zaliczyłam wjazd autem na wysokość powyżej 3000 m i powrót był równie ekscytujący co wjazd.
Pozdrawiam i samych pozytywnych myśli życzę.
